Ogólne Pomysł na biznes

29 sposobów na zarobienie dodatkowych pieniędzy

Czytając blogi finansowe, często można natknąć się na sformułowania takie jak „dochód dodatkowy” albo hasła typu „maksymalizuj dochód, później inwestuj”. Czasem poruszam ten temat wśród swoich znajomych i niejednokrotnie słyszę zdania w stylu: „Łatwo powiedzieć – człowiek wraca zmęczony z pracy, do tego dzieciaki, a i odpocząć trochę trzeba. Więc kiedy tutaj jeszcze brać dodatkowe zlecenia? Nie mam na to czasu”.  Często żyjemy w strefie swojego komfortu, bojąc się zmian. Na głowie kredyt, utrzymanie rodziny – a praca to przecież skarb, którego trzeba strzec za wszelką cenę. W praktyce setki ludzi siedzą na etacie za przysłowiowe „tysiącpićset”, nie widząc perspektyw na zmiany. Tymczasem…

Jak znaleźć pracę dodatkową?

Podczas mojej historii zawodowej pomogłem ponad 30 różnym osobom z różnych kręgów społecznych znaleźć pracę dodatkową. Czasem chodziło o jednorazową kwotę potrzebną na nagły wydatek (awaria samochodu), czasem ktoś potrzebował dodatkowych środków na szybszą spłatę mniejszych zobowiązań, a czasem ktoś po prostu miał chęć zarobić dodatkowe pieniądze. Liczba osób, które skorzystały z mojej pomocy mogła być znacznie wyższa, gdyby nie fakt, że niektórzy już po kilku dniach odpuszczali. Powodów było sporo: bo trzeba było się nauczyć czegoś nowego; bo mieli inne zajęcia; bo wypadki losowe; zniechęcenie (w końcu te 200 zł w miesiącu nie zrobiłoby wielkiej różnicy z życiu, a trzeba byłoby się napracować). Jestem zwolennikiem dawania wędek, zamiast ryb – dlatego dzisiaj chętnie pokażę Wam, jak samemu znaleźć dodatkową pracę w domu.  Ten artykuł jest także zbiorem moich pomysłów, konceptów na większe pieniądze i ma stanowić inspirację do rozejrzenia się, jak wiele różnych sytuacji w życiu stawia przed nami nowe możliwości. Nasz mózg to bardzo zabawny narząd, często po prostu ignoruje ciekawe rzeczy, które nas otaczają. Czasem gotowi jesteśmy pominąć ważne okazje tylko dlatego, że są nowe, obce, inne. Pisałem o tym kiedyś na swoim blogu – idąc do pracy tą samą drogą przez kilka miesięcy/lat, przestajemy zauważać drobne zmiany, a tym samym uciekają nam sprzed oczu piękne sceny czy sytuacje.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o pracy, dzięki której zarabiam od kilku lat – serdecznie zapraszam Cię do zakupu kursu: Zacznij zarabiać przez internet jako freelancer.

Zapraszam do lektury kilku sposób na dodatkowe kilkaset złotych w miesiącu.

Zarabianie… przez oszczędzanie.

Podstawowa zasada – nie ignoruj potęgi małych kroków. 5 zaoszczędzonych złotych to niewiele, jeśli oszczędzisz jednorazowo. Jeśli jednak oszczędzisz w 10 miejscach po 5 złotych, to rocznie generujesz już ponad 600 zł oszczędności. A to już coś, prawda? Jeśli znajdujesz się w sytuacji, że potrzebujesz dodatkowych pieniędzy i masz wrażenie, że to, co posiadasz nie wystarcza – zacznij od podstaw! Sprawdź, gdzie mogą uciekać Twoje pieniądze albo na czym możesz bezboleśnie zacząć oszczędzać. Może się okazać, że te środki wystarczą do realizacji Twoich celów. Dopiero w drugiej części artykułu przejdę do konkretnych pomysłów, jak generować dodatkowy dochód:

1. Zacznij prowadzić budżet domowy.

budżet domowy
To absolutna podstawa – tylko w ten sposób będziesz miał świadomość gdzie „uciekają” Ci pieniądze i łatwiej znajdziesz miejsca, gdzie możesz zacząć odkładać. Serdecznie zapraszam Cię do cyklu artykułów, które pojawiły się u Marcina Iwucia: „Budżet domowy – krok po kroku”. Dla mnie osobiście było to wręcz wstrząsające, ile wydaję na zupełne głupoty! Trzy lata temu poślubiłem wspaniałą kobietę, miałem do tego fajną pracę – zarabiałem często nawet kilkukrotność najniższej krajowej. Po drodze kupiliśmy, z pomocą rodziców, mieszkanie i zaczęliśmy się urządzać. W pewnym momencie wstrząsnęło mną jedno zdanie, przeczytane na którymś z blogów. Brzmiało ono mniej więcej tak:
„Być może dzisiaj nie masz długów, dobrze zarabiasz i myślisz sobie, że nie potrzebujesz oszczędności, ale zastanów się, bo być może od zaciągania kredytów i pożyczek dzieli Cię brak zaledwie jednej wypłaty”. I tak faktycznie było w naszym przypadku. Żyliśmy od 1. do 1., wydając wszystko do zera, nie za bardzo zastanawiając się, gdzie te pieniądze uciekają. Choć, co prawda od zawsze intuicyjnie stroniłem od kredytów konsumenckich, to miesiąc kończyłem z zerowym saldem. Premie rosły, stan portfela niekoniecznie. Od kilku miesięcy regularnie oszczędzamy i odkładamy. Mając świadomość, gdzie rozchodzą się pieniądze, wiem gdzie mam je pokierować. W efekcie mam… więcej pieniędzy, zarabiając tyle samo 🙂 Więcej na temat tego, dlaczego warto oszczędzać możesz przeczytać tutaj.

2. Oszczędzanie na rachunkach.

Oszczędzanie na rachunkach
Sprawdź swoje rachunki za: prąd, telefony, Internet i inne media. Czy przypadkiem nie mógłbyś zmienić operatora i dostać tego samego lub więcej za mniejszą kwotą? Kilka miesięcy temu dokonywałem cyklicznego przeglądu swoich rachunków i zacząłem liczyć, jaką redukcję mogę przeprowadzić w mojej rodzinie:

– Telefon żony – abonament za ok. 80 zł (dawno temu brany abonament na firmę z telefonem, nielimitowane rozmowy i sms-y do wszystkich, trochę Internetu).
– Mój telefon – abonament ok. 65 zł (nielimitowane rozmowy do wszystkich, nielimitowane sms-y, 1 GB Internetu).
– Internet w domu – ok. 72 zł (100 MB/s bez limitów w kablówce – „bo promocja była”).

Teraz, zmieniając operatora i łącząc rachunki płacimy łącznie: 48 zł. Razem mamy do wykorzystania 5 GB Internetu oraz nadal nielimitowane sms-y i połączenia do wszystkich w Polsce. Wystarczyło złożyć przez Internet jeden wniosek. Oferta jest co prawda bez telefonów, jednak umówmy się – już od dawna nie opłaca się kupować telefonu u operatora (ale to temat na osobny artykuł 🙂 ). Weryfikując, jak wykorzystujemy łącze w domu uznałem, że zawrotnej prędkości 100 MB/s, nie jestem w stanie wykorzystać, również ze względu na ograniczenia routera i karty sieciowej. Dlatego złożyłem dyspozycję o zmniejszenie prędkości do 60 MB/s, co zmieniło też wysokość opłaty na 49 zł.

Sumując: wcześniej 80+65+72= 217 zł miesięcznie
obecnie: 48+49= 97 zł miesięcznie.

W ten sposób, co miesiąc w mojej kieszeni zostaje 120 zł (!). To nie jest zawrotna suma, ale rocznie to 1 najniższa krajowa w portfelu dodatkowo 🙂

Oczywiście im większy dom, tym większe pole do manewru – prostymi chwytami można zredukować rachunki za wodę, ogrzewanie, itd. W sieci znajdziesz tysiące porad, jak to zrobić, chociażby na często wspominamy przeze mnie blogu Michała Szafrańskiego.

Wiem, że to wydaje się trudne i zazwyczaj nie chce się nam tego robić. Porównywać ofert, sprawdzać, badać, zastanawiać się. Staram się robić przegląd takich umów nie częściej niż co pół roku. Zajmuje to jakieś 3-4 godziny, a oszczędności widać jak na dłoni :).

Naprawdę, warto przejrzeć wszystkie swoje umowy abonamentowe, bo często okazuje się, że mamy włączone usługi dodatkowe, których nawet nie jesteśmy świadomi (granie na czekanie, dodatkowy pakiet, dostęp do jakiegoś serwisu, dostęp do filmów na żądanie, powiadomienia SMS z banków itp.).

Ja, dodatkowo uciąłem na tym jeszcze 12 zł miesięcznie!

3. Oszczędzanie na jedzeniu.

Oszczędzanie na jedzeniu

Jedzenie jest jednym z największych kosztów w budżecie domowym. Bolało mnie, gdy odkryłem ile, wydajemy na „drobne” przyjemności – na te drobiazgi po 5 zł, 10 zł, 20 zł – kawa, piwo na mieście, fast-food czy spontaniczny wypad ze znajomymi. Jeśli potrzebujesz pieniędzy, zacznij rezygnować z takich niepotrzebnych wydatków. Jeszcze bardziej bolesne było dla mnie uświadomienie sobie, ile jedzenie może potencjalnie się marnować. Choć zawsze staraliśmy się nie wyrzucać jedzenia, to regularnie niedojedzony jogurcik, zeschnięta szynka czy inne drobiazgi lądowały w śmietniku.  Razem z budżetem domowym przyszedł czas na planowanie, ile wydajemy na jedzenie w domu i kupowanie tyle, ile dokładnie potrzeba na dany tydzień – aby jak najmniej zdążyło się popsuć. Takie planowanie jadłospisu szybko wygenerowało dodatkowe oszczędności.

4. Oszczędzanie na zakupach.

4. Oszczędzanie na zakupach
Ten punkt łączy się z poprzednim. Znasz to uczucie, kiedy idziesz na zakupy, a po powrocie z supermarketu uświadamiasz sobie, jak wiele niepotrzebnych rzeczy kupiłeś? Od kilku miesięcy, oprócz listy zakupów, minimalizujemy podróże do supermarketów. Kupujemy za pomocą e-tesco. Fakt, dopłacamy za dostawę (ok. 5-7 zł), ale dzięki temu bardzo oszczędzamy czas (zakupy trwają max. 30 minut), kręgosłupy (wszystkie zakupy dostawcy przynoszą pod drzwi na 3 piętro 🙂 ), a przy tym pieniądze. Przy robieniu zakupów tego typu wystarczy wejść w zakładkę promocje, by łatwo wyłapać wszystkie przecenione produkty w sklepie! Oprócz tego warto rozważyć oszczędności na prasie, grach czy książkach. Sam połykam sporo książek. Wersje elektroniczne są zazwyczaj dużo tańsze. Ceny rynkowe czytników także znacznie spadają. Mnie całkowicie wystarczy tablet, z którego korzystam też przy innych okazjach (choć nie ukrywam, że nowy Kindle Paperwhite bardzo mi się podoba i niewykluczone, że kiedyś go zakupię). 🙂

5. Oszczędzanie na lekarstwach.

Oszczędzanie na lekarstwach
To ważny punkt – czasem zdarza się tak, że musimy przyjmować regularnie jakieś leki, np. na tarczycę, alergie czy antykoncepcyjne, itp. W naszym przypadku łączna cena leków wynosiła 44 zł. Zmieniając aptekę oraz prosząc o zamienniki, płaciliśmy 32 zł. Jednak pewnego razu przez przypadek moja żona weszła do jeszcze innej apteki (znanej z tanich leków) i teraz łącznie płacimy… 13,60 zł! To ponad 300 zł rocznie oszczędności! A wystarczy, że raz miesięcznie przejdziemy kilka dodatkowych kroków.

6. Oszczędzanie na sprzęcie domowym.

oszczedzanie na sprzecie
Jestem zwolennikiem kupowania dobrego sprzętu elektronicznego, który ma posłużyć dłuższy czas. Tego typu zakupy warto planować i dokładnie przemyśleć. Czasem może się okazać, że mniej markowy produkt działa identycznie jak ten z popularnym logo, a jest kilkaset złotych tańszy. W Internecie znajdziesz tysiące porównywarek sprzętu. Jedyne co trzeba zrobić, to usiąść i policzyć. Innym razem wystarczy poczekać do premiery „następcy”, aby cena produktu spadła o kilkaset złotych. Poza tym, nigdy nie wierz sprzedawcy w sklepie! 🙂 Przecież jego wynagrodzenie może być uzależnione od obrotów – w naturalny więc sposób będzie przekonywał Cię do droższego sprzętu. Choć osobiście uważam, że np. sprzęt Apple jest zdecydowanie za drogi, jak na polskie warunki, częściowo rozumiem osoby, które decydują się na taki zakup. Sprzęt klasy premium (a do takiej należy zaliczyć produkty Apple’a) zazwyczaj działają lepiej i dłużej, mają lepszy serwis, itp. Sklepy, w szczególności te internetowe, często proponują ubezpieczenie elektroniki. Moim zdaniem oba podejścia mają sens – zarówno szukanie tańszych zamienników, jak i dłuższe polowanie na sprzęt wyższej klasy. Czasem wystarczy trochę poczekać, poszukać kodów rabatowych albo po prostu… zapytać. Fakt, w naszej kulturze nie ma zwyczaju targowania się, ale w 95% przypadków, pytając o rabat przy zakupie sprzętu, zawsze otrzymałem jakiś upust bądź gratis. Do laptopa dostałem torbę, do telefonu cover, itd.

7. Oszczędzanie na oświetleniu.

7. Oszczędzanie na oświetleniu

W tym momencie żarówki LED mają już normalny, ciepły kolor. Idealnie sprawdzają się zamiast halogenów lub innych punktów świetlnych w domu. Szybko policzmy, czy to się opłaca? Średnia cena żarówki LED w markecie budowlanym, to aktualnie 26-32 zł. Według opisu producenta świeci ona przez ok. 45-50 tys. godzin. Zwykła żarówka halogenowa jest znacznie tańsza, ok. 6-9 zł, a jej trwałość wynosi nie więcej niż 2 – 3 tys. godzin.

Policzmy:

100 tys. godzin świecenia:

Żarówka LED – wydatek ok. 60 zł (2 sztuki)

Żarówki halogenowe – wydatek ok. 240 zł! (ok. 40 żarówek)

Do tego należy dodać takżę ogromne oszczędności, wynikające z pobieranego prądu.

Szybka kalkulacja:

Jeśli średnia cena za Kwh to: 0,52 zł

Jeśli średni czas świecenia żarówki to: 3 godz. na dobę

Żarówka LED rocznie kosztuje:
0,006KWh x 3 godz. x 365 dni = 6,57 zł rocznie

Żarówka halogenowa o mocy 50W:
0,05KWh x 3 godz x 365 dni = 54,75 zł  rocznie

Teraz wystarczy tylko pomnożyć te kwoty przez liczbę żarówek, którą masz w mieszkaniu.

Pamiętaj! Grosz do grosza. 🙂
Szybkie podsumowanie:
Oszczędzając w sposób bezbolesny, w mojej kieszeni zostaje miesięcznie:
Ok. 150 zł na jedzeniu nieplanowanym lub niepotrzebnych wydatkach dodatkowych.

Ok. 180 zł na rachunkach (prąd, telefony, Internet, itp.).

Ok. 30,40 zł na lekarstwach.

Ponad 360 zł miesięcznie! Było, nie było – to fajne, „dodatkowe” pieniądze.

8. Oszczędzaj na zakupie ubrań.

8. Oszczędzaj na zakupie ubrań

Ubrania nie są warte swojej ceny! Ubrania w sklepach czy galeriach handlowych są wyjątkowo drogie. Widać to w szczególności przy okazji przecen. 60% taniej i sklep wciąż na tym zarabia? Jestem ogromnym zwolennikiem secondhandów. Tym, którzy nadal nie są przekonani do kupowania w lumpeksach stacjonarnych, w szczególności polecam secondhandy online – istnieje ich kilka w sieci – ubrania często są nowe, często z metką. Cena? Wielokrotnie niższa niż sklepowa. Poza tym na takich serwisach jak szafa.pl, możesz wymienić swoje ubrania na inne. Jeden z nich prowadzi moja Żona – zerknij, może znajdziesz coś dla siebie – www.szafaolico.pl

9. Wyprzedawaj!

wyprzedawaj
Jeśli potrzebujesz nowych rzeczy… pozbądź się tych, których już nie potrzebujesz. Starsze książki, nieużywany sprzęt (telefon w szufladzie z rodzaju „kiedy mój się popsuje to się przyda zastępczy”) czy też nietrafione prezenty.
Takie portale jak OLX.pl pozwalają za darmo umieścić ogłoszenie. Byłem bardzo zdziwiony tym, co udało mi się sprzedać – od używanych butów, przez stare podręczniki szkolne, po drobne ozdoby do mieszkania.

10. Oszczędzanie na nawykach.

10. Oszczędzanie na nawykach

Jeśli jesteś w sytuacji, w której potrzebujesz dodatkowych pieniędzy, rozważ rezygnację z papierosów lub innych używek. Rozmawiając z osobą, która prosi mnie o pomoc w dodatkowym zarobieniu, zazwyczaj na początku próbujemy ustalić w jakiej sytuacji jest dana osoba. Kiedyś, jednemu z moich klientów, od razu powiedziałem: człowieku marnujesz mnóstwo pieniędzy! Jesteś w dramatycznej sytuacji, masz kilkanaście kredytów na karku. Zacznij redukować wydatki i zacznij od papierosów – przecież to mimo wszystko niepotrzebny wydatek. W odpowiedzi usłyszałem, że przecież coś się od życia należy! Zgadzam się z tym – warto dawać sobie samemu „kieszonkowe”, od czasu do czasu zainwestować we własne przyjemności czy po prostu relaks. Nigdy nie paliłem i być może dlatego nigdy nie pojmę, jak wciąganie rakotwórczego dymu, może być przyjemne.
Tak na marginesie, kiedyś słyszałem zabawną anegdotkę:

Kobieta, zwolenniczka zdrowego odżywiania, rozmawia z mężczyzną, który regularnie pije i pali.
Kobieta: Od dawna Pan pali?
Mężczyzna: No, ze 30 lat będzie…
Kobieta: Proszę Pana, ile kosztuje paczka papierosów?
Mężczyzna: Średnio ok. 15 zł.
Kobieta: Ile papierosów jest w paczce?
Mężczyzna: Zazwyczaj 20 sztuk.
Kobieta: Ile pali Pan dziennie?
Mężczyzna: Tak różnie – zdarza się, że całą paczkę, ale średnio te 15 dziennie.
Kobieta: Rozumiem. Proszę zobaczyć, ile marnuje Pan pieniędzy. Paląc dziennie 15 papierosów, miesięcznie wypala Pan ok. 450. To 20 paczek! Wydaje Pan ponad 300 zł miesięcznie. Od kiedy Pan zaczął palić, wydał Pan już ponad 100 000 zł! Za tyle, to Pan może kupić wypasiony samochód! Ferrari może nawet!
Mężczyzna: A pani pali?
Kobieta: Nie palę, nie paliłam i nie będę palić!
Mężczyzna: Świetnie. To gdzie Pani Ferrari?

Nie dajcie się takiemu sposobowi myślenia! Jeśli mechanizmy opisane powyżej mają zadziałać, zaoszczędzone pieniądze muszą trafiać w określone miejsce. Zastosowałem prostą sztuczkę. W każdy poniedziałek z mojego konta oraz z konta mojej żony automatycznie przelewa się na rachunek oszczędnościowy ok. 20 zł. To 160 zł miesięcznie. Dodatkowo utrudniłem sobie dostęp do tego rachunku, logując się tam tylko raz i niszcząc hasło. 🙂 Oprócz tego poprosiłem o usunięcie przelewów on-line. W praktyce, jeśli potrzebuję tych pieniędzy, muszę udać się fizycznie do banku i zlecić przelew, który idzie 2-3 dni robocze. Jak pomyślę sobie, ile to roboty, to zwyczajnie odpuszczam. 🙂 Wlewam tam też dodatkowe nadwyżki, prezenty pieniężne (np. od hojnych dziadków 🙂 ) czy pieniądze z szybkich zleceń. Efekt – nie wiem kiedy oszczędzam, ale mam poczucie, że zawsze czeka tam na mnie kilkaset dodatkowych złotych do wykorzystania.

Zarabiaj dodatkowo – dodatkowe zlecenia w ramach Twojej pracy.

11. Idź po podwyżkę.

idz po podwyzke

Nie wiedzieć dlaczego, mamy ogromne obawy przed wnioskowaniem o zwiększenie swojego wynagrodzenia. Czego tak naprawdę się boimy? W najgorszym możliwym wypadku usłyszymy: NIE. I tyle. Nowoczesne korporacje proponują czasem skomplikowane systemy awansów wewnętrznych czy premii dodatkowych. Równocześnie jednak, choć może nie oficjalnie, zawsze w budżetach są pieniądze na dodatkowe wynagrodzenie. Zawsze: czasem łatwiej, czasem trudniej dostępne. Oczywiście najpierw musisz być dobrym pracownikiem, aby mieć argumenty, dlaczego chcesz zarabiać więcej. Sporo pisał o tym Marcin w artykule, który znajdziesz tutaj.

12. Poproś o dodatki.

12. Poproś o dodatki.

Karta na siłownię, bilety do kina, bony towarowe – dzięki takim dodatkom więcej pieniędzy zostanie w Twojej kieszeni. Jeśli Twoja firma nie ma tego typu benefitów, może warto zasugerować swoim przełożonych ich wdrożenie? Na niektórych przedsiębiorcy mogą mieć różne korzyści podatkowe.

13. Dorabiaj na dojazdach.dorabiaj na dojazdach
Jeśli dojeżdżasz do pracy, rozważ przerzucenie się, przynajmniej na okres letni, na komunikację miejską lub rower. A jeszcze lepszym pomysłem jest jeżdżenie samochodem w kilka osób. Takie serwisy jak BlaBlaCar czy inne pozwalają skojarzyć ludzi, jeżdżących tą samą trasą. W ten sposób możesz zredukować koszty dojazdów do klientów albo nawet na wakacje. Średnia cena przejazdu z Wrocławia do Warszawy to ok. 40 zł. To mniej niż pociąg czy autobus. Jeśli jesteś kierowcą, to też spore zmniejszenie kosztów.

14. Praca dodatkowa w ramach pracy zarobkowej.

14. Praca dodatkowa w ramach pracy zarobkowej
To kontrowersyjny wątek i zależy od tego, gdzie pracujesz i jaki masz układ z szefem. W jednej z agencji, w której pracowałem, szef zachęcał nas do sprzedawania usług dodatkowych poza firmą. Klient potrzebował strony internetowej, a prywatnie mogłem mu zaproponować przygotowanie grafiki. Pracując w firmie zajmującej się montażem grzejników, mógłbyś np. wykonywać dodatkowe drobne prace budowlane. Jeżdżąc samochodem dostawczym, pomagać przy przeprowadzkach. Możliwości są nieskończone – po prostu musisz zastanowić się, jak mógłbyś wykorzystać aktualną sytuację i wyciągnąć z niej jeszcze więcej. W kolejnym punkcie pokażę Ci kilka miejsc, gdzie możesz ich szukać.

Bierz dodatkowe zlecenia fizyczne.

Mamy dostęp do wielu różnych portali, gdzie możesz szukać dodatkowych zleceń. Korzystaj z takich serwisów jak: oferia.pl, gumtree.pl czy olx.pl. Będziesz zaskoczony, jak często ludzie potrzebują pomocy! Kiedyś z polecenia znajomego zostałem poproszony o odśnieżanie w zimę oraz koszenie trawy latem przy pewnym zakładzie produkcyjnym. Praca była o tyle wygodna, że znajdowała się ok. 1 km od mojego domu, a w dodatku właściciele oczekiwali, że odśnieżanie będzie wykonane przed godzinami pracy, czyli między 6 a 8 rano (odśnieżanie zajmowało ok. 45 min – wpadałem o 6, przed 7 byłem już po prysznicu gotowy wyjść do pracy). Koszenie trawy, co drugą sobotę, zajmowało mi ok. 2-3 godziny. Byli gotowi płacić 500 zł miesięcznie! Wtedy stanowiło to 1/3 moich miesięcznych zarobków! Czasem wystarczy wejść do firm w okolicy swojego domu i spytać, czy nie potrzebują kogoś do tego typu pracy lub skorzystać z ww. serwisów. W kolejnych punktach pokazuję kilka przykładów znalezionych w ostatnich dniach.

15. Wynoszenie mebli, pralki, lodówki, itp.

wynoszenie lodowki
Warunek – musisz mieć dobre zdrowie. 🙂 Takich zleceń jest całkiem sporo – w dużej miejscowości ludzie za tak prostą rzecz, jak zabranie pralki z drugiego piętra, są gotowi zapłacić 50 zł. Często okazuje się, że ten sprzęt jest… sprawny. Możesz więc go odsprzedać za pomocą serwisów aukcyjnych lub zwyczajnie odwieźć na złom (choć tutaj jest kilka regulacji prawnych, z którymi warto się zapoznać, bo czasem może się okazać, że zawożąc coś na złom, będziesz musiał dopłacić!). Jedynie, co jest potrzebne, to trochę czasu, żeby regularnie przejrzeć portale ogłoszeniowe. Możesz też skorzystać z darmowego narzędzia Google Alerts i ustawić powiadomienie mailowe, kiedy ktoś użyje słów, np. „oddam pralkę”.

16. Zostań tajemniczym klientem.

16. Zostań tajemniczym klientem.

Na rynku istnieje sporo firm zatrudniających tzw. tajemniczych klientów. Zadaniem takiej osoby jest weryfikacja obsługi w danym sklepie. Zlecenia tego typu pojawiają się co kilka dni – płatne od 15 zł do 150 zł. Czas potrzebny na takie dodatkowe zlecenie to max. 1,5-2,5 godziny. Wystarczy, że: odwiedzimy konkretny sklep, zapytamy o kilka rzeczy ze scenariusza i spiszemy protokół, po czym prześlemy go do firmy.

17. Wyprowadzanie zwierząt, wynoszenie śmieci, robienie zakupów, opieka nad osobami starszymi, sprzątanie posesji, sprzątanie mieszkań, roznoszenie ulotek.

17. Wyprowadzanie zwierząt, wynoszenie śmieci, robienie zakupów
Tego typu zlecenia często pojawiają się na wcześniej wymienionych serwisach – specjalnie wymieniam je w jednym punkcie. Możesz ich też szukać, pytając znajomych, rodzinę lub na konkretnych grupach na Facebooku. Tego typu zlecenia zazwyczaj nie są jednorazowe. Jeśli dobrze posprzątasz komuś mieszkanie, możesz mieć pewność, że niedługo zadzwoni do Ciebie jeszcze raz. A później zadzwoni jego znajomy. Podobnie jest z wyprowadzaniem psów – jak znajdziesz zlecenie na jednego psa, szybko będziesz miał ich kilka. W Polsce nie ma jeszcze takiego zwyczaju, ale po niemieckiej stronie znam sporo osób, które utrzymują się wyłącznie z takich prac.

18. Dodatkowa praca przez Internet.

zarabianie przez internet
Czas odczarować trochę ten temat. Wpisując takie zapytanie w wyszukiwarkę, zostaniesz zalany tysiącem różnych ofert – od inwestowania na forexie (nie rób tego!), przez różnego rodzaju oferty MLM (o czym później), po ankiety, surbary czy inne magiczne sposoby bogacenia się. Więcej znajdziesz na blogu w tym artykule. Możesz też dołączyć do KURSU: Jak zarabiać przez internet? – opowiadam tak krok po kroku, jak zacząć pracować w Internecie.
Ale po kolei, poniżej kilka inspiracji.

19. Zarabianie na ankietach

19. Zarabianie na ankietach

Za każdą wypełnioną ankietę czy też badanie, możesz otrzymać wynagrodzenie od 6 zł do 25 zł. Wypełnienie takiej ankiety zajmuje od kilku minut do godziny. Chyba najbardziej znane to cenneopinie.pl oraz https://panel.smgkrc.com.plPowiadomienie o ankietach otrzymujesz na maila. Po uzupełnieniu ankiet i uzbieraniu min. 50 zł, możesz wypłacić środki w formie przelewu lub bonu towarowego, np. do marketów Tesco. Więcej na ten temat przeczytasz w tym artykule.

20. Zarabianie na programach wyświetlających reklamy (surfbar), czytanie maili reklamowych, klikanie w reklamy.

20. Zarabianie na programach wyświetlających reklamy

Natychmiast odpuść sobie tego typu formę zarabiania. Zarobisz maksymalnie 2-8 zł miesięcznie za kilka godzin pracy. Nie wierz ludziom opowiadającym cuda, że to działa! 🙂 Zysk jest zbyt niewielki, aby się tym w ogóle zajmować. Więcej na ten temat przeczytasz również w tym artykule.

21. MLM – czyli multi-level-marketing.

21. MLM – czyli multi-level-marketing.

To bardzo ciężki temat. 🙂  Niestety istnieją tysiące osób, chcących uzyskać owiany tajemniczością „dochód pasywny” na sprzedaży różnych produktów (np. kosmetyków, suplementów diety, oprogramowania) w różnych formach MLM. Jeśli satysfakcjonują Cię zarobki rzędu 100-500 zł na sprzedaży kosmetyków, chemii gospodarczej czy innych produktów, może warto? Jeśli dysponujesz odpowiednią ilość czasu, możesz rozważyć budowanie własnej struktury. Domyślam się, że w komentarzach poniżej znajdziesz 1001 propozycji innych systemów. Uważam ten sposób zarobkowania za wyjątkowo ryzykowny i z wielu względów niebezpieczny. Dosyć brutalnie rozprawiłem się z tym systemem u siebie na blogu.  Dane o przeciętnych zarobkach można znaleźć na stronie http://www.wfdsa.org/about_wfdsa/?fa=globalStats Uważam, że są lepsze sposoby na zarobkowanie. 🙂

22. Praca jako grafik, programista, twórca animacji.

22. Praca jako grafik, programista, twórca animacji.

Tego typu praca wymaga określonych kompetencji i wiedzy. Jeśli je posiadasz, to na serwisach takich jak: https://www.freelancer.com, https://www.upwork.com, bez problemu znajdziesz pracę.
Działa to na zasadzie giełdy zleceń. Przedsiębiorcy z całego świata szukają osób, mogących zrealizować dla nich zlecenia. Wybór podejmowany jest na podstawie portfolio, oceny poprzednich pracodawców, liczbie dobrze zrealizowanych zleceń, itp. Nie rezygnuj, jeśli wydaje Ci się, że nie masz takich kompetencji! Przez ostatnie 10 lat robiłem przedziwne rzeczy, jak np.:

  • Dodawanie śmiesznych obrazków. Mój pracodawca oczekiwał, że znajdę dziennie 10 śmiesznych obrazków i o określonej godzinie wrzucę je na jego serwis. Płacił 1 zł na 1 obrazek. 10 zł dziennie za max. 15 min pracy. 300 zł miesięcznie.
  • Prowadzenie konta na popularnym forum. Otrzymywałem wynagrodzenie za każdy napisany post. Nie musiał on dotyczyć konkretnego tematu – po prostu chodziło o to, żeby konto było aktywne i rozpoznawalne.
  • Moderowanie forum. Pomagałem przy prowadzeniu specjalistycznego forum budowlanego. Raz dziennie logowałem się na swoje konto administratora i usuwałem wszystkie dziwne posty od automatów, itp.
  • Żywa sekretarka. Otrzymywałem 100 zł miesięcznie i darmowy telefon do dowolnego wykorzystania, wyłącznie za dostępność pod telefonem 18 godzin dziennie. W przypadku, kiedy dzwonił klient, musiałem jedynie poprosić o maila i przekazać go pracodawcy.
  • Tłumaczenie skórek do wordpress. Otrzymałem dużą paczkę skórek blogowych oraz dostęp do specjalnego narzędzia – żmudna praca, polegająca na tłumaczeniu pojedynczych słów na język polski. Ponad 600 zł za 3 dni pracy.
  • Nagrywanie głosu. Czytanie tekstu reklamowego na potrzeby filmu reklamowego.
  • Wyszukiwanie informacji prasowych o określonych osobach wraz z krótkim streszczeniem.

Takich zleceń powstaje setki, a chyba zgodzisz się, że większość z nich nie wydaje się trudna. 🙂 Z góry Cię przestrzegam – początki nie są łatwe. Pracodawcy wybierają dobrze ocenione konta lub te, które zawierają ciekawie opisaną propozycję. Wraz z kolejnymi zleceniami, łatwiej jest dostać następne. Sporo na ten temat przeczytasz też w tym artykule.

23. Praca jako fotograf.

23. Praca jako fotograf

To świetna forma pracy – jeśli posiadasz dobry sprzęt fotograficzny, możesz sprzedawać swoje zdjęcia za pomocą takich serwisów jak shutterstock lub fotolia. Serwisów tego typu jest bardzo dużo, ale umówmy się, zarobki są raczej groszowe. Oczywiście jeśli posiadasz sprzęt i pewne umiejętności, możesz też podejmować się realizacji zleceń – fotografia produktów, sesji ślubnych, narzeczeńskich, itd. Możliwości są tysiące. Warto skorzystać np. z portalu maxmodels.pl, gdzie fotografowie często są poszukiwani.

24. Praca jako copywriter.

copywriter

Umiesz pisać? To świetnie. 🙂 Agencje marketingowe często poszukują osób do pisania tekstów na zamówienie z myślą chociażby o pozycjonowaniu. Niestety nie powiem Ci, ile możesz zarobić – to zależy wyłącznie od Ciebie. Stawki za tekst na ok. 1000 znaków zaczynają się od 6-8 zł, a kończą na 30-45 zł, w zależności od przeznaczenia. Dlaczego ktoś to zleca? Odpowiedź jest bardzo prosta: Google jest wyszukiwarką tekstową. Bazuje na tekście. Natomiast pisanie takich artykułów na pełen etat jest męczące i nieefektywne. Dlatego agencje często zlecają na zewnątrz pisanie większych paczek tekstów. Zlecenia znajdziesz na wymienionych już serwisach, ale też na goodcontent.pl czy też http://www.pressmart.pl

Zarabianie przez inwestowanie (również w siebie).

25. Lokaty, akcje i inne produkty bankowe

produkty bankowe

Szukaj informacji o lokatach bankowych. Jeśli posiadasz odłożone środki – pozwól, aby dla Ciebie pracowały. Nie pozwól, by banki zarabiały na Tobie! To one powinny płacić Tobie! Cashback, darmowe bilety do kina i wiele innych. to zaledwie przykłady tego, co możesz wyciągnąć. Miesięcznie otrzymuję ok. 60-80 zł zwrotu, korzystając z różnych promocji bankowych. Otrzymałem też 6 biletów do kina oraz smartwatcha, którego sprzedałem za 250 zł. Po więcej informacji zajrzyj na bloga livesmarter.pl

26. Zmień pracę!

zmien prace

I mówię bardzo poważnie. Przeglądaj oferty pracy – zmieniając pracę, jesteś w stanie rewelacyjnie poprawić stan swoich finansów. Jeśli uda Ci się zmienić pracę kilka razy, za każdym razem zwiększając swoje zarobki nawet o kilkaset złotych, szybko może okazać się, że w krótkim czasie podwoiłeś swoje zarobki. Wymaga to jednak zmiany myślenia, odpowiedniego przygotowania finansowego oraz chęci zmian. Wbrew pozorom nie jest to takie trudne. Możesz to zrobić, o ile reprezentujesz sobą, jakąś dużą wartość. Przypomniał mi się żart, który przeczytałem kilka lat temu na jakimś forum:

M: Słyszałem, że po 8 latach straciłeś pracę jako programista!
T: To prawda. To było najgorsze 30 minut mojego życia.

Jeśli masz określone kwalifikacje, doświadczenie oraz trochę kontaktów nie musisz martwić się o pracę. Ale to wymaga ciągłego inwestowania w siebie, w budowanie sieci kontaktów oraz ciągłe podnoszenie własnych kwalifikacji w branży, w której potrzeba specjalistów.


Praca dodatkowa – własny biznes.

27. Zostań blogerem. 

Zostań blogerem
Po prostu zacznij. 🙂  Reszta przyjdzie sama. Nie planuj na początku zarabiania milionów. Sposobów na monetyzację bloga są tysiące. Musisz posiadać tylko jedną rzecz: zasięg. Im więcej osób Cię czyta, tym więcej firm się do Ciebie zgłosi. Jeśli myślisz o zarabianiu na blogu, warto przeczytać książki Tomka Tomczyka 

28. Własny sklep internetowy.

wlasny sklep online
Dzisiaj własny sklep internetowy to wydatek rzędu 200-500 zł rocznie. To nie jest El Dorado. To ciężka praca. Ale dzięki takim mechanizmom, jak dropshipping nie musisz kupować produktów i trzymać ich w magazynie. Zapraszam Cię ponownie do cyklu artykułów w ramach KURSU: Jak zarabiać przez internet. Krok po kroku opowiadam tam, jak wybrać dla siebie silnik sklepu, jak dobrać marketing oraz na co uważać.

29. Wynajem kurczaków…

wynajem kurczakow

Czy wiesz, ze w Stanach istnieje firma wynajmująca kurczaki? Za około 300 zł miesięcznie otrzymamy mini-kurnik. Dzięki temu możemy uczyć dzieci dbania o zwierzęta domowe, mamy też ekologiczne jedzenie w cenie. Czemu nie miałbyś stworzyć na tym biznesu? Staram się regularnie na swoim blogu opisywać ciekawe i kreatywne pomysły na biznes. Więcej możesz poczytać tutaj.

 

A Wy? W jaki najciekawszy sposób zarabialiście dodatkowo?

Jeśli chcesz dowiedzieć się, jak zacząć pracować jako freelancer – sprawdź mój kurs:
Jak zarabiać przez internet jako freelancer

Sądzę, że może Ci się też spodobać:

  • Kawazashi

    Bardzo przydatne. Dzięki!

    • Dzięki 🙂 Ciesze się, że artykuł się przydał!

  • tl;dr
    A tak na serio to dodaję do Pocketa i będę nadrabiał wieczorem. Coś mi się wydaje że uda się trochę zarobić przyoszczędzając trochę grosza. Dzięki za ten tekst!

    • dzięki 🙂 Starałem się na maxa zrobić krótki materiał – tak naprawdę na temat każdego z tych punków można by było pisać osobny artykuł!

  • Wojtek Wu

    Bardzo wartościowy blog Michał. Przeczytałem już niemal wszystko i… czekam na kolejny artykuł z serii „Zarabianie przez internet”. Tylko nie wiem jak to będzie bo artykuły miały się pojawiać mniej więcej co tydzień, a od stycznia dodałeś tylko 4 ;(

    To oczywiście pół żartem pół serio 😉 No ale serio czekam!

    Dobra robota, powodzenia.

    • Dzięki!

      Tak wiem… to moja pięta achillesowa. Zebranie materiałów na artykuły w ramach Kursu zajmują naprawdę dużo czasu. Przygotowanie treści tak, żeby była interesująca a do tego faktycznie praktyczna, zajmuje mi dużo więcej niż planowałem – ale to się naprawi 🙂 Już mam napisane dwa kolejne, będę je publikował w tym i w następnym tygodniu 🙂

    • Już jest nowy artykuł z wspomnianej przez Ciebie kategorii 🙂

  • Większość rzeczy stosuję na co dzień, ale kilka pomysłów rzeczywiście mnie zainspirowało! Dzięki!

    • Świetnie bardzo się cieszę 🙂

  • Świetny tekst, chociaż trochę się czepię.
    „Ale jeśli oszczędzisz w 10 miejscach po 5 złotych to rocznie generujesz już ponad 600 zł oszczędności” – mnie uczyli w szkole, że to jest 50zł 🙂

  • #16 Aż pozwolę sobie zacytować ex-prezydenta: „weź kredyt, zmień pracę” 😉

    • czemu akurat do 16? 😀

      • Fak. #26 oczywiście 🙂
        Swoją drogą ja bez pracy byłem najdłużej tydzień. Byłyby 3 dni, ale miałem remont mieszkania, więc musiałem odmówić wcześniejszego zatrudnienia.

  • Myślałem, że o oszczędzaniu i zarabianiu wiem dużo ale te kurczaki hmm…. to całkiem niezły pomysł 🙂 Można by zmodyfikowaną formułę przenieść na polski grunt.

    • możliwości jest mnóóóstwo – wystarczy włączyć nieszablonowe myślenie – polacy coraz chętniej korzystają z różnych nietypowych rozwiązań – w szczególności w tych „wyższych” strefach. Uważam, że wynajem kurczaków to naprawdę świetny pomysł – w dodatku dosyć szybko spina się finansowo 🙂

  • Super artykuł, chociaż rozwinęłabym punkt 23. 🙂 „Januszowy” rynek jest już baaaardzo nasycony, a powtarzanie ludziom, że z dobrym aparatem zrobią dobre zdjęcia i to wystarczy, jest… błędem. 😉 Przy czym dobry sprzęt to 6-10 tys, więc nie wiem, czy warto go kupować z myślą o zarobkach groszowych i nie porównałabym tego do wynoszenia pralki od sąsiada i koszenia trawy. Chociaż oczywiście, jest to fajna praca dodatkowa, ale warto też wspomnieć o tym, że wyjątkowo czasochłonna, nikt przecież surowych zdjęć nie przyjmie, dochodzi więc jeszcze obróbka i umiejętności w tym zakresie. 🙂 Pozdrawiam!

  • Bardzo ciekawy post. Kilka zasad wdrążę z mężem 🙂

  • Sandra

    swietne porady, pamietam jak ja wyjechalam na studia i ciezko bylo mi zarzadzac pieniedzmi. Udalo mi sie dostac prace w pbr media i to mi dala wieksza niezaleznosc finansowa od rodzicow. Wiec znalezienie dodatkowej pracy o elastycznych godzinach, studiujac dziennie jest jak najbardziej mozliwe.

  • Martyna Łakomiak

    Ostatni sposób jest najlepszy 🙂 A tak na serio warto walczyć o swoje nie tylko poprzez oszczędzanie. We mnie też nikt nie wierzył, a równo 3 tygodnie temu zdobyłam dotację z Urzędu Pracy na swój sklep www. Nie ukrywam, że wszystko zawdzięczam autorowi świetnej książki Sekrety 12 sposobów jak zdobyć pieniądze na firmę. Nie mniej zawsze warto walczyć o swoje kochani 🙂 🙂 PS: super artykuł

  • Pingback: Skąd wziąć pieniądze? 5 najczęstszych mitów o sposobach pracy przez internet - Geek Work()

  • dd

    Same pomysły jak by OSZCZĘDZIĆ ale jakoś ŻADNEGO na ZAROBIENIE „z pustego to i salomon nie naleje” jak nie mam hajsu ani żadnych przychodów to po kiego mi takie rady?

    • Cóż, poszukaj innych artykułów – znajdziesz tam sporo konkretny sposobów jak zarobić pieniądze. Sprawdź też cykl artykułów: Jak zarabiać przez interent

  • Autumn Parkfield

    bzdura,tylko telefon od operatora,mój przykład?od wielu lat jestem wiernym klientem,więc wybrany przeze mnie smartphone dostaję co 2lata za przysłowiową 1zł,kurier przynosi mi go do domku,miesięcznie doładowuję go jedynie kwotą 30pln,mam w nim z każdym miesiącem o 1giga więcej szybkiego netu do wykorzystania,rozmowy nielimitowane do wszystkich w mojej sieci,poza nią 200minut/miesiąc darmowych rozmów,zupełnie darmowe smsy i mmsy do wszystkich,niewykorzystane złotówki i limity łączą się,więc mogę rozmawiac bez ograniczeń i korzystac z netu w komórce nie tracąc kwoty doładowania,podobnie było ze stacjonarnym netem,wystarczy nie brac ofert z reklamy które pod płaszczykiem super okazji wnoszą duże koszty,tylko brac te najtańsze i liczyc na nagrody lojalnościowe które nadejdą z każdym przedłużeniem umowy,reszta artykułu ciekawa i z sensem,pozdrawiam

    • Pytanie jaki dokładnie telefon dostajesz 🙂

      Dla mnie osobiście 1 gb danych to tyle co nic – w praktyce wykorzystuje miesięcznie ok 6 -8 gb danych. Ponieważ mój telefon stanowi centrum mojego zarządzania potrzebuje dosyć mocnego sprzętu, który umożliwia korzystanie z wielu różnych aplikacji. Więc to wszystko… zależy 🙂 Przy modelach telefonów które mnie interesują i przy moich potrzebach kalkulacja wyszła bardzo prosta – nie opłaca mi się telefon od operatora!

      • Autumn Parkfield

        zle zrozumiałeś,z każdym miesiącem limit rośnie mi o 1gb,obecnie krótko po przedłużeniu umowy mam już 7gb/mies,tel a raczej smartphone służy mi do wszystkiego,najnowsza wersja android,aplikacje pasują do niego i działają bezproblemowo,mam samsunga i alcatela,obydwa świetnie się sprawdzają

        • Niech służą w takim razie 🙂 W moim przypadku Samsung Galaxy Note 4 (2 lata temu) a aktualnie Samsung Galaxy s7 nie wychodziły korzystnie 🙂 W jakiej sieci siedzisz?

          • Autumn Parkfield

            play

  • aga

    niby możemy oszczedzać n wszystkim ale życie bez przyjemności traci sens

    • Dlatego w tym artykule mówię o czymś zupełnie innym 🙂 Najlepszym sposobem oszczędzania jest zarabianie więcej. Z drugiej strony niewielkim nakładem sił, można fajnie zoptymalizować swoje wydatki – wystarczy im się przyjrzeć i żyć mądrze. A niestety większość ze znanych mi ludzi – tego nie robi

  • Flowerkowy Kwiateczek

    Rewelacyjnie napisany post. Najlepszy na ten temat ze wszystkich które czytałam. Wszystko ładnie i przejrzyście podane jak na talerzu. Dziękuję za te wszystkie informacje 🙂

    • Wooo 🙂 Bardzo dziękuje 🙂 Zapraszam częściej!

  • Angelika Bal

    Naprawdę wyczerpujący artykuł. Dziękuję 🙂

    • Dzięki! 🙂 Zapraszam serdecznie do innych z tej serii