KURS: Jak zarabiać w internecie? Ogólne Pomysł na biznes

#13 Jak zarabiać na blogu?

Zarabianie na blogu. Pieniądze z bloga! Ile można zarobić na blogu?! Skąd blogerzy biorą pieniądze? Jak zarobić drugą pensję z bloga? To tylko garść popularnych pytań na ten temat, które każdego miesiąca ludzie wpisują w internet 🙂 Rozprawimy się dzisiaj z tym tematem.

Temat jest bardzo szeroki 🙂 Napisano na ten temat kilka książek. Najpopularniejsza (a równocześnie chyba najlepsza) to książka Tomka Tomczyka czyli Jasona Hunta. Kupisz je tutaj. Podczas ostatnich konferencji takich jak Blog Conference Poznań czy SeeBloggers temat zarabiania na blogach jest wciąż poruszany – jak monetyzować swoją działalność online, jak współpracować z markami i ile można zarobić. Postarałem się w tym artykule zebrać większość informacji na ten temat. Znajdziesz tutaj też sporo konkretnych przykładów i linków do innych blogów.

TL:DR

Zarabianie na blogach jest możliwe na wiele różnych sposobów. Możesz sprzedawać własne produkty fizyczne i wirtualne, zarabiać na pośrednictwie, zbieraniu leadów, afiliacji itp. Zasada jest podobna jak w poprzednich krokach – im lepiej zbudowana społeczność, im większe statystyki i lepszy plan – tym więcej możesz zarobić.

Ten artykuł jest częścią cyklu:

Kurs marketing online – zarabianie przez internet

  1. Gdzie są pieniądze w internecie?
  2. Jak wybrać branże dla siebie?
  3. Policz kasę – załóż czarny scenariusz i napisz biznes plan
  4. Własne www – jaką formę wybrać? Sklep, landing page, wizytówka, blog?
  5. Własny e-sklep – jak wybrać platformę?
  6. Własne www firmowe – jak zrobić to tanio i dobrze?
  7. Landing page jako forma szybkiej sprzedaży
  8. Marketing online z czym to się je? Jak dobrać marketing dla swojego biznesu?
  9. Social media dla biznesu
  10. Jak działa SEO?
  11. Jak tworzyć dobre kampanie AdWords?
  12. Czy content marketing jest dla mnie?
  13. Jak zarobić na własnym blogu?
  14. Jak kreatywnie działać i zarabiać w sieci?

Ile można zarobić na blogu?

Często można usłyszeć, że ludzie nie mają pojęcia, na czym tak naprawdę zarabiają blogerzy. Zastanawiają się, za co się im płaci, a nierzadko też myli się sprawy, które dają blogerowi realne pieniądze. Dlaczego niby ktoś ma dawać im pieniądze? Czy zarabiają na wyświetlanych reklamach? Na wyświetleniach? Niby jak? A może ktoś chce płacić za recenzję produktu? Blogosfera jest coraz bardziej powszechna i popularna, jednak wciąż pada na nią jakiś cień niezrozumienia i zastanowienia co tam tak naprawdę zarabia. Wiele osób nie lubi mówić o swoich zarobkach. Dlatego też w sieci znajdziesz już sporo artykułów tego typu, gdzie znani polscy blogerzy piszą o swoich zarobkach – w końcu nie jest to jakaś tajemna wiedza 😉 Przy okazji kolejnego kroku z kursu postanowiłem podzielić się swoja wiedzą i doświadczeniem. 

Jeśli miałbym odpowiedzieć w jednym zdaniu ile można zarobić na blogu musiałbym odpowiedzieć… To zależy. Podobnie jak w przypadku sklepu internetowego wiele zależy od tego jak duży ruch jesteś wstanie wygenerować oraz jak drogie produkty sprzedajesz (lub jak wysoką marzę posiadasz) oraz od społeczności, która Cię otacza. W praktyce znam blogi, które zarabiają 300-500 zł miesięcznie a po drugiej strony mamy osoby, które niszczą system, jak Michał Szafrański lub Bartek Popiel, które na pojedynczych akcjach zarabiają 200 000 – 300 000 zł.

Najpierw przeanalizujmy różne metody i sposoby zarabiania na blogu a na koniec postaram się pokazać konkretne przykłady.

Jak zarobić na blogu drugą wypłatę?

Najpierw jednak kilka słów wprowadzenia. Uważam, że internet stwarza Wam nam niesamowite możliwości. Ostatnimi czasy nasza branża zachłysnęła się wielkimi wielomilionowymi sukcesami. I choć prawdopodobnie większość ludzi chciała by zarabiać takie pieniądze, to automatycznie myślimy – „to wyjątek” albo „tego nie da się powtórzyć”. Mam trochę inne podejście do tematu. Podobnie jak Zuch (jego świetny artykuł w tym temacie znajdziesz tutaj) uważam, że blog może być po prostu świetnym dodatkowym albo nawet głównym źródłem utrzymania ale wcale nie musisz robić milionowych akcji, aby być szczęśliwszym 🙂

Praca blogera choć czasami bardzo ciężka (zaraz kilka słów więcej na ten temat) to mimo wszystko pod wieloma względami jest znacznie lepsza niż praca na etacie. Równocześnie podobnie jak praca freelancera stwarza fajne możliwości pracy w różnych miejscach. Wychodzę z założenia, że na zarabianie na blogu na poziomie dobrej pensji jest ok 🙂 Czasami jest to kilkaset złotych, czasami kilka tysięcy. Nie musisz zarabiać milionów 🙂 Choć przy odpowiedniej wiedzy i odpowiedniej ilości czasu – to możliwe 🙂 Nie wykluczone też, że uważasz, iż blogi powoli umierają. Wbrew pozorom radzą sobie bardzo dobrze 🙂 Jeśli jednak jesteś bardziej zainteresowany zarabianiem na YouTube sprawdź kurs, który przygotowaliśmy dla Was z Mattem Olechem.

Ile zarabiam na blogu?

Podczas wymienionych już konferencji usłyszałem ciekawą myśl – coraz częściej wypowiadają się na ten temat teoretycy. Nie chciałbym, abyś tak odebrał ten artykuł. Dlatego chciałbym opowiedzieć konkretnie ile zarabiam na blogu i tematach około blogowych. Dla uproszczenia poniższe dane obejmują okres ostatnich 12 miesięcy. Poniższe dane to kwoty netto (ale nie uwzględniające podatku dochodowego, co w moim przypadku jest trudno policzalne, ponieważ posiadam różne źródła dochodu na tej samej działalności gospodarczej 🙂

  • afiliacja – 1590 zł (w szczególności CENEO oraz Zenbox);
  • reklamy typu adsense – 240 zł (przede wszystkim AdSense na YouTube i połączone konto z programem partnerskim na CDA);
  • sprzedaż kursów – 16 900 zł (w tym sprzedaż afiliacyjna);
  • usługi dodatkowe – 17 000 zł (w tym np. strony www dla klientów, doradztwo marketingowe);
  • różne współprace – 4 200 zł (w tym artykuły sponsorowane i filmy 360).

Łącznie w ciągu 12 miesięcy zarobiłem niecałe 40 000 zł co daje średnio trochę ponad 3 000 zł miesięcznie. Realnie ta kwota mogła by być jeszcze trochę wyższa gdybym uwzględnił klientów, których pozyskałem częściowo za pomocą bloga (blog pozwalał mi zwiększyć cenę za moją usługę). Z drugiej strony najważniejszą częścią dochodu jest akcja ze sprzedażą kursu dla Strefy Kursu (jeśli chcesz zacząć pracować jako freelancer – zobacz ten kurs 🙂 Sprzedałem do nich prawa autorskie (choć dalej mogę zarabiać na afiliacji).

Na ten moment więc blog nie jest moim głównym źródłem dochodu. Ale ten wynik całkowicie mnie satysfakcjonuje uwzględniające moje aktualne statystyki (na ten moment w okolicy 20 000 UU).

Zajmijmy się jednak konkretnymi metodami, które również Tobie pozwolą zacząć zarabiać 🙂

Sposoby zarabiania na blogu:

1) Reklamy na blogu – AdSense

zarabiaj na swoich tekstach

Zarabianie na blogu reklamami – ilustracja pokazuje najpopularniejsze umiejscowienie reklam AdSense

Swojego czasu święty Grall zarabiania przez internet. Niestety w Polsce reklamy są dosyć tanie (choć zależy to oczywiście od branży). Z drugiej strony jeśli nie masz pomysłu na swojego bloga a masz już przyzwoity ruch (a wystarczy kilka tysięcy miesięcznie) to świetny pomysł na pierwsze pieniądze 🙂 Całość jest bardzo prosta do konfiguracji i obsługi.

Pozwól, że w kilku zdaniach wyjaśnię Ci jak to działa. Oczywiście będę posługiwał się pewnymi uproszczeniami ale mam nadzieję, że wszystko będzie zrozumiałe. Pamiętasz lekcję o Google AdWords? Google mówi niejako do przedsiębiorców – chodźcie do mnie. Mam w swojej bazie tysiące stron internetowych na których możecie wyświetlać reklamy!

W programie Google AdSense może zarejestrować się właściwie każdy. Całość sprowadza się do wklejenia małego kodu na swojej stronie w określonym miejscu. W pewnym sensie dzierżawisz przestrzeń reklamową dla Google na swojej stronie. Dajesz im na przykład prostokąt 500 px na 150 px.

Oczywiście, możesz zaznaczyć jakich reklam sobie nie życzysz na swojej stronie i… tyle. Całą resztą pracy zajmują się algorytmy, które próbują dopasować możliwie jak najlepsze reklamy do Twojej strony i Twojego czytelnika. Przedsiębiorcy mogą wybrać konkretnie Twojego bloga lub po prostu poprosić Google, aby reklamy wyświetlały się określonej grupie odbiorców (na przykład tylko kobietom w wieku 18-30 lat zainteresowanych modą i tańcem). Taki przedsiębiorca musi zapłacić za każde kliknięcie określoną stawkę.

Część tej kwoty – idzie prosto do Ciebie! Niestety zarabianie na reklamach jest coraz mniej skuteczne również ze względu na stosowanie blokad reklamowych typu AdBlock. Jeśli chodzi o zarobki to wszystko zależy od poczytalności bloga, od tematyki i zasięgu. Jeśli tworzysz bloga o tematyce finansowej (gdzie kliknięcia są bardzo drogie) prawdopodobnie zarobisz dużo więcej niż na blogu o tematyce urodowej (gdzie kliknięcia są bardzo tanie).

Tutaj zasada jest bardzo prosta – im więcej masz unikalnych użytkowników, tym więcej kliknięć, tym więcej zarobisz.Przeważnie reklamy te umiejscowione są na pasku bocznym, między tekstami. Blogujący w tematach designu często rezygnują z tego typu reklam, bo zwyczajnie psują estetykę strony, a przecież już sama strona jest wizytówką blogera.

Z innej strony mocno ryzykujemy również, że na naszym blogu będą reklamowe produkty, których sobie nie życzymy (np. na blogu finansowym reklama chwilówek lub na blogu wege-kucharskim reklama steków 🙂 Przykłady można mnożyć – np. reklama (wyświetlana w ramach remarketingu) portalu randkowego na serwisie ortodoksyjnej mniejszości religijnej 🙂 W mojej historii pracy freelancera, tworzyłem portale zarabiające głównie na reklamach.

Czy jest szansa, żeby sprawdzić czy taka forma faktycznie dla nas zarabia? Trzeba po prostu zacząć testować 🙂

W sieci znajdziesz sporo poradników. Później zaczyna się jednak całą magia – czyli optymalizacja umiejscowienia reklam, tak aby wygenerować jak najwięcej kliknięć. Możesz to zrobić za pomocą różnych wtyczek tzw. map cieplnych. Na swoim blogu korzystam z wtyczki SumoMe Heat Map.

2) Afiliacja – polecanie produktów w zamian za procent od sprzedaży.

Daje to ogromne wręcz możliwości w szczególności jeśli piszesz w tematach specjalistycznych (np. blog finansowy może sprzedawać w afiliacji karty kredytowe, pożyczki, obligacje itd) lub jeśli posiadasz bardzo duży ruch dzienny (np. blogi modowe i urodowe). Sposób działania jest bardzo prosty. Za pomocą specjalnego serwisu (lista poniżej) tworzysz specjalny link i wstawiasz link do sklepu czy strony, na której można bezpośrednio kupić tą rzecz.

Gdy użytkownik kupi – Ty dostajesz procent od sprzedaży, bo dotarł on dzięki Twojemu poleceniu. Przeważnie procent ten nie jest zbyt duży, przeważnie to około 5-10% od wartości produktu.

Najważniejsze i zarazem najtrudniejsze jest tutaj zachęcenie czytelników do kupna. Wszystko zależy tu od kreatywności, sposobu wykorzystania, samego produktu, ale przede wszystkim od samego autora i jego popularności. Najlepszym przykładem są tu znane blogerki modowe, które prezentując się danej stylizacji, nawet jednym zdjęciem powodują, że kobiety chcą mieć na własność daną sukienkę, torebkę czy buty. 

Dodatkowo niektóre programy partnerskie płacą nie tylko za sprzedaż ale również za sam fakt kliknięcia w link.

Kilka przykładów akcji opartych na afiliacji:

  • Mój sklep geekwork360.pl – nie posiadam w sprzedaży żadnych produktów związanych z kamerami czy filmami 360. Z drugiej strony wiele osób wchodzi na tą stronę szukając informacji na ten temat – w efekcie każde sprawdzenie ceny, jak i zakup to niewielkie wynagrodzenie dla mnie. Na moim blogu w wielu artykułach również znajdziesz afiliację z programu partnerskiego CENEO o którym zaraz kilka słów więcej
  •  Michał Szafrański – praktycznie już żywa legenda monetyzacji swoich aktywności w internecie 🙂 Ostatnią ciekawą możliwością jest sprzedaż afiliacji jego książki. Więcej Michał pisz o tym w tym artykule. Na temat innych historycznych już akcji przeczytasz tutaj – 69 000 zł w 8 dni.
  • Patt Flyn – jedna z osób, którą naprawdę warto śledzić w sieci. Patt regularnie publikuje wszystkie swoje dochody uzyskiwane przez działalność na blogu – osiąga średnio ponad 100 000 dolarów miesięcznie! Ogromny udział w tych dochodach stanowi afiliacja – szczegóły tutaj.
  • Michał Pałka z bloga livesmarter.pl – cały blog Michała to właściwie jedna wielka afiliacja – profesjonalnie, dobrze przygotowane artykuły skupione na polecaniu produktów bankowych.

Zarabianie na blogu przez afiliacje – Michał Pałka jest w tym mistrzem 🙂

Jak i gdzie zarabiać na afiliacji?

Poniżej lista programów afiliacyjnych z których już teraz możesz zacząć korzystać:

  • CENEO – to jeden z moich ulubionych systemów 🙂 Jeśli piszę o jakimś sprzęcie lub programie staram się zawsze wrzucić link z CENEO – Ty też się zarejestruj – kliknij! Co miesiąc zbiera się tam kilkaset złotych do wypłaty. 
  • WebePartners – korzystam z nich bardzo okazjonalnie ale słyszałem bardzo dużo pozytywów. Jeśli chcesz zobaczyć jakie kampanie oferują wraz z konkretnym wynagrodzeniem (np. za przeklik, za rejestracje itd) kliknij tutaj.
  • Agora Performance – duża baza różnych propozycji współpraca – głównie tematy bankowe. Więcej informacji tutaj.
  • Comperia Lead  – to chyba jedna z największych sieci – oferuje mnóstwo płatnych kampanii głównie związanych z bankowością, lokatami oraz ubezpieczeniami.
  • Strefa Kursów – wraz z tym partnerem wydałem już 3 kursy (Jak zarabiać na YouTube, Jak zarabiać jako freelancer, Jak sprzedawać więcej?) oprócz tego Strefa Kursów proponuje program afiliacyjny – oferują do 20% za sprzedawanie dalej ich kursów – gorąco polecam 🙂

Oczywiście sieci partnerskich czy metod zarabiania na afiliacji jest dużo więcej. Jeśli masz jakieś pytanie, jak wykorzystać afiliację w Twoim przypadku – skontaktuj się ze mną – napisz do mnie maila michal@geekwork.pl

3) Artykuły sponsorowane – to kolejny świetny pomysł na zarobienie na blogu.

Równocześnie odrobinę kontrowersyjny. Wydaje się, że to prosty zarobek: dostajesz lub piszesz artykuł o konkretnym produkcie czy usłudze, publikujesz i dostajesz za to pieniądze. Nie napracujesz się przy tym za wiele, ale Twoi czytelnicy mogą być rozczarowani takim obrotem spraw. Choć czasami wydaje się, że jest to szybki i opłacalny zarobek, to powinieneś pamiętać, że jeśli chcesz pozostać w swoim klimacie nie możesz publikować takich artykułów zbyt często. Poza tym wraz z większymi pieniędzmi może być coraz trudniej zachować Ci obiektywizm albo zaczniesz bezpośrednio lub pośrednio promować coś co nie jest zgodne z Twoimi zasadami. Świetnym przykładem współprac tego typu jest chociażby Konrad Kruczkowski i jego cykl wywiadów przy współpracy z Orange czy Marcin Iwuć i współpraca z BIK.

Oczywiście, jeśli posiadasz portal tematyczny (gdzie nie budujesz swojej marki osobistej) możesz też skorzystać z pośredników takich jak np. WhitePress, czy NextContent. Zasada jest dosyć prosta – przy nawet minimalnym ruchu (min. 2 500 UU / miesięcznie) firmy mogą przygotowywać Ci gotowe treści do publikowania u Ciebie. Ceny są bardzo różne od 12-15 zł do kilkuset złotych. Dlaczego firmy chcą za to płacić? Powód jest bardzo prosty i ściśle powiązanych z pozycjonowaniem. Więcej poczytaj w tym artykule.

Jeśli chcesz pozyskać artykuły bardziej typowo na bloga powinieneś zainteresować się platformą reachablogger, która ma zrzeszać blogerów i reklamodawców – piszesz artykuły na zlecenie, dzięki czemu zachowujesz nad nimi większą kontrolę oraz potencjalnie więcej zarabiasz 🙂

4) Współpraca z markami – opcja dostępna dla popularnych blogerów.

Jeśli masz zbudowany wizerunek i posiadasz rzesze odbiorców to najprawdopodobniej różne marki same się do Ciebie zgłoszą. I to najlepszy scenariusz. Czasami możesz pomóc szczęściu i sam szukać firm do współpracy. Jeżeli będzie to duża i znana marka to Twoja marka osobista również nabierze wartości.

Przy współpracach z dużymi markami możemy mówić często o dużych pieniądzach sięgających kwot 100 000 zł czy nawet 1 mln. Z drugiej strony czasami są to niewielkie współprace w różnych formach np:.  konkursy, kampania wizerunkowa, bannery, wyjazdy sponsorowane czy product placement.

Miałem możliwość stworzyć film 360 przy współpracy z marką odzieżową Mohito. Możesz go obejrzeć tutaj:

Niestety znaczna większość tych mniejszych blogerów popełnia pewne fundamentalne błędy, próbując rozpoczynać współpracę z markami zbyt wcześnie lub nieumiejętnie. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej przeczytaj artykuł o najczęstszych błędach blogerów.

Nie śpiesz się do zarabiania pieniędzy jeśli nie posiadasz odpowiednich argumentów. Firmy, które będą chciały z Tobą współpracować mają swój cel – też chcą zarobić.

5) Zarabiaj na blogu sprzedając swoje własne produkty

To niezwykle interesujące źródło przychodu dla blogera. Równocześnie dosyć skomplikowany. Dlaczego? Bo coraz trudniej stworzyć coś nowego i kreatywnego. Oczywiście możesz podobnie jak setki innych vlogerów i blogerów zacząć sprzedawać koszulki z nadrukami, czy kubki ze śmiesznymi tekstami. Umówimy się jednak – na koniec nie są to duże pieniądze a raczej dodatkowe kieszonkowe i to tylko pod warunkiem, że tworzysz treści oparte na lol-contencie.

Tak naprawdę wszystko zależy od Ciebie, decydujesz kiedy chcesz coś sprzedawać, jak długo, za ile, jak to będzie docelowo wyglądać. Ogromnym plusem jest to, że raz wytworzona “rzecz” może jeszcze długo po stworzeniu przynosić zyski. Co może to być? Najczęściej spotykam się ze sprzedażą autorskich książek, warsztatów czy szkoleń (w tym również popularnych kursów on-line). Jeśli masz pewną grupę czytelników to automatycznie staną się oni Twoją bazą klientów. Musisz pamiętać, że nie wystarczy wkleić produktu i czekać na zainteresowanie. Przygotuj konkretny plan sprzedaży i promocji. Tak na prawdę 95% sukcesu zależy od odpowiednio przygotowanej strategii marketingowej! Oczywiście przyda Ci się też budżet marketingowy i odpowiednia wiedza. Ale przede wszystkim ogromna doza cierpliwości 🙂 Przygotowanie własnego kursu, napisanie e-booka czy książki tylko pozornie wydaje się proste. Czasami to praca na miesiące lub nawet lata! A ile można zarobić? Śmiało można powiedzieć, że w Polsce można zarabiać miliony! Wszystko zależy od oferowanego produktu. Niektóre produkty wymagają więcej pracy fizycznej (np. rękodzieło), inne pracy przed komputerem (np. tworzenie kursów on-line), jedne będziesz fizycznie wysyłać do klientów, inne będą wymagały jedynie przesłania linku czy pliku.

Kilka najgorętszych przykładów ostatnich tygodni:

  • Ponownie Michał Szafrański – sprzedaż książki Finansowy Ninja – już ponad 2,5 mln przychodu (więcej tutaj).
  • Bartek Popiel – sprzedaż kursów – Liczy się strategia – ponad 220 000 przychodu (więcej informacji tutaj).
  • Agnieszka Skupieńska – sprzedaż kursów i książek – ponad 5 500 miesięcznie (szczegóły tutaj)
  • Jacek Kłosiński – wizualnik – póki co brak informacji o przychodach Jacek nie sprzedaje a rozdaje swój wizualnik dla uczestników kursów 🙂
  • Nie dawno wystartowałem ze swoim projektem – saveseo.pl – póki co 2 000 przychodu 🙂

6) Blog i sklep internetowy

Jedno może mieć wpływ na drugie i odwrotnie. Dobry ruch, który masz na blogu możesz kierować do swojego sklepu internetowego. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze to może to być pewne stałe źródło dochodu. Klientami zapewne będą na początku czytelnicy bloga, a z czasem i przypadkowi użytkownicy, którzy być może w konsekwencji zainteresują się również blogiem. W naszych czasach odpalenie własnego sklepu nie jest skomplikowane – pamiętasz wcześniejsze kroki tego kursu? Kliknij tutaj.

Przykłady sklepów internetowych blogosfery:

  • Miler Shop – moda męska, ręcznie szyte garnitury i znacznie więcej! A wszystko zaczęło się od bloga 🙂
  • Szarman – ponownie moda męska, tym razem również ze sklepem stacjonarnym.
  • Maffashion – tym razem moda damska, stylowe ubrania dla młodych kobiet 🙂
  • Viren Bhandari – od lat prowadzi sklep z skarpetkami. Viren nie jest blogerem, raczej influancerem ale to wyjątkowo ciekawa postać, którą warto obserwować w sieci
  • Hania – prowadzi bloga urodowego oraz sklep z kosmetykami

Jeśli nie masz kasy na towar możesz zacząć od sprzedaży w modelu dropshipingowym. Więcej informacji tutaj.

7) Sprzedaż bazy newsletterowej lub płata wysyłka

Pod względem prawnym sprzedaż swojej bazy kontaktowej jest potencjalnie ryzykowna (i może być bardzo źle odebrana przez Twoich czytelników) z drugiej strony duże serwisy, blogi czy fora robią to bardzo regularnie. Dobra baza mailingowa to prawdziwa żyła złota! Facebook może przyciąć Ci zasięgi, Instagram nie pokazywać Twoich zdjęcie, Vine z dnia na dzień zniknąć, YouTube zablokować film. Ale na jakość Twojej bazy newsletterowej masz wpływ tylko Ty. Nikt nie ograniczy tam Twoich zasięgów. Reklamodawcy zdają sobie z tego sprawę. Dlatego jak najszybciej zacznij gromadzić maile do swoich czytelników. Niewykluczone, że z czasem zgłoszą się do Ciebie firmy zainteresowane wysyłką płatnych kampanii. Moim zdaniem świetnym przykładem tego typu wysyłek jest Mateusz Jasiński z bloga Trener Biegania gdzie w jego cenniku znajdziemy konkretny koszt za wysyłkę reklamy do jego bazy. Innym przykładem może być Artur Kurasiński, który w swoim newsletterze wprost po prosił o wsparcie – i je otrzymał. Poza tym regularnie pojawią się tam reklamy różnych eventów. Możesz do niego dołączyć o tutaj.

Mateusz Jasiński zarabia na blogu umożliwiając wysyłkę reklamową

8) Patronite i dotacje – zarabianie na blogu

Krzysztof Gonciarz złamał system na Patronite – to największy profil w Polsce

Kontrowersyjnie prawnie temat. Możesz być zaskoczony, ale ludzie bardzo chętnie zapłacą za wysoką jakość dostarczanych przez Ciebie materiałów. Czasami… nawet jeśli dostarczasz bardzo niską jakość 🙂 Przykładów można mnożyć – najlepszym póki co jest chyba Krzysztof Gonciarz, który od swoich fanów dostał już prawie 300 000 zł. Szczegółowo pisałem o tym w tym artykule.

Czy łatwo jest zarabiać na blogu?

Niestety. Dla wielu z nas blogerów, to praca jak każda inna. Każdego miesiąca i tygodnia musisz poświęcić odpowiednią liczbę czasu na pisanie nowych artykułów, pokonywanie niemocy twórczej lub szukania nowych pomysłów na rozwój swojego bloga.

Sukces (w tym kontekście rozumiany jako duży przychód miesięczny) osiągają często Ci… najsprytniejsi, którzy potrafią odpowiedni sprawdzić na jakie tematy warto pisać (taką usługę możesz kupić u mnie – na stronie saveseo.pl), mają podstawową wiedzę na temat pozycjonowania swoich treści, potrafią zadbać i animować swoją społeczność a poza tym cały czas się uczą.

Zarabianie na blogu jest też przede wszystkim dla cierpliwych. To praca, która wymaga miesięcy pracy, czasami nawet lat nim zacznie nam przynosić realne dochody, które pozwolą nam się utrzymać. To podobnie jak z pracą freelancera – jeśli w mądry sposób poświęcisz temu odpowiednio dużo czasu – blog zacznie przynosić pieniądze 🙂

Kiedy mogę zacząć zarabiać na blogu?

Na to pytanie nie ma dobrej odpowiedzi. Wszystko zależy od Twojej strategi, grupy docelowej i wielu innych czynników. Znam blogi, które mają ruch na poziomie 5 000 -10 000 czytelników miesięcznie i zarabiają 5 000 – 8 000 zł każdego miesiąca! A po drugiej stronie istnieją blogerzy, którzy mimo bardzo dużych statystyk – 200 000 – 400 000 na swoim blogu prawie nie zarabiają (jeszcze 🙂 Niektórzy decydują, że nie chcą na swoim blogu umieszczać banerów reklamowych, inni nie potrafią pozyskać odpowiednich marek dla swojego bloga. Wszystko więc pozostaje kwestią odpowiednio przygotowanej strategii, przemyślenia tego kto i dlaczego Twój czytelnik ma od Ciebie (lub od firmy, którą promujesz) kupić określone produkty lub usługi.

Jednym z największych problemów, które widzę wśród blogerów to brak kreatywności i wiedzy. Jeśli więc masz jakiekolwiek pytania jak Ty możesz zacząć zarabiać na swoim blogu – zostaw link i krótki komentarz poniżej. Postaram się odpisać i podpowiedzieć więcej 🙂 

Możesz też umówić się ze mną na darmową godziną konsultację. Uzupełnij poniższy formularz:

Zachęcam również do zapoznania się z artykułem Michała Szafrańskiego, który przedstawił konkretne umowy podpisywane z firmami w celu współpracy marketingowej. Podpowiedział też na co zwrócić uwagę w przypadku sporządzania oferty. Podzielił się także tym jak na przestrzeni czasu zmieniał się jego cennik na usługi reklamowe, czyli wycena, która wielu z nas przynosi problem.

Jeżeli prowadzisz bloga i masz na nim którąś z form reklamy to nie wahaj się skorzystać z kolejnej. Przecież każdy pomysł ma szansę się coraz bardziej rozwijać. Wszystko zależy od posiadanego czasu, chęci i zaangażowania. Cały czas na moim blogu zachęcam do szukania dodatkowych źródeł zarobku. Być może początkowo nie będa one przynosić kokosów, ale w przyszłości kto wie, może twój pomysł jeszcze trzy razy ewoluuje i przyniesie kwoty, których się nie spodziewałeś 😉

 

Sądzę, że może Ci się też spodobać:

  • Dzięki Michał za wzmiankę, ale potrzebne jest sprostowanie. Danych ze sprzedaży Wizualnika nie ma bo… go nie sprzedaję. To prezent dla uczestników moich szkoleń. To nie jest mój produkt w sensie biznesowym.

    • ah ok! 🙂 NIe wyczytałem tego 🙂 zaraz zrobię edit 🙂

  • Oskar

    no przyznam, że webePartners jest naprawdę spoko, prowadzę bloga o książkach i z linków partnerskich od nich zawsze wpadnie mi parę złotówek – mimo, że nie mam wielkich zasięgów u siebie

    • 🙂 piękne jest to że razem ze wzrostem statystyk rośnie też kasa 🙂

  • Warto dodać, że w afiliacji nie zarabia się tylko na sprzedaży i klikach. Zarabiać można również w afiliacji na tzw. leadach, czyli wykonanu pewnych poleceń – podaniu danych kontaktowych, zapisaniu się na newsletter, ściągnięcia kuponów promocyjnych, w skrócie mówiąc na różnych czynnościach. Do tego można też polecać dane sieci afiliacyjne i jak jakaś osoba się do takiej sieci zapisze – otrzymujesz jakąś kwotę. U nas najlepiej w afiliacji się sprawdziło raz lead (wczoraj wpadł drugi :), cieszy nas to, bo mamy mały ruch na blogu) i polecanie sieci afiliacyjnej, które można nazwać też leadem. Pisanie w poście o czymś i wstawienie linku aifliacyjnego może być lepsze od banera. Dobrze dobrać dane kampanie afiliacyjne pod tematykę bloga – wtedy łatwiej o konwersję / zarobek. Pozdrawiamy

    • Dokładnie 🙂 W szczególności w sferze finansowej można na leadach dużo zarobić – w niektórych kampania 150-250 zł za 1 lead – to możliwe do osiągnięcia stawki

      • O tak, tak 🙂 Do tego dobrze porównywać stawki za lead czy klik w poszczególnych sieciach afiliacyjnych – w jednych są większe, w innych mniejsze 🙂 Miłego dnia

  • Ciekawy i potrzebny post, szczególnie w kontekście, kiedy zaczyna się zarabiać. Od jakiegoś czasu mam już dość pytań czy zarabiam, ile etc. Tak jakby to było takie hop siup i już- pieniądze lecą z nieba. Jasne, jedni zaczynają zarabiać już po kilku miesiącach, inni po latach. I to zależy od tylu czynników, że generalizowanie nie ma po prostu sensu.
    Nie mówiąc już o tym, że jak mówisz, że nie zarabiasz w danym momencie, to często można się spotkać z reakcją „aha” i zainteresowanie spada do zera. Bo przecież po co to robisz skoro na tym nie zarabiasz?…

    • Dokładnie 🙂 to częste rozterki blogerów – czy już powinienem zarabiać, kiedy zacząć zarabiać ile brać itd 🙂
      Tymczasem blogowanie to długoterminowy proces! Maraton wręcz!