Działo się! Styczeń był naprawdę dobrym miesiącem pod wieloma względami 🙂 Przede wszystkim to ostatni miesiąc w Polsce… Wyjeżdżam na miesiąc na Filipiny. To dobry test dla moich częściowo pasywnych źródeł dochodu.

Styczeń to przede wszystkim optymalizacja czasu poświęconego na projekty, porządkowanie kolejnych projektów. Zespół po raz kolejny się powiększył, a to daje nowe możliwości. W lutym i marcu spróbujemy zrobić pierwszą aplikację mobilną. Ten temat leży mi już dłuższy czas na wątrobie – w końcu udaje się realizować – już niedługo więcej. Pięknie rozwija się projekt ZdalnyNinja. To chyba właśnie tam będę chciał opublikować swój pierwszy kurs. W dalszym ciągu walczę z projektem SaveSEO – to naprawdę bardzo duże wyzwanie – już lada chwilka napiszę bardzo długi artykuł wyjaśniający, czym jest ten projekt z mojej perspektywy, z jakimi problemami spotykam się jako startupowiec…

Zobacz o co chodzi w projekcie:

10 źródeł przychodu – artykuł wyjaśniający

 

 

 

Sprawdź wcześniejsze rozliczenia finansowe:

Pierwsze rozliczenie finansowe projektu 10 źródeł przychodu

Drugie rozliczenie finansowe projektu 10 źródeł przychodu

Trzecie rozliczenie finansowe projektu 10 źródeł przychodu

 

Niezmiennie na początku przypominam, że przy poszczególnych źródłach nie podaję wszystkich informacji. Ogólnie w tym projekcie staram Ci się pokazać przychody, a nie dochody. Innymi słowy informuję Cię tutaj wyłącznie o nowo pozyskanych klientach i projektach – nie uwzględniam też wielu różnych kosztów. Przede wszystkim pomijam koszt zatrudnienia pracowników, licencji czy niezbędnych narzędzi. Nie jest to więc kwota, która zostaje w moim portfelu. Powiem więcej – w większości przypadków przy tych projektach jestem jeszcze na minusie 🙂 Moim celem jest pokazanie Ci pewnej drogi – część tych projektów możesz powtórzyć sam i zminimalizować koszty do prawie 0.

Ok! Wszystko jasne? Lecimy!

Pierwsze źródło – blog

Tak naprawdę kilka mniejszych strumyków połączonych w jeden 🙂 Z drugiej strony powoli robi się z tego wartka rzeka. Ze względu na różnego rodzaju umowy i zobowiązania podaję jedynie kwotę końcową. Ostatnio fajnie pomogła optymalizacja serwisu – zaczyna szybciej przyrastać baza newsletterowa. Poprawiliśmy też umiejscowienie linków afiliacyjnych i poświęciłem sporo czasu na optymalizację

Tak więc artykuły sponsorowane, afiliacja kursów, afiliacja CENEO, kanał na YouTube (AdSense w filmach) = suma przychodu brutto (czyli z podatkiem VAT) – 2 248.55.  Czas: ok. 17 godzin 🙂 

Przede wszystkim zwróć uwagę na sprzedaż kursów – rewelacja! Jeden bardzo mocny strzał – ktoś wydal naprawdę dużo pieniędzy 🙂

afiliacja kursów

 

W najbliższych miesiącach liczę na więcej współprac z markami i firmami. Muszę się za to porządnie zabrać – mam w głowie pewien duży cykl artykułów na temat inwestowania przy współpracy z Remigiuszem, który już kilkukrotnie pojawiał się u mnie na blogu – chociażby w artykule o obligacjach korporacyjnych.

 

Drugie źródło – własne kursy

Na ten moment kursy jeszcze nie powstały. Wiele będzie się działo w obrębie projektu ZdalnyNinja, mamy już wstępne scenariusze i powoli zaczynamy nagrywać. Myślę, że w lutym i marcu będę w stanie dużo więcej na ten temat napisać 🙂 Przychód – 0 zł.  Czas: 10 godzin 🙂

 

Trzecie źródełko – własne produkty – książki, e-booki

Na ten moment nie mam jeszcze własnych produktów – są w trakcie przygotowania. Chciałbym w lutym lub marcu wydać e-booka ze zredagowanymi artykułami dotyczącymi pracy przez internet.  Przychód – 0 zł. Czas: 5 godzin 🙂

 

Czwarte źródełko – serwisy contentowe

Rozwijamy mocno. Najbliższy miesiąc to przede wszystkim rozwój SEO tych serwisów oraz zadbanie o social media. W szczególności mocno liczę na portal sprawdzony-komis.pl. To katalog komisów samochodowych – planujemy zadbać tam o fajne artykuły. Weryfikowaliśmy liczby zapytań – każdego miesiąca tysiące ludzi szukają komisów samochodowych 🙂 Pozostałe też fajnie rosną. W lutym w końcu ma powstać aplikacja dla biegaczy. Będzie to aplikacja, która ma pomóc zacząć biegać. Będzie to swoisty trener dla osób początkujących. Już niedługo więcej informacji. Tymczasem cały czas rozwijamy portal muzykadobiegania.com.pl. Powoli wzrasta na nich ruch – mam nadzieję, że już niedługo będziemy mogli je zgłosić do różnych portali, które umożliwiają zarabianie na treściach. Podepniemy też reklamy AdSense. W tym miesiącu część serwisów została też przebudowana i zoptymalizowana. Zobaczymy co dalej 🙂 Kupiłem trochę linków pod SEO – wydatek na poziomie 249 zł.

Zobaczymy, co będzie dalej – jestem podekscytowany.

Póki co przychód – minus 249 zł. Czas: mój 2 godz. Czas zespołu ponad ok. 60 godz! To bardzo dużo, ale w kolejnych miesiącach już powinno być lepiej. 

 

Piąte źródełko – podcast i YouTube

Na Youtube jest wpięty kod AdSense. Te dochody wliczam na razie w zarobek z bloga. Podcast wciąż jest na początku swojej drogi. Prawdopodobnie uda mi się odwiedzić w tym roku konferencję PolCaster. Być może nawet będę miał możliwość tam wystąpić 🙂 Zobaczymy.

W styczniu niestety ze względu na awarię sprzętu nie nagrałem żadnego odcinka. Pojawiły się tylko materiały przygotowane jeszcze w grudniu. Nowy sprzęt już kupiony – niedługo nowe odcinki.

Przychód z podcastu – 0 zł. Czas: 2 godz – publikacja i 1 godzin pracy zespołu. 

 

Szóste źródełko – inwestycje, lokaty 

No dobrze. Zaczynamy działać ostro. Jak wspominałem na początku planuję cykl artykułów na temat inwestowania. Doszedłem do momentu, w którym bardzo chciałbym zainwestować kilkaset złotych w obligacje korporacyjne. Wrócił do mnie też temat inwestowania w akcje spółek. Pewnym impulsem było wejście Brand24 na giełdę NewConnect! Chyba nie daruje sobie – muszą się znaleźć w moim portfelu! Od kilku tygodni bardzo dużo czytam na ten temat. Wiem, że Remik z bloga rynekobligacji.com, który wynajmuje ze mną biuro ma gigantyczną wiedzę i chce się nią podzielić.

Tymczasem założyłem konto emakler w mBanku i kupiłem za 200 zł Investor Parasol SFIO Subfundusz Nowych Technologii. Zrobiłem to w sumie… przez przypadek 🙂 Tzn. sprawdzałem czy moje konto już działa. Wykres wygląda bardzo przyjemnie. Zobaczymy jak to się będzie rozwijało dalej 🙂

Ósme źródełko – prowadzenie social media

Ten kanał będzie się bardzo dynamicznie rozwijał. Zauważam coraz większą potrzebę na rynku małych i średnich biznesów, które bardzo słabo radzą sobie z marketingiem. Chcę zaangażować więcej czasu w pozyskanie i obsługę klientów z tego segmentu. Od stycznia nie pozyskałem nowego klienta – ale za to w lutym już kilku 🙂

Biorąc pod uwagę przychody z poprzednich miesięcy łącznie, to źródełko przynosi mniej więcej 2910 zł miesięcznie – oczywiście nie uwzględniając kosztów.

Czas pracy: 6 godzin. Praca zespołu ok 32 godzin na przygotowanie postów i grafik.

Przychód za ten miesiąc 2910 zł. 

W następnym miesiącu przygotuje też przychód od początku projektu.

 

Dziewiąte źródełko – filmy 360

Podjąłem w ramach planowania następnego roku decyzję o wycofaniu się z realizacji i tworzenia filmów 360. Mój ostatni atak na tą branżę to wyjazd na Filipiny. Biorę ze sobą kamery – spróbuję zrealizować sporo materiałów 360 i zaraz po powrocie je sprzedawać na stockach.

Biorę też kamerę, drona i kilka innych gadżetów. Spróbuję zrobić sporo ujęć właśnie typowo pod sprzedaż na stock’a. To źródło zostanie więc zmienione – jako przychody ze sprzedaży zdjęć i filmów. Zobaczymy.

W tym miesiącu – przychód 0 zł. Czas pracy 0.

 

Dziesiąte źródełko – oszczędzanie

Postanowiłem wrócić do aplikacji mSaver w mBank. Póki co trzymam finansową górkę na koncie e-max w mBanku. To licho oprocentowane konto, ale zawsze coś 🙂 Nie zmieniałem też żadnych abonamentów czy usług – więc nie wygenerowałem tutaj oszczędności.

Kupiłem natomiast na udemy.com kilka kursów w promocji. Zamiast wydać 989 zł wydałem 151 zł 🙂 Ogólnie niesamowicie bym się cieszył z takiej oszczędności, gdyby nie to… że takie promocje są tam co kilka dni i nie są niczym niezwykłym 🙂

 

Robiąc krótkie podsumowanie – w tym miesiącu z 10 nowych źródeł przychodu zarobiłem łącznie 4 909,55 zł.

Wciąż walczę z sobą jak dobrze policzyć tą kwotę. W tym miesiącu podobnie jak w poprzednich miesiącach jest to kwota brutto czyli wraz z podatkiem VAT, nieuwzględniająca żadnych podatków czy kosztów. To nie jest kwota, która finalnie została w mojej kieszeni. To po prostu jeden z wpływów do mojej firmy, której wydatki niestety też systematycznie rosną.

Czas pracy – łącznie prawie 40 godzin mojej pracy. Źródła przychodów dobrze się rozkładają – połowa wpływów to działalność bloga, druga połowa to działalność agencyjna. Mam nadzieję, że już niedługo 3 kanałem będą inwestycje. Czas pracy zespołu powoli się stabilizuje. Taki poziom byłby dla mnie satysfakcjonujący – w tym miesiącu były to 93 godziny. W praktyce praca ta rozłożyła się na kilka osób.

Czy taka forma Ci odpowiada? Czy jest dla Ciebie interesująca? Jeśli masz jakieś pytania – możesz je zadać w komentarzu lub bezpośrednio na naszej grupie.

Cześć! Bardzo mi miło, że czytasz mojego bloga. Chciałbym informować Cię o nowych artykułach, a moi subskrybenci otrzymują też coś ekstra. Chciałbyś się przekonać co to takiego?