Kilka prostych zasad poprawiających produktywność

Dziś chciałbym Cię zaprosić do lektury bardzo nietypowego artykułu o produktywności. Dlaczego jest on nietypowy? Ponieważ nie został napisany przeze mnie a przez mojego kolegę Pawła z bloga SmartPolak – sprawdź!

Tymczasem zapraszam Cię do artykułu tego gościnnego artykułu:

 

Podobny wpis:
#12 Jak przygotować przestrzeń do pracy?

Kilka prostych zasad

 

Życie Solopreneur’a jest trudne z wielu powodów, ale jednym z nich jest ciągłe podejmowanie decyzji dotyczących własnych działań. Pracując dla kogoś mamy z reguły jasno sprecyzowane zadania i nie musimy się zbyt długo zastanawiać co robić. Jeżeli nawet taka sytuacja się zdarzy, to nasi przełożeni szybko nam podpowiedzą 🙂

Inaczej w przypadku prowadzenia własnej działalności. Nie do końca wiadomo jak wykorzystać wolny czas i co robić. A odpowiedź na te pytania jest kluczowa i w zdecydowany sposób wpływa na sukces całego przedsięwzięcia. 

W ciągu ostatnich 6 lat prowadzenia małej firmy wypracowałem sobie kilka prostych zasad, które stosuję. Nie twierdzę, że zasady te są uniwersalne ani że pomogły mi odnieść spektakularny sukces. Tak nie jest, ale reguły te pomagają mi w codziennej pracy, łagodzą stres i są jednym z powodów, że moja mała firma nadal działa. Postanowiłem dzisiaj podzielić się nimi z czytelnikami GeekWork w nadziei, że odrobinę im pomoże w prowadzeniu własnych działań. 

6 prostych zasad poprawiających produktywność

 

  1. Zapisuj zadania

Chyba wyczytałem to w książce ‘Getting things done’, aby bieżąco zapisywać wszystkie pojawiające się zadania. Nasza pamięć jest zawodna i sądzę, że zdecydowanie ma to sens. Sam staram się zapisywać wszystkie nowe zadania w aplikacji TaskTab, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby korzystać ze zwykłego papierowego notatnika. 

Zapisywanie zadań zmniejsza stres i odciąża pamięć. Mając wszystkie zadania zapisane, wiemy, że nic ważnego nam nie umknie i możemy lepiej planować.

  1. Korzystaj z to do lists

Stosowanie “to-do lists”, czyli list zawierających dzienne zadania do wykonania, to dosyć kontrowersyjny temat. Wiele osób odradza ich stosowania, wskazując, że najczęściej opisanych zadań nie udaje się zrealizować. To z kolei  wywołuje frustrację. 

W moim wypadku jednak takie listy się sprawdzają, ale zgadzam się, że muszą być one umiejętnie tworzone.

Pomimo prowadzenia kilku projektów równocześnie staram się, żeby dzienna lista zawierała tylko kilka punktów (3-5). Taka krótka lista jest łatwiejsza do ukończenia i zmusza nas to trudnej selekcji zadań. Jeżeli coś nie trafia na listę, to de facto nie jest aż tak ważne. 

Czy zawsze udaje mi się, wszystkie zadania zdefiniowane na liście? Oczywiście, że nie. Czy takie zdarzenia są frustrujące? Nie do końca. Niewypełnione zadanie, jeśli jest dostatecznie ważne, trafia na kolejną listę i jest realizowane dzień później 😀

  1. Umieść na początku listy sesję nauki 

Prowadząc firmę mamy naturalną skłonność do skupiania się na pracy. Na szali jest bardzo wiele, walczymy przecież o własną przyszłość i przyszłość naszych rodzin. Z tego powodu codziennie rano rzucamy się w wir obowiązków, zapominając często o rozwoju i nauce nowych umiejętności. A to one często decydują o sukcesie i porażce.

Wszystko, czym się zajmujemy możemy robić lepiej i mądrzej. Nowoczesne narzędzia i technologie umożliwią nam szybszy postęp i większe szanse na sukces. Ale musimy poświęcić czas na naukę i ich kreatywne zastosowanie. 

Z tych powodów codziennie staram się nauczyć czegoś nowego. Mam dwa blogi finansowe (Smart Polak i Smart Roman), ale zdałem sobie sprawę, że samo blogowanie nie wystarczy. Po pierwsze napisano już naprawdę masę świetnych artykułów i trudno powiedzieć coś nowego. Z drugiej strony, ludzie nie czytają tekstów zbyt uważnie 😟 

Sądzę, że lepszym rozwiązaniem jest tworzenie konkretnych produktów i usług, które możemy sprzedać. Ale tutaj potrzebna jest większa wiedza. 

 Mniej więcej dwa lata zacząłem uczyć się programowania i aktualnie mogę tworzyć proste webowe aplikacje. Stworzyłem serwis do nauki języków obcych Repeto i aktualnie pracuję nad nowym projektem Find Garage

Nie wiem, czy oba projekty zakończą się sukcesem, ale mają pewien potencjał i pewnością nie powstałyby bez codziennej nauki.

Oczywiście opisany scenariusz może być zupełnie inny w Twoim wypadku. Może powinieneś się uczyć zupełnie czegoś innego? Może umiesz naprawiać silniki Hondy ale nie umiesz naprawiać skrzyni biegów w Volkswagenie? Może umiesz rysować ołówkiem martwą naturę, ale nie wiesz jak tworzyć pixel art w Photoshopie? 

To czego się uczymy nie jest ważne. Istotne jest, aby robić to stale i świadomie. Dlatego umieść na początku swojej to-do list naukę tych potrzebnych umiejętności i ucz się codziennie rano przez minimum godzinę. Po kilku tygodniach zauważysz postęp, będziesz mógł zastosować poznane umiejętności w praktyce. 

  1. Umieść najważniejsze zadanie dnia na drugim miejscu listy

Z pewnością znasz zasadę Pareto mówiącą, że 20% naszych działań prowadzi do 80% uzyskiwanych efektów. Przechodząc do drugiego punktu listy, twoim zadaniem jest zastanowienie się, które działania wpływają w zdecydowany sposób osiągane rezultaty i wybranie jednego, najważniejszego zadania na dany dzień. 

W moim wypadku może to być napisanie artykułu, stworzenie filmu na YouTube, zaprogramowanie jakiejś nowej funkcji. Bez względu na to, co to jest, to zadanie powinno mieć duży wpływ na ogólne funkcjonowanie małej firmy i popychać całe przedsięwzięcie do przodu.

  1. Nie zapominaj o “maintenance”

Nawet jeśli nie uda Ci się wykonać, żadnych innych zadań w danym dniu, to i tak wykonałeś dobrą robotę, realizując dwa pierwsze. Nauczyłeś się czegoś nowego i zrobiłeś coś istotnego dla swojej firmy 😀

Ale wiele projektów jest skompilowanych i wymaga wielu pomocniczych zadań. Możemy np. napisać świetną książkę albo stworzyć świetną grę wideo, ale bez marketingu, nikt ich nigdy nie pozna. 

Właśnie takie pomniejsze zadania powinny teraz trafić na twoją listę. Może to być marketing, aktualizacja, jakieś działania networkingowe, usunięcie błędów z produktu, korespondencja, księgowość, etc. Wszystkie te mikro zadania są istotne, wspomagają funkcjonowanie firmy i zwiększają jej szanse na sukces.

  1. Pracuj nad automatyzacją

Ponieważ prowadzę swoją działalność w zasadzie w pojedynkę, staram się wprowadzić pewne elementy automatyzacji, które wyręczają mnie w pewnych zadaniach. 

Taka automatyzacja wymaga często pewnej inwestycji czasu i pieniędzy. Jednak inwestycja ta szybko się zwróci, gdy same zadania są realizowane automatycznie, bez naszej interwencji i świadomości. 

Sądzę, że wiele działań marketingowych da się w ten sposób przeprowadzić. Listy mailingowe są tego dobrym przykładem, ale oczywiście takich rozwiązań jest więcej. Ostatnio odkryłem świetną aplikację Oneupapp, która umożliwia cykliczne publikacje materiałów w mediach społecznościowych. Na początku poświęcamy odrobinę czasu na definicję tego, co ma być publikowane i z jaką częstotliwością, a następnie wszystko już dzieje się automatycznie. 

To właściwie wszystkie informacje na ten temat. Z pewnością nie odkrywam tu Ameryki, ale liczę na to, że te proste rozwiązania, pomogą komuś w znalezieniu własnej drogi do lepszej produktywności. 

Zachęcam do komentowania wpisu i dzielenie się własnymi patentami, które pomagają w codziennej pracy.  

2
1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek
(2 głosów, średnia: 3,00 z 5)
Loading...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.