Mija pół roku od kiedy prowadzę projekt 10 źródeł przychodu. Początkowo zakładem, że projekt potrwa rok. Tymczasem podjąłem decyzję, że muszę zakończyć go wcześniej. O powodach i aktualnych wynikach – w tym artykule 🙂 zapraszam.

Kilka ostatnich miesięcy było dla mnie bardzo wymagające. W mojej osobowości, założeniach i planach zaszło wiele zmian.  Bardzo wiele piszę o tym w artykule, który właśnie powstaje o kontrowersyjnym tytule: „Dlaczego nie chcesz żyć w raju?”. Jest to artykuł w którym zbieram wszystkie swoje doświadczenia z prawie 5 tygodniowego wyjazdu na Filipiny. To była dla mnie niesamowita przygoda – nigdy jeszcze nie widziałem tak pięknych widoków. Ale to również czas na myślenie. Na planowanie. Na samurajskie cięcia.

W tej chwili od ponad 3 tygodni wycinam i rzeźbię prawie całe swoje życie. W pewnym sensie po raz kolejny wykonuje pivot – czyli zmieniam kierunek działania. Staram się elastycznie dopasować do tego co dzieje się na rynku. Jeśli obserwujesz moje kanały social media, to wiesz, że na przykład całkowicie zrezygnowałem z dalszego tworzenia i produkcji filmów i zdjęć 360. Przez ostatnie 2 lata była to jedna z głównych moich usług! Większość branży kreatywnej właśnie z tego tematu mnie kojarzy! A mimo to również z tego rezygnuje.

Zaraz wyjaśnię Ci dlaczego.

Zobacz o co chodzi w projekcie:

10 źródeł przychodu – artykuł wyjaśniający

Sprawdź wcześniejsze rozliczenia finansowe:

Pierwsze rozliczenie finansowe projektu 10 źródeł przychodu

Drugie rozliczenie finansowe projektu 10 źródeł przychodu

Trzecie rozliczenie finansowe projektu 10 źródeł przychodu

Czwarte rozliczenie finansowe projektu 10 źródeł przychodu

Piąte rozliczenie finansowe projektu 10 źródeł przychodu

Od początku istnienia projektu wiele osób pytał – Michał czy to nie za dużo? Czy to nie jest przypadkiem tak, że za bardzo się rozpraszasz? Wydawało mi się, że to faktycznie jest dywersyfikacja – wiele źródeł równocześnie a przecież wystarczy, żeby tylko jedno wypaliło i będę zadowolony. Poza tym większość z tych źródeł było realizowanych przy okazji – jako poboczne i rozwijające zadania dla moich pracowników. Nikogo nie kosztowało to zbyt wiele pracy a wszystkie projekty powoli szły do przodu.

Niestety muszę przyznać, że popełniłem błąd. 10 projektów prowadzonych równocześnie to błąd. 

A przecież to nie jest jedyna rzecz, którą robię w życiu! Równoczesny rozwój mojego start-upu SaveSEO, rozwój fundacji Zdalny Ninja i cała działalność mojej agencji. A poza tym przecież jeszcze bardzo dużo czasu staram się poświęcać na działalność charytatywną. A gdzie tu jeszcze wymienić tematy rozwojowe, dbanie o zdrowie i tak dalej…

Dlatego brutalna decyzja – ubijam ten projekt. Postanowiłem skupić się na zaledwie jednym priorytecie w każdej kategorii mojego życia (i jak się uda to lada dzień opublikuję artykuł wyjaśniający co mam na myśli :). W praktyce więc oznacza to brutalne wycinanie wielu projektów pobocznych – bez względu na to jak potencjalnie ciekawe mi się wydają. Sztuka skupienia się powinna wyjść mi na zdrowie 🙂

W dalszym ciągu chcę rozwijać swoje umiejętności związane z inwestowaniem – dlatego szukam firmy zainteresowanej współpracą blogową. Być może w przyszłości uda mi się, zrobić z tego fajny case na blogu. Zbliża się też spore podsumowanie działalności bloga. Lada chwila mija 3 lata od kiedy bloguję! A równocześnie przebijam kolejną wirtualną granicę ruchu i odpalam kolejny etap 🙂

Przejdźmy w takim razie do rozliczenia ostatnich 2 miesięcy 🙂

Nim jednak do tego przejdziemy chce po raz ostatni przypomnieć o kilku zasadach tego cyklu. Informuję Cię w nim o zaledwie części danych.  W tym cyklu pokazuje PRZYCHODY. Innymi słowy wpływ na moje konto środków bez uwzględnienia kosztów, podatków itp. Klienci pozyskani na prowadzenie social media – to klienci wyłącznie pozyskani za pomocą formularza na moim blogu 🙂 Równocześnie pamiętaj, że możesz spróbować wybrać jedno z tych źródeł dla siebie i postępować podobnie jak ja zarabiając 100% 🙂 Tymczasem w moim przypadku cały projekt mimo wszystko jest na sporym minusie – zakładałem, że to czasowa inwestycja, która kiedyś się zwróci. I niewykluczone, że jeszcze tak będzie 🙂

Ok! Wszystko jasne? Lecimy!

Pierwsze źródło – blog

Ostatnie kilka miesięcy to ciągłe przyrosty i zabawa w optymalizację. Doinwestowałem trochę po raz kolejny w SEO przez co mimo, że przez prawie 6 tygodni (!) nie pojawił się nowy artykuł – ruch systematycznie i cały czas rośnie. Wykonałem też optymalizacje kilku historycznych artykułów, sprawdziłem linki i w praktyce miało to przełożyć się na wzrost zarobków z afiliacji oraz wzrost bazy newsletterowej. W przypadku tego drugiego udało się.

Tak więc artykuły sponsorowane, afiliacja kursów, afiliacja CENEO, kanał na YouTube (AdSense w filmach) = suma przychodu brutto (czyli z podatkiem VAT) – za ostatnie dwa miesiące – 2109.17 zł  Czas: ok. 31 godzin 🙂 

Luty i marzec to spadki zysków z afiliacji. Ciężko stwierdzić dlaczego. Myślę, że wiele wynika z tego, że miesiąc styczeń jest idealny do podejmowania inwestycji również w siebie. To ten czas kiedy ludzie wydają pieniądze otrzymane w prezentach i inwestują w siebie. Luty i marzec to powolna weryfikacja co tak na prawdę udało się zrobić.

 

Blog nadal stanowi jeden z głównych moich filarów przychodów. Niestety na ten moment zdarza się, że jest dosyć nie przewidywalnym źródłem. Dlatego jednym z celów na najbliższe miesiące jest dopieszczenie moich czytelników, zbudowanie trochę większych relacji z czytelnikami. Ale najważniejsze będzie regularne pisanie 🙂 Cel dobić do 100 000 odwiedzających 🙂 A potem podwoić tą liczbę 🙂

Drugie źródło – własne kursy

Tutaj na ten moment przychodów brak. Ale zaczęły się bardzo intensywne prace. W ostatnim newsletterze pytałem czytelników, który kurs wydaje im się najciekawszy. Zobaczymy jakie będą wyniki 🙂 Przychód – 0 zł.  Czas: 60 godzin! 

 

Trzecie źródełko – własne produkty – książki, e-booki

Chciałbym napisać 2 książki – pierwsza na temat pracy jako freelancer, drugą w formie esencji najlepszych książek biznesowych. Szkice i mamy myśli już rozpisane. Będzie się działo! Przychód – 0 zł. Czas: 45 godzin.

 

Czwarte źródełko – serwisy contentowe

Podczas mojej nieobecności serwisy, które prowadziliśmy lekko podupadły. Statystyki marne, przychodów brak. Na pewno z nich nie zrezygnuje ale zdecydowanie tracą one priorytet w działaniu.

Póki co przychód 0 zł. Czas: mój 4 godz. Czas zespołu ponad ok. 25 godzin.

 

Piąte źródełko – podcast i YouTube

Na Youtube jest wpięty kod AdSense. Google zmieniło zasady i na moich filmach przestały się wyświetlać reklamy. Nie boli mnie to jakoś bardzo bo kwoty i tak były bardzo niewielkie. Podcast będzie jedną z istotnych form komunikacji – wydałem sporo na nowy sprzęt i chciałbym stworzyć bardzo popularny podcast w Polsce 🙂 Z drugiej strony nie planuje na ten moment jego monetyzacji. Zobaczymy 🙂

Przychód z podcastu – 0 zł. Czas: 2 godz – publikacja i 1 godzin pracy zespołu. 

 

Szóste źródełko – inwestycje, lokaty 

Jak wspominałem we wstępniaku temat inwestycji będzie dla mnie bardzo ważny. Powodów jest mnóstwo. Przede wszystkim po kilku latach pracy na swojej działalności udało mi się zbudować niewielkie zasoby finansowe zabezpieczające najbliższe miesiące (więcej na ten temat w artykule o budżecie domowym). Przeczytałem ostatnio kilka książek o inwestowaniu na giełdzie. Być może pamiętasz mój podcast o obligacjach korporacyjnych – bardzo kręci mnie ten temat. Na razie inwestuje bardzo, bardzo niewielkie kwoty – nie więcej niż 150 zł miesięcznie. Chcę zobaczyć jak się czuje z tym, że potencjalnie tracę pieniądze. Obserwuje i uczę się. Pamiętasz moją ostatnią inwestycję? Kilka dni po tym jak przelałem dodatkowe środki Facebook stracił kilka milionów na wycenie – co odbiło się też na mojej inwestycji. Niesamowicie ciekawe jest to, jakie uczucia budzą się w środku 🙂

Zaczynam aktywnie poszukiwać firmy do współpracy wokół tego projektu – chciałbym wejść w tą branże dużo intensywniej. Kto wie? Może jakiś fundusz lub bank będzie zainteresowany współpracą? A Ty będziesz miał okazję uczyć się na moich błędach 🙂

Póki co zainwestowałem 300 zł w fundusz i 100 zł w akcje. Efekty na screenie poniżej. Jak widać – chwilowo na minusie (choć było już 15% na plusie :D)

Podchodzę do tematu bardzo długoterminowo. Przelewając jakąkolwiek kwotę na portfel inwestycyjny zakładam, że już straciłem te środki i nie oczekuje, żadnego zwrotu przed upływem kilku lat. Postanowiłem też zaufać Michałowi Sadowskiemu i kupiłem całe 2 akcje firmy Brand24 🙂 Brzmi to w moich uszach strasznie zabawnie – zainwestowałem całe 104 zł! Ale mocno kibicuje Michałowi i życzyłbym sobie, żeby w ciągu lat moje akcje były warte kilkaset tysięcy dolarów 🙂 Jak będzie w praktyce? Zobaczymy za kilka lat 🙂

Chciałbym, abyś dobrze mnie zrozumiał. Jestem kompletnym i całkowitym laikiem w tym temacie. Traktuje to po prostu jako inwestycję w siebie i w pewnym sensie grę z samym sobą. W żaden sposób mnie nie naśladuj! To mój własny kurs MBA. Zostałem sam sobie nauczycielem i inwestuję jedynie niespodziewane nadwyżki finansowe. Chciałbym zrozumieć pewne mechanizmy, które rządzą giełdą.

Aktualnie na rynku bardzo popularny jest temat bitcoina i kryptowalut. Pisałem o tym niedawno. Uważam, że inwestycja w akcje, fundusze da mi w długiej perspektywie dużo więcej zadowolenia. Mam nadzieję, że uda mi się ten temat dalej rozwijać. Sumując:

Czas pracy: poniżej 1 godziny.
Czas na zdobycie wiedzy: ok. 60 godzin
Zysk za ostatnie 2 miesiące: – 6,71 zł

Ósme źródełko – prowadzenie social media

Coraz trudniej oddzielić klientów przychodzących z rekomendacji, nowej sprzedaży oraz z bloga. Powoli staje się to jedna w ważniejszych usług w mojej agencji. Chciałbym dalej rozbudowywać ten kanał przychodów ale nie da się już jasno rozdzielić klientów – stąd decyzja o zaprzestaniu informowania o klientach z tego kanału. Ostatnio jeden z klientów (pozdrawiam Panie Igorze!) spytał czy na prawdę mamy tylko kilku klientów bo tak wynika z mojego bloga… A przecież moja firma zrobiła się już całkiem spora i pracujemy na sporych budżetach. Dlatego podkreślając raz jeszcze – poniżej są wyłącznie kwoty wygenerowane przez klientów pozyskanych wyłącznie z kanału blogowego 🙂 

Biorąc pod uwagę przychody z poprzednich miesięcy łącznie, to źródełko przynosi mniej więcej 3419 zł miesięcznie – oczywiście nie uwzględniając kosztów.

Czas pracy: 3 godzin. Praca zespołu ok 42 godzin na przygotowanie postów i grafik.

Przychód za miesiąc luty: 2998 zł.
Przychód za miesiąc marzec: 3419 zł. 

 

Dziewiąte źródełko – filmy 360

Decyzja podjęta już w styczniu teraz widać jej konsekwencje. Finalnie nie zabrałem ze sobą całego zestawu kamer i właśnie sprzedaje wszystkie kamery i cały osprzęt. Chcesz przejąć ode mnie ten biznes? Skontaktuj się ze mną w mailu 🙂

 

Dziesiąte źródełko – oszczędzanie

Ciężko dobrze rozliczyć ten kanał. Ostatnio przesuwam środki pomiędzy różnymi projektami. Zostało mi kilka drobnych kredytów konsumenckich – podjąłem decyzję o przesuwaniu oszczędności na rzecz jak najszybszego spłacenia wszystkich zobowiązań. Nadal korzystam w mBanku z mSavera. Gdyby podsumować wszystkie zgromadzone środki w ramach oszczędności to jestem na sporym minusie. Z drugiej strony pozbyłem się kilku drobnych kredytów budujących moją wartość w BIK. Dlatego w tym źródle nie jestem wstanie pokazać żadnych konkretnych kwot.

 

Robiąc krótkie podsumowanie.
Ostatnie dwa miesiące pracy wygenerowały: 8 519,46 zł
Przypominam – to kwota brutto przed opodatkowaniem, nieuwzględniająca kosztów. Licząc wszystkie kwoty przez 7 miesięcy – jestem w okolicy zera. 
Tym razem bardzo dużo czasu poświęciłem na planowanie i przemyślenia. Ale to temat na osobny artykuł, który już powstaje. Bardzo cieszę się, że byłeś ze mną w tym projekcie 🙂 Mam nadzieję, że moje kolejne pomysły również Ci się spodobają 🙂