Minimalizm i Produktywność – rób mniej, osiągaj więcej

Minimalizm, czyli rób mniej, osiągaj więcej. Ale czym jest minimalizm? Jak go rozumieć? I przede wszystkim… czym nie jest!

Zasada Pareta głosi, że za 80% efektów odpowiada zaledwie 20% działań. Przekładając to na nasze codzienne życie, zarówno to zawodowe, jak i prywatne, można stwierdzić, że minimalizm się opłaca i na dłuższą metę zwiększy naszą produktywność. W tym miejscu można sobie postawić pytanie…

 

Podobny wpis:
Delegowanie zadań – jak to robić prawidłowo?

…co dokładnie znaczy być minimalistą?

Minimalista kocha prostotę. Ceni sobie szeroko pojęty spokój. Jeśli tylko może stara sie upraszczać sprawy wokół siebie. Wydaje mi się, że minimalista ma sporo ze stoika. Najprostsze chyba z pytań, które powinieneś sobie zadawać biorąc się za jakaś pracę czy zlecenie brzmi: „po co to robię?”. Lub jeszcze prościej „dlaczego?”. Minimalista natomiast spyta dodatkowo: Czy na pewno chcę oddać swój czas i uwagę za rzeczy, których być może w ogóle nie potrzebuję? Nigdy nie odzyskasz raz zmarnowanego czasu.

Na początek musisz wiedzieć, że minimalizm sam w sobie nie jest Twoim celem. Czytasz ten artykuł, więc domyślam się, że Twoim celem jest zwiększenie efektywności w życiu prywatnym i zawodowym. Minimalizm z kolei to wyłącznie droga, którą możesz każdego dnia podążać.

Kilka tygodni temu pisałem między innymi o tym czym jest filozofia KAIZEN – która bliska jest minimalizmowi.

 

Minimalizm to droga. Ciągły proces.

W minimaliźmie często chodzi o to, aby wyznaczyć sobie nowe cele i nowe priorytety. A najlepiej jeden prioryteyt (ONE THING – więcej w tym artykule) oraz stworzenie nowej definicji słowa „sukces”. Być może jesteś w sytuacji, w której to inni ludzie wyznaczają Ci cele i zadania. Cały czas pędzisz do przodu wykonując kolejne projekty i nie masz czasu, żeby się zatrzymać. Jeśli chcesz zostać minimalistą powinieneś zacząć szukać swoich własnych (i nowych!) celów.

Potrzebna będzie również silna wolna i asertywność, by zacząć rezygnować z niepotrzebnych zadań, jakimi byłeś do tej pory zarzucany, a które niewiele Ci dawały. Pamiętaj, że minimalizm może sprawdzać się nie tylko życiu zawodowym, ale i rodzinnym i towarzyskim!

minimalizm i Diogenes

Dalaj Lama – jak prawdziwy minimalista – mówił: „Jeżeli czyjeś życie jest proste, przyjdzie zadowolenie. Prostota jest niezwykle ważna dla szczęścia.”

Diogenes mieszkający w beczce to cynik. Nie radził, aby wyzbyć się wszystkich rzeczy, ale raczej sugerowałby, by się do niczego nie przywiązywać i korzystać z nich mądrze.

Jak żyć minimalistycznie?

W gruncie rzeczy najważniejsze jest odpowiednie podejście do tematu. Zacznij od zastanowienia się, co w Twoim życiu jest najważniejsze, co realnie sprawia Ci radość, bez czego nie potrafisz żyć, a co Cię denerwuje i robisz to tylko dlatego, że tak trzeba… a w gruncie rzeczy nie daje Ci nic poza zszarganymi nerwami i nieprzespanymi nocami.

Zastanów się też, które relacje zżerają bardzo dużo Twojej energii. Czy masz w swoim otoczeniu wampiry emocjonalne? Może zminimalizować czasu spędzonego z tymi osobami wyjdzie Ci na dobre?

Rozważ też, ile masz celów w swojej firmie. Czy przypadkiem nie wiesz dokąd podążasz? Czy przypadkiem nie jest tak, że cały czas biegasz z „pustą taczką”, bo nie masz nawet czasu jej załadować? Może lepiej się zatrzymać i minimalistycznie wyznaczyć JEDEN cel?

Zacznij od ustalenia, co jest dla Ciebie naprawdę ważne

Na pewno masz jakieś nadrzędne cele, które po prostu musisz realizować, ale zadaj sobie pytanie co dokładnie robisz i czy wszystko to jest rzeczywiście niezbędne. Może nad niektórymi zadaniami siedzisz zbyt długo, a ich użyteczność jest niewielka? Może dałoby się te zadania komuś oddelegować? A nawet w ogóle zaprzestać ich realizacji? Pamiętaj, że czas jest bezcenny, a mając go więcej, można zająć się czymś bardziej opłacalnym.

Na początek zadaj sobie pytanie: „co muszę zrobić w najbliższej przyszłości?”

To wstępniak do budowania własnego systemu produktywności.

Wypisz te zadania na kartce w kolejności takiej, jak Ci przychodzą do głowy. Daj sobie na to więcej czasu (w szczególności na początku), żeby lista była w miarę szczegółowa. Zapewne zapiszesz zadania na dziś, będą też jakieś na najbliższe dni, a może nawet bardziej dalekosiężne marzenia…

Spróbuj ocenić ich „ważność”. Oceń w skali 1 do 10 jak ważne to zadanie jest dla Ciebie.

Teraz to wszystko umieścić w ramach czasowych. Pomyśl, co musisz robić w tym tygodniu, aby móc zbliżyć się do realizacji swoich większych planów.

Plan działania na dziś i jutro miej najbardziej szczegółowy, ale nie przesadzaj z ilością zadań.

A teraz weź się wyłącznie za te oceniona jako 10/10.

Pamiętaj o minimalizacji, jeśli coś kradnie Twój cenny czas i energię, a niewiele daje w zamian, lub co gorsza, psuje Ci nerwy, przestań to robić!

Myślę, że znasz dobrze to nieprzyjemne poczucie zmarnowania czasu, gdy chcąc znaleźć w internecie zaledwie jedną rzecz, przesiadujesz przed komputerem kilkadziesiąt minut i kończysz na portalu społecznościowym, słuchając przy tym muzyki lub oglądając głupie filmiki. Bez sensu… czy masz coś z tego?

To dłuższa chwila nieplanowanej rozrywki niskich lotów, która opóźnia Twoją pracę i tym samym zmniejsza produktywność. Wniosek? Unikaj dystrakcji! Podczas pracy nie używaj internetu, a jeśli jest to niezbędne, to zainstaluj wtyczkę do blokady konkretnych stron w przeglądarce, bo z nawykami szybko nie wygrasz… Więcej o nawykach poczytasz tutaj.

Minimalizm nie lubi wątpliwości, dylematów i zbędnego zastanawiania się nad każdym drobiazgiem, bo to marnuje czas. Często przytaczanym przykładem minimalizmu jest sposób, w jaki ubiera się Zuckerberg (założyciel serwisu Facebook), czy też jak robił to Steve Jobs (założyciel Apple).

Pomimo bogactwa zawsze wyglądali tak samo, ten sam styl ubierania się – każdego dnia te same jeansy i koszulka czy golf.Nie przykładaj dużej uwagi do drobiazgów, bo stracisz nie tylko czas, ale i wyczerpiesz dzienny zapas kreatywności, przez co trudniej będzie Ci podejmować dobre decyzje przez resztę dnia.

Nie chcę w żaden sposób się porównywać do wymienionych przed chwilką wielkich nazwisk, ale równocześnie również eksperymentuję z takim formatem. Niedawno kupiłem sobie 10 czarnych t-shirtów, trochę wyższej jakości (i wg zapewnień produkowanych fair play). Lubię ten minimalistyczny styl i minimalizowanie liczby wyborów.

A skoro już przy tym jesteś to:

Moje eksperymenty z minimalizmem

Jeśli czytasz mojego bloga lub bywasz na moich live’ach (w każdą środę o 7:15 na Facebooku oraz Youtube!) to wiesz, jak duży nacisk kładę na ZASOBY.

Uważam, że każdy z nas trochę gra w Simsy 🙂

minimalizm a zasoby

Może pamiętasz kiedy i dlaczego Twoja postać czuła się nieszczęśliwa? Być może musiała do toalety lub tęskniła za przyjaciółmi.

W życiu realnym jest bardzo podobnie. Uważam, że takie takie rzeczy jak kreatywność, silna wola, umiejętność podejmowania decyzji czy w końcu kreatywność należy traktować jak zasoby, które mogą się skończyć.

Jednym z zasobów, który u mnie potrafi się wyczerpać jest umiejętność podejmowania szybkich decyzji.

Odnawiając czy dbając o ten zasób staram się podchodzić minimalistycznie do podejmowania decyzji. A nawet staram się zrobić sobie prawdziwy DETOKS od decydowania o tym, co robię, gdzie to robią, z kim to robię i dlaczego to robię. Pozwalam sobie na to, żeby przez kilka dni na przykład na weekendowym wypadzie to inni podejmowali za mnie wszystkie decyzje. Od tego gdzie jemy, czy gdzie idziemy, aż po to co zwiedzamy. Cieszę się tą chwilą.

Minimalizm w podejmowaniu decyzji – ot co!

Zapewnij sobie dobrą organizację pracy i przestrzeni, w której działasz

Twoje biurko i otoczenie to stół operacyjny. Żaden chirurg nie będzie operował na zagraconym stole.

Pracuj według jednego powtarzalnego schematu, będzie Ci szło łatwiej i szybciej. Jest to ważne podczas zarządzania firmą, prac biurowych, układania papierów, pracy artystycznej, a nawet podczas nauki! Nasz organizm podświadomie wybiera działania rutynowe, bo oznacza to unikanie dylematów i w związku z tym mniej stresu.

Co tu dużo mówić, nasz mózg ma tendencję do tego, by iść na łatwiznę i robić to, co lepiej zna. Powtarzając schematy (czy budując nawyki), praca będzie lżejsza, bardziej harmonijna i tym samym efektywniejsza. Mniej błędów popełnisz i mniej rzeczy przeoczysz. Jednocześnie będziesz pracował w większym porządku, a porządek to kolejne ważne zagadnienie w życiu minimalisty.

Spójrz na swoje biurko albo nawet cały pokój czy dom, co widzisz? Jest porządek, czy może artystyczny nieład?

Niezależnie od tego, czy bałagan jest kontrolowany, czy nie, to jest on niekorzystny. Nie jest istotne tylko to, czy potrafimy się w tym chaosie odnaleźć, ważne jest również to, czy ten bałagan nas nie rozprasza. Zagracone biurko to mniejsza przestrzeń do pracy, a poza tym to więcej rzeczy, które widzimy i o których myślimy. Nieświadomie nasz mózg rejestruje obecność wszystkich przedmiotów w otoczeniu i zaczyna nam podrzucać pytania „może warto umyć kubeczki po kawie?”, lub też „kiedy przejrzę te wszystkie rachunki?”, „ale brudne te okna, może czas je umyć?”, „kiedy ja podlewałem te kwiatki?”… I po co to? Po co się nad tym zastanawiać? Przed rozpoczęciem pracy, warto uprzątnąć najbliższe otoczenie, bo nie damy rady się w pełni skoncentrować. Ta sama zasada dotyczy osób, które pracują głównie przy komputerze. Zrób porządek na pulpicie, przejrzyj zakładki w przeglądarce… i w końcu odkurz klawiaturę! To chwila roboty, a będzie o wiele milej pracować.

Produktywność to konsekwentne realizowanie celów w założonym czasie.

Minimalizm jest pomijaniem spraw mniej istotnych na rzecz tego, co najważniejsze, czyli dosłownie robienie mniej i osiąganie więcej w tym samym czasie. Pamiętaj, że minimalizację możesz wprowadzać nie tylko w celu poprawienia swoich osiągnięć zawodowych, ale i tych w życiu prywatnym. Nie trać czasu i sił na rzeczy, które nigdy nie były Ci potrzebne.

Powodzenia!

0
1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek
(Bądź pierwszym, który oceni!)
Loading...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.