Od zera do freelancera – zacznij zarabiać 1000 zł miesięcznie przez internet

W tym artykule chcą opowiedzieć Ci o procesie pisania kolejnej książki, kilku problemach, z którymi się natknąłem oraz czym różniło się napisanie takiej książki z wydawcą.

Kwarantanna obeszła się ze mną… Ciężko ocenić jak. Nagle miałem dużo mniej pracy, sporo moich klientów zwolniło obroty lub nawet przestało funkcjonować. Nagle miałem też dużo więcej czasu – pisałem o tym w artykule o warzeniu piwa.

W zeszłym roku zacząłem pracę nad książką „Zyskaj czas – Twój sprawdzony system produktywności”. Na początku marca miała ona swoją premierę, między innymi w Empiku. Znajdziesz ją też w sklepie internetowym onepress.pl  – zarówno w formie fizycznej książki, e-booka czy też audiobooka.

Podobny wpis:
#12 Jak przygotować przestrzeń do pracy?

Pisanie tej książki sprawiło mi sporo frajdy. Byłem ciekaw całego procesu, tego jak pisze się książkę z wydawcą, profesjonalnym korektorem czy grafikiem.

Niestety było to dla mnie… spore rozczarowanie.

Sporą przyjemność sprawia mi to (głównie ze względu na własnego ego), że moja książka jest w księgarni w formie fizycznej. Niestety nie jestem pisarzem z wieloletnim doświadczeniem, a przecinki zdecydowanie są moją najsłabszą stroną.

Wyobrażałem sobie, że będzie to wyglądało tak:

  • napiszę książkę w Wordzie
  • wyśle książkę do redakcji
  • dostanę listę uwag merytorycznych, co warto poprawić, co jest nie tak, gdzie potencjalnie brakuje spójności
  • korekta poprawi przecinki
  • dostanę od grafika propozycję okładek i składu
  • po akceptacji książka pójdzie do druku
  • co kilka tygodni otrzymam informacje jak książka się sprzedaje.

Tymczasem niestety dostałem tylko jednego maila z informacją, że „książka jest spoko, a treść chyba nie wymaga poprawek merytorycznych”. Po korektorce… musiałem poprawić ją jeszcze raz, a skład samej książki odbywał się po prostu w Wordzie… To ciekawe doświadczenie 🙂

Równocześnie będąc jeszcze w Tajlandii na przełomie grudnia i stycznia zacząłem pracę nad kolejną książką. Postanowiłem tym razem wydać ją samodzielnie.

Aż tu przyszła kwarantanna…

Sam proces pisania książki szedł mi całkiem sprawnie. Naczytałem się wcześniej książek Remigiusza Mroza o pisaniu oraz Stephena Kinga. Wiedziałem więc, że  najprostszą metodą pisania książki jest… jej pisanie.

Dlatego zaczynałem dzień od krótkiego treningu biegowego (o moim bieganiu więcej poczytasz tutaj) a później siadałem (a dokładniej stawałem bo prawie 95% książki napisałem przy biurku do pracy stojącej) i pisałem, pisałem i pisałem.

Nie ukrywam, że część książki powstałą na podstawie moich wcześniejszych notatek oraz cyklu artykułów, które już pojawiły się na blogu. Równocześnie poszerzyłem książkę o całą moją wiedzę na temat przedsiębiorczości. Poprosiłem też o pomoc wielu mądrzejszych ode mnie. Pomogli mi oni napisać rozdział o rozliczaniu się, zdobywaniu pracy zdalnej.

Aktualnie książka jest w korekcie.

 

Dlaczego napisałem „Od zera do freelancera”?

Bo byłem wkurzony.

Na kilka różnych rzeczy. Przede wszystkim na siebie samego. Od wielu lat pomagam różnych ludziom znaleźć prace przez internet. Napisałem na ten temat dziesiątki artykułów i wpisów gościnnych, a nawet wydałem kurs. Ale mimo to wciąż i wciąż musiałem pewne rzeczy powtarzać. Poza tym rynek się cały czas zmienia.

Poza tym byłem wkurzony na oszustów, którzy podstępnie oferując złote góry i naciągają ludzi, którzy i tak już mają pod górkę.

Przez ostatni rok odebrałem blisko 50 telefonów z pytaniem o składanie długopisów ponieważ… napisałem artykuł, który wyjaśniał, że to oszustwo i że nikomu to się nie opłaca! Dodałem w nim swój numer telefonu…

Dlatego postanowiłem zebrać całe swoje doświadczenie i wiedzę na temat pracy przez internet i wydać w formie książki.

Moim celem w tej książce jest poprowadzenie Cię za rękę – od 0 do co najmniej 1000 zł miesięcznie. Na blisko 300 stronach opisuje większość mechanizmów na które warto uważać. Możesz uczyć się na moich błędach i unikać metod zarabiania przez internet, które przynoszą bardzo niewielkie zyski lub obarczone są dużym ryzykiem. Z drugiej strony czasami są to proste pomysły na dodatkowe kieszonkowe typu 50 zł miesięcznie za dosłownie kilka kliknięć!

Po sekcji poświęconej pozornie niedochodowym sposobom przechodzę do analizy tego jaką pracę TY możesz wykonywać przez internet.

Cała druga sekcja dotyczy pracy dla amatora. Wyjaśniam tam krok po kroku jak znaleźć pierwsze zlecenie nawet nie mając doświadczenia. Pokazuje konkretne zawody, pokazuje ile możesz na nich zarobić i gdzie są poukrywane haczyki.

Trzecia sekcja została poświęcona propozycjom pracy dla osób posiadających jakieś uzdolnienia lub kwalifikacje – np. dla osób potrafiących obrabiać zdjęcia, tworzyć grafiki czy pisać bardziej zaawansowane treści. Celem tej sekcji jest podniesienie przychodów i ukierunkowanie osób zaczynających – pozwala to znaleźć jasny CEL, do którego chce się dążyć.

W ten sposób możesz osiągnąć dużo większą swobodę finansową.

Czwarta część to szczegółowa, ale równocześnie bardzo przystępna sekcja opisująca różne możliwości rozliczenia się ze swojej pracy – zarówno jako działalność nierejestrowana, przedsiębiorca czy… po prostu osoba fizyczna. W tej części pokazuję też jak czasami niektórzy mogą wykorzystać Twoją niewiedzę. Ta sekcja pozwoli Ci uniknąć kosztownych błędów.

Ostatnia piąta część to opis tricków, których się nauczyłem pracując zdalnie. Dowiesz się, jak znaleźć czas i miejsce na pracę dodatkową, jak zorganizować swoje stanowisko pracy oraz… kilka poważnych błędów, które sam popełniłem na różnych polach.

Cel jest prosty – po przeczytaniu książki oraz wdrożeniu opisanych tam metod nawet jeśli jesteś zupełnie początkujący powinieneś zacząć zarabiać około 1000 zł miesięcznie. Nawet w obliczu zamknięcia się wielu firm, problemów gospodarczych czy pandemii wirusa.

Praca freelancera daje ogromną swobodę! Zazwyczaj nie jest to praca w jednym miejscu dla jednego klienta – a dzięki temu, jeśli nawet jakaś „gałąź” zostanie dotknięta kryzysem – wciąż będziesz miał kilka potencjalnych innych źródeł przychodu.

Staniesz się dużo bardziej odporny finansowo na kryzys.

Kim jest freelancer?

W świetle wydarzeń z początku roku 2020 okazuje się, że prawie każdy zawód umysłowy, można wykonywać zdalnie.

Trend ten widać na całym świecie! Z badania Grupy IWG wynika, że globalnie już 62% pracowników korzysta z telepracy, a ok. 70% specjalistów czy właścicieli firm, pracuje zdalnie przynajmniej raz w tygodniu.

Również w Polsce wiele osób pracuje zdalnie.

Klasyczny model codziennej pracy w biurze niekoniecznie jest najlepszy dla wszystkich. Ale powstaje też pytanie, czy każdy znajdzie pracę w Internecie?

Moim zdaniem tak. Nieważne czy jesteś kobietą, czy mężczyzną, osobą starszą lub młodą, sprawną, czy niepełnosprawną, a może wychowujesz dzieci, czy opiekujesz się chorymi rodzicami. To wszystko nie ma znaczenia, bo każdy może znaleźć pracę przez internet. Wystarczy dobry laptop.

Ale praca freelancera lub kogoś kto po prostu chce sobie dorobić przez internet nie jest łatwa i usłana różami.

To praca taka sama jak każda inna.

Niestety żyjemy w świecie, w którym obraz rzeczywistości kreują media społecznościowe. Jeśli na Instagramie poszukasz hashtagu “freelancer”, znajdziesz głównie zdjęcia przedstawiające uśmiechniętych freelancerów podczas dalekich wypraw, z komputerem na kolanach na plaży pod palmą, czy w innych przepięknych miejscach. I to prawda! Praca zdalna ułatwia podróżowanie lub zwyczajnie pracę z dowolnego miejsca na ziemi.

Ale prawda na temat pracy zdalnej i freelanceringu jest trochę bardziej brutalna.

Właśnie dlatego przygotowałem dla Ciebie podręcznik krok po kroku analizujący to jak znaleźć prace przez Internet, jakie pułapki na Ciebie czekają, a na koniec poświęciłem spory rozdział wyjaśniający jak rozliczyć się z Urzędem Skarbowym.

Jak będzie wyglądał proces sprzedaży książki „Od zera do freelancera”?

Przede wszystkim niestety na ten moment ze względu na rzeczywistość związaną z pandemią COVID19 nie mam możliwości wydrukowania książki w wersji fizycznej. To moje marzenie i konkretny plan – ale możliwy do zrealizowania dopiero w okolicy października.

Równocześnie wiem, że aktualnie bardzo dużo osób straciło pracę i jest to idealny moment, aby zacząć szukać pracy przez Internet jako freelancer. Ta praca pozwoli wielu osobom przetrwać. Dlatego postanowiłem ją wydać wyłącznie w formacie mobilnym – w formie pliku PDF oraz e-pub.

Jeśli chciałbyś kupić książkę to jest ona dostępna tutaj

 

12
1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek
(Bądź pierwszym, który oceni!)
Loading...
  1. Zakupilem dzisiaj pakiet w 4 wersji. Czy ebooki I wszystkie dodatki wraz z kursem beda dostepne dopiero 8 Czerwca wraz z premiera „Od zera do freelancera” ?

    1. Paweł, zgodnie z mailem, którego otrzymałeś – zgadza się – wszystkie ebooki i kursy będą dostępne po 10 czerwca. jeśli chcesz na drodze wyjątku otrzymać część materiałów wcześniej napisz na michal@geekwork.pl

  2. Czytając tytuł tego wpisu sądziłem, że pojawi się w jego treści przynajmniej jeden ciekawy pomysł na biznes, który pozwoliłby każdemu zarobić 1000 zł miesięcznie dodatkowo. A tu taka promocja książki. Życzę oczywiście sukcesów i dumnej sprzedaży swojej publikacji. Zadowalających wyników i wielu zadowolonych klientów. Dawka skondensowanej wiedzy przyda się każdemu 😉

  3. Jestem właśnie świeżo po lekturze „Od zera do Freelancera”, więc chętnie podzielę się moją opinią na temat książki. Ciekawe czy komentarz zostanie opublikowany 😉 (żart). Książkę czyta się bardzo przyjemnie, jest napisana prostym i zrozumiałym językiem. Ja co prawda rozłożyłem ją na dwa dni, ale przy dobrych chęciach można ją „skonsumować” w ciągu jednego dnia. Znalazłem tam dużo cennych porad, zwłaszcza takich, których do tej pory nie znalazłem na blogu. Moja pierwsza myśl po przeczytaniu książki – szkoda że nie trafiłem na tego typu publikację wcześniej, jakiś rok lub dwa lata wcześniej. Jako początkujący bloger – nadal oczywiście jestem początkujący, ale jako zupełnie zielony, bardzo potrzebowałem takiego całościowego, rzetelnego spojrzenia na temat blogowania czy ogólnie pracy online. Chociaż z drugiej strony, może gdybym się wcześniej nie naoglądał amerykańskich „ściemniaczy” nigdy bym tego bakcyla nie połknął. Reasumując, książka idealna głównie dla początkujących tzw. zielonych, lub dla tych, którym nie za bardzo wychodzi i są bliscy rezygnacji.
    Z negatywów – trochę mnie znudził wątek programowania. Zamiast tego wrzuciłbym więcej na temat własnej domeny i WordPressa. No ale wiadomo, każdy pisze o tym, co go najbardziej interesuje.
    Pozdrawiam autora. Przymierzam się do kolejnej pozycji.

  4. Tylko podziwiać i brać przykład. Fajnie, że przekazujesz innym wiedzę, ale też motywujesz do działania. Pokazujesz, że można. Oczywiście, czasami to długa droga, ale ostatecznie opłacalna pod każdym względem 🙂

  5. Bardzo zachęcający opis. Jestem ciekawa czy równie intersujące będzie wnętrze. I czy faktycznie przydatne na te ciężkie czasy. Na pewno za jakiś czas kupię i wypróbuję – jak tylko znajdę jakąś pracę (niestety pandemia pozbawiła pracy wielu, w tym i mnie).
    Pozdrawiam i życzę kolejnych sukcesów!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.