Ostatnie podsumowanie opublikowałem prawie pół roku temu. Sporo się dzieje, blog mocno i systematycznie rośnie. Ten artykuł publikuje trochę bardziej dla siebie jako pamiątkę, ale też dla Ciebie, Drogi Czytelniku. Bo gdyby nie Ty, mnie by nie było 🙂

Ostatnie 6 miesięcy minęło mi niesamowicie szybko. To kolejny bardzo mocny rozwój osobisty – ogromne ilości pochłoniętej wiedzy z książek i kursów. To publikacja pierwszego mojego e-booka, start kursu i zakończenie współpracy z projektem Fundacja Zdalny Ninja.

Już zaraz więcej informacji 🙂

Ogólnie rzecz ujmując niesamowicie cieszy mnie to, że udało mi się regularnie publikować artykuły i podcasty. Wciąż uczę się pisać i dbać o Ciebie, mój Drogi Czytelniku. Ostatnio pojawiło się dużo, dużo mniej treści typowo emocjonalnych czy opiniotwórczy a więcej poradnikowych – pisałem głównie o tematach związanych z produktywnością 🙂

Przypomnę, że pierwszy plan na mojego bloga powstał ponad 5 lat temu. Wystawiłem sobie wyraźne cele i założenia. Choć w wielu przypadkach główne cele się przesuwają lub modyfikują to i tak ogromnie się cieszę, kiedy udaje mi się je spokojnie realizować. Możesz też przeczytać poprzednie podsumowania zerknij:

Pierwsze podsumowanie działalności bloga – gdzie ekscytowałem się, że przez kilka miesięcy na mojego bloga weszło niecałe 3500 osób. To były początki, planowałem wtedy zupełnie inne projekty i plany, planowałem skupić się na regularnym pisaniu (co do dziś mi się nie udało 🙂

Drugie podsumowanie działalności bloga – historyczny moment, kiedy to przekroczyłem na blogu 10 000 użytkowników. Planowałem wtedy, że będzie Was 100 000 przez cały rok! Cel nie został osiągnięty (czytało mnie przez cały rok 86 000 osób). Pisałem wtedy o planach wejścia na YouTube, publikowania filmów 360 i budowaniu bazy newsletterowej.

Trzecie podsumowanie działalności bloga – to dosyć szczegółowa analiza, krok po kroku, jak moje ulubione miejsce w internecie się rozwijało. Listopad 2017 był wyjątkowo – przekroczyłem kolejną dla mnie nieosiągalną liczbę 30 000 czytelników. Blog wtedy rósł niemal wykładniczo – każdy tydzień i miesiąc to przyrost. Moim celem było osiągnięcie 50 000 czytelników pozyskiwanych każdego miesiąca głównie z wyszukiwarki. Kolejny krok to duży nacisk na budowanie społeczności chociażby w social media.

Czwartek podsumowanie działalności bloga – ten artykuł głównie skupiał się na zapowiedziach – regularnego publikowania, produkcji e-booków czy kursu 🙂 To wtedy też przekroczyłem 40 000 UU w miesiącu. Dziś jestem… trochę dalej 🙂

Wracając do najważniejszych wydarzeń:

1) Publikacja własnych produktów cyfrowych.

Mój plan zakładał wraz z przekroczeniem 50 000 UU publikację własnych produktów cyfrowych. Pierwszy e-book #ZabićLenia sprawia mi sporo frajdy. Wciąż okazjonalnie się sprzedaje. Kurs nie zakończył się totalną klapą ale dużo, dużo poniżej oczekiwań. Zbieram się do opisania dłuższego case-study. W skrócie – nie zarobiłem pierwsze miliona 🙂

Ostatnie kilka miesięcy to też intensywna pomoc jako wolontariusz w projekcie Fundacja Zdalny Ninja. Ta organizacja miała zmienić rynek pracy w Polsce, pomóc tysiącom ludzi. Chcieliśmy doprowadzić do sytuacji, kiedy to praca zdalna staje się normalnym wyborem. Kocham pracę zdalną. Bardzo chcę, aby ludzie mogli pracować w domu (jeśli np. zmusza ich do tego sytuacja związana z opieką nad dzieckiem, czy osobą starszą/zależną) lub z dowolnego miejsca na świecie (swoją stroną pracuje właśnie nad artykułem dlaczego NIGDY nie powinieneś przenosić się na Filipiny 🙂 ).

Niestety projekt jest fatalnie zarządzany, jest źle zorganizowany i mimo włożonych setek godzin prac, w szczególności tej koncepcyjnej i kreatywnej,  projekt nie rozwija się a nawet… cofa. Niestety było to dla mnie zbyt duże obciążenie psychiczne (i częściowo finansowe) i musiałem całkowicie zrezygnować ze współpracy. Poznałem tam kilka fascynujących i bardzo ciekawych osób, z którymi mam nadzieję, będę miał okazję jeszcze wielokrotnie współpracować 🙂

Czytasz właśnie piąte podsumowanie. Pochwalę się więc statystykami:

Podcast rozwija się dużo wolniej niż myślałem. Za mną już 20 odcinków. Prawie 3040 godzin. To prawie 125 dni! Szok.

Aktualnie moje firmy przechodzą bardzo mocne transformacje – zmiana formy prawnej, wspólnik (a właściwie wspólniczka), zmiana sposobu działania, chęć skalowania a niektóre części – do zamknięcia 🙂

Sumując więc jestem turbo dumny z tego, jak udaje mi się rozwijać mojego bloga. Dorzuciłem sobie bardzo dużo pracy i póki co udaje mi się nie tracić rozpędu na blogu. Ten artykuł ma być po raz kolejny uporządkowaniem priorytetów i zdecydowanie blog nadal musi być moim centrum. Będzie się działo 🙂

Bardzo się cieszę, że jesteś ze mną.

 

Cześć! Bardzo mi miło, że czytasz mojego bloga. Chciałbym informować Cię o nowych artykułach, a moi subskrybenci otrzymują też coś ekstra. Chciałbyś się przekonać co to takiego?