Praca na własnej działalności to coś niesamowitego. Daje mi ogromnego kopa energii każdego dnia. Możliwość decydowania o sobie samym, powoduje u mnie ogromną chęć do pracy. Praca z dowolnego miejsca na świecie to bezcenna zaleta. Bardzo lubię to co robię i jestem wdzięczny, że moi klienci kupują moje usługi, moi czytelnicy moje produkty a firma w każdym kwartale pięknie się rozwija.

Z drugiej strony jednak, własna firma to przede wszystkim ciągła huśtawka. Po kilku dobrych tygodniach, nadchodzą tygodnie suche. Staram się bardzo mądrze planować rozwój mojej firmy, ograniczyć potencjalne ryzyko a równocześnie szybko rosnąć. Dziś z perspektywy czasu chyba podjąłbym lekko inne decyzje.

Na podstawie tych przemyśleń powstał dzisiejszy artykuł 🙂 Zapraszam!

Niedawno czytałem raport GUS, z którego wynikało, że prawie 80% nowo-powstałych firm upadnie w pierwszych dwóch latach. W pierwszym momencie nie mogłem w to uwierzyć. Moją firmę prowadzę już 3 rok i choć były gorsze dni, nigdy nie zdarzyła mi się sytuacja totalnie podbramkowa. Podczas różnych okazji zacząłem dyskutować ze znajomymi przedsiębiorcami i znalazłem kilka wspólnych czynników. Zacznijmy jednak od podstaw:

1) Czy masz konkretny pomysł na biznes?

Na moim blogu znajdziesz wiele różnych propozycji na własny pomysł. Zerknij chociażby do tych artykułów:

Czytałem ostatnio książkę Patta Flyna zatytułowaną „Will It Fly?”, którą gorąco Ci polecam. Zakładanie własnej firmy to bardzo poważna decyzja. W wielu przypadkach determinuje to jak będzie wyglądała Twoja przyszłość przez kilka następnych miesięcy a może nawet lat. Do tak ważnej decyzji trzeba się dobrze przygotować. Czy Twój pomysł jest realny? Czy przeliczyłeś wszystkie koszty? Czy znasz się na tym konkretnym biznesie? Jak ograniczyć ryzyko niepowodzenia? Wiele na ten temat napisałem ostatnio na blogu ZdalnyNinja – serdecznie zapraszam Cie do tego artykułu. Na jego podstawie będziesz wstanie dobrze przeanalizować swój pomysł.

To pytanie jest tym ważniejsze im prostszy wydaje się Twój pomysł. Załóżmy, że pracujesz na etacie. Od jakiegoś czasu robisz rękodzieło. Wpadasz więc na pomysł, że założysz własną firmę i szybko stworzysz własną markę biżuterii. Brzmi idealnie, prawda? Ale czy Twój biznes pozwoli Ci się utrzymać? Czy jest tylko chwilową modą? A może nada się tylko na jeden sezon? Sprawdź to bardzo dokładnie

2) Czy jesteś przygotowany finansowo?

To niezwykle wręcz ważne pytanie. Jeśli myślisz sobie, że „jakoś” to będzie – to masz racje. Jakoś będzie. Ale ciężko będzie mówić o sukcesie. Dlatego przede wszystkim przechodząc na własną działalność uważam, że musisz mieć przygotowaną odpowiednio dużą poduszkę finansową. Więcej na ten temat dowiesz się z artykułu o budżecie domowym.

Być może myślisz o otwarciu firmy z początkową dotacją. Zakładałem już kilka firm i faktycznie otrzymanie 20 000 lub nawet 60 000 zł na start wydaje się być bardzo kuszące. Pamiętaj jednak – żadne z takich finansowań nie zapewnia Ci płynności finansowej. Innymi słowy te środki z dotacji możesz wydać na sprzęt, licencje czy narzędzie ale nie wypłacisz sobie pensji czy nie zapłacisz ZUSu. Zdecydowanie taka dotacja może pomóc Ci na start. Ale to poczucie bywa bardzo złudne! Może się okazać, że zostaniesz ze sprzętem wartym 40 000 zł z długami na ZUS, czynsz i pracownika.

Nikt z nas nie lubi robienia biznes planów. To wydaje się być nudne i nieciekawe. Doskonale to rozumiem. Sam nie lubię uzupełniać głupich tabelek, kiedy ktoś mi je narzuca. Dla Ciebie jednak będzie to całkowicie nie zbędne. Pamiętaj, że robisz to tylko dla siebie. Nikt nie będzie tego sprawdzał czy wystawiał Ci na koniec oceny jeśli się pomylisz.

Zrób więc coś bardzo prostego. Otwórz excela i napisz w pierwszej kolumnie kwotę, którą chcesz zarabiać. Zaraz poniżej zacznij wypisywać wszystkie ewentualne koszty. Zacznij od tego nieszczęśliwego ZUSu. Czy przewidziałeś kwotę na marketing? A dojazdy do klienta? Ile wydasz na ulotki czy wizytówki? Czy potrzebujesz jakiegoś towaru np. półproduktów?

Teraz podsumuj tą tabelkę. Jaka jest różnica pomiędzy kwotą, którą chciałbyś zarabiać a kosztami? To teoretyczna kwota, która zostanie Ci w kieszeni. Musimy więc to uwzględnić w kwocie, którą musisz wygenerować każdego miesiąca.

Teraz więc dodaj kwotę, którą chcesz zarobić i dodaj do niej koszty. To kwota, którą musisz otrzymać każdego miesiąca od swoich klientów, aby zacząć zarabiać. Górna część Twojej tabelki wygląda mniej więcej tak:

Teraz poćwicz trochę z tą kwotą. Podziel „muszę wygenerować” na 21 dni roboczych. Albo na 160 roboczogodzin. Albo na liczbę klientów i to podziel przez dni/godziny. Dzięki temu ćwiczeniu łatwo zauważysz czy Twój plan „spina się”. Jeśli planujesz sprzedawać ręcznie robione torby ze skóry a z tego ćwiczenia wyjdzie, że musisz ich sprzedawać 40 sztuk na godzinę… To może musisz jakieś elementy zmienić. A może okazać się, że jednak Twój pomysł na biznes nie jest tak genialny jak początkowo Ci się wydawało.

Poza tym licząc finanse załóż też, że np. przez 3 miesiące nie będziesz generować żadnych przychodów. Powodów może być mnóstwo i na ten moment nie są one bardzo istotne – awaria sprzętu, choroba, złamana ręka, czynniki wyższe – chodzi o samą świadomość. Jak sobie z tym poradzisz, nie korzystając z kredytu? Jak zareaguje Twoja rodzina na tą sytuację? Czy masz „plan b”? Czy bierzesz pod uwagę to, że prawdopodobnie nie zaczniesz zarabiać od pierwszego dnia? A co jeśli Twoi klienci mają problemy z płynnością i przez jakiś czas przestaną Ci płacić? Czy będziesz miał skąd zapłacić ZUS, VAT i dochodowy?

Uwzględnij też „drobne” inwestycje, które na początku w szczególności po zsumowaniu mogą okazać się już całkiem spore. Czy wiesz ile kosztuje zrobienie strony internetowej? A co z serwerem? Czy planujesz zatrudnienie pracownika? Jeśli tak, to na jakiej umowie? Za jakie usługi prawno-księgowe będziesz musiał płacić na zewnątrz? Które rachunki np. za prąd lub telefon mogą wzrosnąć? Staraj się dokładnie ustalić jaki stałe i zmienne koszty będziesz ponosić.

3) Czy wiesz kim jest Twój klient? Jak wygląda Twoja konkurencja?

Być może Twój pomysł opiera się na czymś co działa za granicą. Ale czy klienci w Polsce reagują tak samo? Staraj się sprawdzić rynek i konkurencję w Polsce. Nawet jeśli Twoja działalność ma zajmować się czymś oczywistym – sprawdź, czy ktoś już na to w Twojej okolicy nie wpadł. Może musisz wdrożyć odpowiednia adaptację?

Do kogo chcesz trafić? Jaka jest Twoja oferta? Czy Twoje klienta stać na Twoje usługi? Jak o Twojej firmie dowiedzą się klienci? „Poczta pantoflowa” to nie jest skuteczne metoda sprzedaży. Więcej o personach klienta poczytaj u Pawła Tkaczyka. 

Celem tego pytanie jest znalezienie Twojej grupy docelowej. Na tej podstawie zupełnie inaczej będziesz przygotowywała reklamę, inny będzie proces zakupowy, inaczej Twój klient będzie zachowywał się w lejku sprzedaży.

4) Czy wiesz jak trafisz do swojego klienta? Jakie narzędzia marketingowe wykorzystasz?

To niezwykle istotny krok. Jeśli już sprawdziłeś, jak działa Twoja konkurencja zastanów się – ile czasu działają? Ile lat lub miesięcy zajęło im dojście tam gdzie są? Czy zmieniali swój model biznesowy? Jaki błędy popełniali?

Na każdą świetnie prosperująca firmę składa się kilka milionów błędy decyzji. Jednym z najpoważniejszych grzechów jest ignorowanie reklamy. To NIE prawda, że dobre produkty same się sprzedają. Oczywiście przy pewnej skali popularności istnieje możliwość, że klienci będą wręcz zabijali się o Twoje produkty czy usługi i staną się ode wręcz kultowe. Spójrz na takie marki jak Apple, Adidas czy Nike.

Ale Ty dopiero zaczynasz. Być może konkurujesz z jakimiś dużymi podmiotami? A co jeśli nie masz konkurencji? To prawdopodobnie jeszcze trudniejsza sytuacja! Twój klient jeszcze nie zna Twojej firmy i Twojego rozwiązania. Musisz znaleźć odpowiedni kanał dotarcia.

FacebookAds, Google AdWords czy pozycjonowanie to tylko niektóre narzędzia, które ułatwią Ci sprzedaż Twoich usług czy produktów. W moim startupie SaveSEO tworzymy usługę Keyword Research, dzięki której dowiesz się co Twoi klienci wpisują do wyszukiwarki. Zaplanuj odpowiednie kwoty na poszczególne kanały sprzedaży. Fanpage nie robią się wielkie z dnia na dzień – czy znasz zasady działania algorytmów facebooka? Czy wiesz jak często będziesz pisać artykuły na firmowym blogu? Czy wiesz ile to zajmie czasu? Albo jeśli chcesz to delegować, ile to będzie kosztować?

To jedna z najczęściej pomijanych kwestii – dobry marketing to często połowa sukcesu Twojej firmy. Musisz się do tego przygotować zarówno finansowo, czasowo jak i „wiedzowo” – tzn. warto abyś poznał podstawowe zasady działania tych narzędzi i określił (najlepiej liczbowo) kiedy osiągniesz sukces. Czy powinieneś inwestować w social media? A może bardziej w jakiś kreatywny marketing? A może typowa kampania CPC rozwiązuje połowę problemu? Skąd weźmiesz podwykonawców?

5) Czy wiesz ile czasu zajmie Ci prowadzenie własnej firmy?

Po kilku latach własnej firmy mogę powiedzieć Ci z pewnością dwie rzeczy:

  • własna firma to ogromna frajda
  • nigdy nie będziesz pracował tak dużo jak na własny rachunek

Pierwsze kilka miesięcy to było prawdziwe przegięcie! Musisz nauczyć się setek nowych rzeczy! Pozakładać konta firmowe, ogarnąć księgowość, stworzyć produkty lub usługi, zacząć sprzedawać! To bardzo intensywny i ciężki czas. Bez odpowiednich procedur wewnętrznych może Ci być bardzo ciężko. Do dziś wszystko zależy od Ciebie. W szczególności na początku jeśli nie pracujesz, nie zarabiasz. Nie ma czasu na gorsze dni i obijanie się o ściany. Nie odbijasz już karty na etacie. Czasami musisz wybierać pomiędzy przyjemnościami a skończeniem projektów. To spore wyzwanie.

Jak zareaguje Twoja rodzina? Czy znajdziesz czas na odpoczynek? Czy znasz zasady dobrej produktywności? Czy potrafisz oddzielać rzeczy ważne od tych mniej ważnych?

Po drugiej stronie równie ważna jest cierpliwość – sukces to umiejętność robienia dobrych rzeczy, przez wystarczająco długi czas. Czy starczy Ci cierpliwości, aby przetrzymać początek lub późniejsze ewentualne trudności? Problemy i wyzwania we własnej działalności to coś czego na pewno możesz się spodziewać. To wręcz jedyna stała 🙂

Mam nadzieję, że Cię nie przestraszyłem 🙂 Mi osobiście zabrakło takich porad na początku mojej działalności. Zamiast od razu rzucać się na swoja firmę, zacząłbym raczej od inkubatora działalności, aby zmniejszyć początkowe koszta. Zupełnie nie przeliczyłem kwestii związanych z reklamą, przez co na początku mocno szarpałem się pomiędzy sprzedażą i obsługą.

Choć miałem poduszkę finansową okazała się za mała – wystarczył jeden bardzo duży klient, który nie zapłacił faktur za 3 miesiące pracy i było na prawdę bardzo ciężko. Wszystkie te moje doświadczenia zbieram i już niedługo planuję skończyć pisać książkę, z której dowiesz się, jak bezpiecznie przejść z etatu na własną działalności, dowiesz się, jak zwiększyć swoją produktywności i pozyskać niezbędne środki. W między czasie pracuje też nad kursem dotyczącym produktywności a już za kilka dni wypuszczam darmowego e-booka, również w tym temacie. W tym roku będzie się działo bardzo dużo 🙂

 

Cześć! Bardzo mi miło, że czytasz mojego bloga. Chciałbym informować Cię o nowych artykułach, a moi subskrybenci otrzymują też coś ekstra. Chciałbyś się przekonać co to takiego?