Najlepsze narzędzia do planowania postów social media

Jeśli czytasz moje artykuły wiesz, że blog stanowi tylko dodatek do mojej działalności podstawowej. Na co dzień prowadzę firmę, która zajmuje się szeroko pojętym marketingiem w szczególności skupiamy się na obsłudze social mediów w gastronomii.

Praca ta sprawia mi sporo frajdy. Choć ma też swoje wady (gastronomia głównie pracuje wieczorami i weekendami).

Ostatnio podjąłem sporo prób, które mają na celu optymalizację czasu pracy mojego zespołu i ułatwią komunikacje na linii nas jako agencja i klienta końcowego. Od jakiegoś czasu rozglądałem się za aplikacją, która była by CRMem – czyli systemem do zarządzania kontaktami i całą współpracą z klientem. Na temat CRM’ów z których korzystałem napisze na pewno osobny artykuł bo to zasadniczo ciekawy temat.

Podobny wpis:
Dlaczego polubiłem się z Fortask?

Tymczasem szukając takiego rozwiązania all in one natknąłem się na kilka bardzo ciekawych narzędzi. Robiąc notatki i porównując je ze sobą uznałem, że warto się tym podzielić dla innych czytelników, którzy być może w przyszłości będę potrzebowali czegoś podobnego.

 

Do czego służą narzędzia do planowania postów?

Facebook sam w sobie oferuje liczne narzędzia ułatwiające pracę ale niekoniecznie na takim poziomie, który jest nam w firmie potrzebny.

Już wyjaśniam o co chodzi 🙂

Dla naszych klientów przygotowujemy harmonogramy treści – czyli propozycje tekstu, grafiki, filmu czy animacji wraz z tekstem z odpowiednim wyprzedzeniem. W zależności od klienta – treści są przygotowane tydzień, dwa tygodnie lub miesiąc wcześniej.

Już w tym momencie powstaje pewne wyzwanie – z oczywistych względów klient może mieć jakieś uwagi lub propozycje zmian. Wybranie narzędzia do komunikacji z klientem jest sporym wyzwaniem. Część firm pracuje na wordzie/excelu/google drive i przesyła sobie uwagi mailowo.

Uważam to za niezbyt profesjonalne i elegancje rozwiązanie – generuje mnóstwo niepotrzebnych problemów i szumów komunikacyjnych.

Osobną kwestią jest później samo publikowanie. Ręczna „przyklejanie” treści ma swoje plusy. Daje poczucie kontroli. Dużo trudniej jest jednak kiedy post musi wyjść o określonej godzinie – np. wieczornej. Powoduje to niezdrowe sytuacje w której ktoś po naszej stronie musi być online niemalże 24/7.

Kolejnym wyzwaniem jest analityka – czyli weryfikacja, które posty działają najlepiej, w jakich godzinach powinny być publikowane.

Kwestią do rozwiązania jest też planowanie budżetu marketingowego a później jego raportowanie.

A gdzie tu jeszcze miejsce na przetrzymywanie danych kontaktowych klientów, wystawianie faktur, jakieś własne notatki czy ustalenia, realizacja projektów wymagających bardziej szczegółowego rozpisania (np. jakieś wydarzenia, współprace z influencerami itd).

Jak działamy dzisiaj?

Na ten moment podstawą naszego sytemu komunikacji jest nozbe czyli aplikacja, która na moim blogu pojawia się bardzo często 🙂 Więcej na jej temat możesz poczytać tutaj. 

Mamy specjalne dedykowane projekty dla każdego klienta pogrupowane wg. metody:

  • harmonogram
  • projekt wewnętrzny (w którym trzymamy dane kontaktowe, jakieś niezależne ustalenia, inspiracje, wew. raporty)
  • inne projekty dla klienta (np. eventy)
  • jeden duży projekt zbiorczy, który stanowi procedurę dla całej firmy i zawiera w sobie istotne przypomnienia oraz terminy.

Choć taki system jest wygodny wewnętrznie nie ma żadnego połączenia zewnętrznego np. z samym Facebookiem. Dla samych też klientów korzystanie z aplikacji niekoniecznie jest najwygodniejszym rozwiązaniem. Dlatego wciąż szukamy dobrej alternatywy.

Poniżej lista kilku aplikacji wraz  z ich wadami i zaletami

Kontentino – faworyt do planowania postów

Aplikacja jest póki co naszym faworytem i przeprowadzamy eksperyment na kilku klientach. Choć jeszcze nie pozwala na publikację wszystkich możliwych formatów postów (np. zdjęć 3d). Równocześnie umożliwia wysłanie klientowi bardzo prostej wiadomości e-mail, po kliknięciu której jest przenoszony do kalendarza z opcją akceptacji poszczególnych postów. Może zostawić czytelny komentarz (co mu się podoba) zespół może też robić wewnętrzne notatki.

Aplikacja ma sporo dodatków umożliwiających np. podgląd posta, badanie czy na grafice nie znajduje się zbyt dużo tekstu i wiele wiele innych dodatków.

Możesz zaplanować publikacje postów na większości popularnych kanałów – od Facebooka, przez Twittera po linkedin czy pinterest.

Aplikacja zawiera też moduł analityczny – choć póki co dosyć uproszczony pozwala na generowanie raportu zawierającego listę postów wraz z wszystkimi aktywnościami.

Słowem – prawie wszystko jest.

Jedyne dwie wady to:

  • cała aplikacja jest wyłącznie w języku angielskim (co może być potencjalnym problemem dla klienta, kiedy część aplikacji jest po angielsku i niekoniecznie 100% czytelnie opisana)
  • jest dosyć droga. W naszym przypadku, aby móc zacząć efektywnie działać min. kwotą było by 110 Euro (jakieś 500 zł) miesięcznie. Dokładając do tej cenny inne aplikacje (np. te do tworzenia grafik – więcej informacji znajdziesz tutaj) opłaty miesięczne mogą łatwo poszybować w górę.

Póki co testujemy i niewykluczone, że wdrożymy na szerszą skalę.

Równocześnie nie znalazłem tam póki co żadnego modułu, który ułatwiałby np. moderację wiadomości, skrzynek odbiorczy i całej reszty aktywności. Sama aplikacja jest całkiem ładna i zwyczajnie intuicyjna.

 

Buffer – klasyka plenerów postów

O bufferze zdarzyło mi się już kilkukrotnie pisać. To fajne narzędzie w szczególności jeśli jesteśmy bardzo niewielkim teamem lub chcemy zapanować nas swoimi własnymi kanałami w social media.

Niestety buffer odrobinę traci dla mnie po bliższym zapoznaniu się. Przede wszystkim nie odkryłem tam możliwości publikacji jakichkolwiek innych formatów postów poza wideo/zdjęcia. Brakuje konfiguracji przycisków do postów, niestandardowych formatów (choć o ile dobrze rozumiem tutaj ważną kwestią problematyczną jest samo API po stronie facebooka).

Po przyłączeniu kolejnych osób do zespołu mamy też możliwość przekazania prośby o akceptację. Wymaga to jednak logowania na konto buffera jest więc dużo mniej intuicyjne niż w poprzednim przypadku.

Tak więc wydaje się, że Buffer ma po prostu inną filozofię działania i niekoniecznie stworzony został z myślą o obsłudze agencji marketingowych i ich klientów.

Plusem jest przejrzystość całego systemu, który zminimalizowany jest do maksimum.

System oferuje też moduł analityczny oraz moduł do moderacji – czyli wszystkie komentarze i wiadomości mają lądować w jednym miejscu. Moduł wygląda bardzo dobrze i przejrzyście. Funkcja ta jest też o tyle ciekawa, że ma formę mini-crma – umożliwia dodanie danych kontaktowych do każdej komentującej osoby oraz prywatnych notatek.

Wydaje mi się, że przy fanpage’ach b2b może to być przydatne.

Finalnie niestety, nie jest to narzędzie, które odpowiada na wszystkie nasze potrzeby.

Niestety chcąc skorzystać z wszystkich ważnych funkcji kwota przy kilku fanpage’ach mocno przekracza 150 USD/mc.

 

 

NapoleonCat – dobre bo polskie narzędzie do planowania contentu

 

NapoleonCat wciąż się rozwija. To bardzo ciekawe narzędzie na polskiej mapie start-upowej. Bardzo lubię obserwować, jak ta innowacyjna firma stopniowo się rozwija i podbija kolejne rynki.

Przez kilka miesięcy korzystaliśmy z tego narzędzia na nasze potrzeby. Przede wszystkim zachwycił nas tam cały moduł analityczny – pozwala wyciągnąć i zestawić ze sobą liczne dane, które często są niedostępne w innych miejscach. Automatyzacja wysyłki do klienta końcowego, możliwość łatwej personalizacji danych i całkiem logiczny układ samego narzędzia. Trochę brakowało mi funkcji zbudowania jednego większego raportu (np. łączącego dane z Instagrama i Facebooka) ale to detal potrzebny w specyficznych historiach. Finalnie zbudowaliśmy znacznie uboższe ale bez kosztowe narzędzie do generowania raportów dla klientów przez ręczny eksport danych do plików xls. To dla nas praktyczniejsze i lepsze rozwiązanie.

Przez krótszy czas próbowaliśmy korzystać z narzędzia do moderacji skrzynki z wiadomościami, komentarzy czy innych aktywności.

Samo narzędzie do planowania postów na kalendarzu wygląda bardzo dobrze, choć nie znalazłem tam w intuicyjny sposób możliwości przesyłania postów do akceptacji przez np. klienta końcowego.

Narzędzie zdecydowanie jest budowane z myślą o obsłudze po stronie agencji – możliwość dzielenia wszystkiego na logiczne projekty i sporo automatyzacji. Miałem nawet możliwość wymienić kilka wiadomości z Właścicielem i wiem, że plany rozwojowe są jeszcze przed nimi i moduł na którym nam docelowo zależy czyli odpowiednik CRM jest w dalszych planach.

Równocześnie faktem jest to, że takie narzędzie all-in-one jest bardzo trudne i skomplikowanie rośnie wykładniczo. Być może dlatego nie ma narzędzia, które spełnia nasze oczekiwania w 100%.

Jeśli szukasz kompleksowego narzędzia, które ma w pełni polski support (który w dodatku jest super!) to gorąco polecam.

Cenny są dosyć podobne do poprzednich narzędzi czyli przy mini zespole i kilku klientach musisz nastawić się na inwestycję plus minus 500 zł netto / miesięcznie.

Moim zdaniem warto – choć przy większej skali klientów na której operujemy łączny koszt miesięczny zaczął być odczuwalny.

 

CoSchedule – kombajn do zarządzania Twoimi profilami w social media

CoSchedule to gigantyczny kombajn, mam poczucie, że stworzony głównie z myślą o blogerach czy osobach publikujących treści na własnych portalach.

To na prawdę gigantyczne narzędzie, które oferuje znacznie więcej niż tylko zwykłą możliwość planowania postów. Najciekawszą chyba funkcją jest integracja z WordPressem. Dzięki temu zaraz pod każdą notatką bezpośrednio z jednego miejsca możemy zaplanować promocję w mediach społecznościowych: Facebook (profil prywatny i fanpage), Twitter, Instagram, Pinterest, Google +, LinkedIn. CoSchedule automatycznie też proponuje publikację przypomnień o tym artykule np. za kilka albo kilkanaście miesięcy w przyszłości. W ten sposób kalendarz publikacji automatycznie się zapełnia.

Możesz zmieniać zdjęcia, opisy, ustawiać dokładny czas publikacji. Ilość integracji jest wręcz ogromna. Możesz połączyć się  z Mailchimp, Campaign Monitor, ActiveCampaign i Constant Contact w celu wysyłki newsletterów.

CoSchedule pozwala także na chociażby Evernote, Google Docs, Trello, Asana, Bitly, Google Analytics, Todoist, Zapier, Youtube i wiele innych – zgodnie z założeniem, że gromadzimy wszystko w jednym miejscu, w jednym kalendarzu.
CoSchedule pozwala też na stworzenie różnego rodzaju skryptów i zadań, które upraszczają pamiętanie o rzeczach najważniejszych. Dzięki temu nie zapomnisz o ustawieniu odpowiednich formatów grafik, nagłówkach w artykułach i zaplanowaniu dalszej promocji. A przed publikacją postu (widoczne na screenie poniżej) znajdziesz prosty moduł analityki konkretnego posta.
Niestety nie jest to narzędzie, które pomoże nam jako agencji. Brak modułu akceptacji treści przez klienta, niewiele narzędzie do komunikacji wewnątrz zespołowej. Równocześnie to najlepsze narzędzie jakie możesz znaleźć jeśli jesteś blogerem.
Plan indywidualny przy 10 różnych kontach social media to wydatek na poziomie 20 USD/mc czyli równocześnie jest narzędziem o potencjalnie największych możliwościach a równocześnie jest narzędziem najtańszym z tego zestawienia.

Jakie narzędzie do planowania postów wybraliśmy?

Żadnego. A dokładniej w dalszym ciągu mieszamy je ze sobą eksperymentując i próbując stworzyć własne wewnętrzne flow. Regularnie spotykam się z innymi firmami i staram się od nich uczyć. Z tego co wiem, każda firma ma swój własny system pracy. Mniej lub bardziej rozbudowany a przede wszystkim mniej lub bardziej skuteczny.

Wciąż szukamy i powoli dojrzewamy do decyzji, że przydałby nam się dedykowany system ERP. Niestety na ten moment tego typu aplikacja w dodatku posiadająca wszystkie funkcje na których nam zależy to koszt przekraczający pewnie polskie PKB 🙂

Na ten moment w dalszym ciągu pracujemy na połączeniu Nozbe + mini-CRM zbudowany w oparciu o Gmail + na niektórych klientach Kontentino. Dzięki temu utrzymujemy wysoki standard realizacji usług oraz pilnujemy wew. procedur.

Jeśli chciałbyś zobaczyć, jak wyglądają nasze raporty – wystarczy, że do mnie napiszesz michal@outspace.pl

3
1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek
(Bądź pierwszym, który oceni!)
Loading...
  1. Kiedyś miałyśmy aplikacje do planowania postów i statutów na mediach społecznościowych, ale w tym momencie robimy część ręcznie, a część planujemy na zapas w mediach.

    1. Niektóre rzeczy faktycznie można w ten sposób zaplanować. Ale wraz z większą ilością działań i większych aktywnościach łatwiej jest skorzystać z takiego narzędzia, które optymalizuje nasza pracę 🙂

  2. Te narzędzia, szczególnie płatne to raczej dla dużych firm, ale warto się nimi zainteresować. Osobiście używam tylko automatyczną publikację postów z bloga na portalach social media, ale czasami potrzebne są inne funkcje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.