#022 – Czy suplementy diety poprawiają pracę mózgu? Adam Bartkiewicz #GeekCast

Czy Twój mózg potrzebuje suplementów, aby funkcjonować prawidłowo? Jeden z najpopularniejszych autorów książek o produktywności – Tim Ferrriss – napisał książkę 4-godzinne ciało, w której zalecał branie wielu różnych suplementów. Czy nasz mózg i nasze ciało naprawdę nie jest wstanie poradzić sobie samo z natłokiem tak wielu zadań? Jaka dieta jest dobra dla mózgu? Jak działa nasz mózg? O tym w dzisiejszej rozmowie z Adamem Bartkiewiczem z Brain Society.

 

Podobny wpis:
FaceApp – kradną Twoje dane – czyli jak powstaje wiral

  Adam Bartkiewicz

Product Evangelist w Brainsociety, wykładowca Brain Academy, pomaga zrozumieć jak praca mózgu wpływa na osobistą produktywność.

Absolwent Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, zainteresowany optymalizacją mózgu, biohackingiem i lifehackingiem. Wierzy, że zdrowe ciało i dobre życie zależą od zdrowia mózgu.

 

 

 

 

O czym usłyszysz w tym podcaście:

  • Czym się zajmuje Adam na co dzień?
  • Czym jest brain hacking?
  • Czym jest projekt bran society?
  • Jaki jest skład suplementów i dlaczego akurat taki?
  • Co daje taka suplementacja?
  • Skąd pomysł na suplementacje mózgu?
  • Jak radzić sobie z zalewem informacji?
  • Jaka jest dobra dieta dla mózgu?
  • Czym dla Ciebie jest produktywność?
  • Na co zdaniem Adama szkoda czasu?
  • Jak oszczędza czas? (lub jakie masz nawyki, które pomagają każdego dnia)?
  • Jakie książki Adam poleca czytelnikom/słuchaczom?

Linki wymienione w naszej rozmowie:

Książki wymienione w podcaście:

 

Mój podcast o znajdziesz też na iTunes

Jeśli chcesz mi pomóc o proszę – zasubskrybuj mój podcast oraz zostaw ocenę 🙂 To pozwoli dotrzeć z moimi treściami do szerszego grona odbiorców. Jeśli wolisz posłuchać w innej formie znajdziesz mnie na YouTube

Staram się od czasu do czasu wrzucić na YouTube jakiś ciekawy film. Od teraz znajdziesz tam również moje odcinku podcastu. Serdecznie Cię tam zapraszam!

Pobierz podcast na później

Możesz też pobrać plik bezpośrednio tutaj w formie pliku mp3

Chciałbym też polecić Ci kilka innych odcinków mojego podcastu:

Poniżej kilka słów bezpośrednio do Adama:

Nie lubię słowa produktywność

Mimo to, że produkty, które tworzymy i szkolenia, które organizujemy, mają z nią dużo wspólnego.

Produktywność to słowo, które każdy zna. Wydaje się ono banalne i oczywiste. W praktyce jednak każdy rozumie to słowo inaczej, dla każdego produktywność będzie oznaczać coś innego więc trzeba podejść do tego tematu w bardzo indywidualny sposób.

To, co w produktywności może być uniwersalne, to potrzeba jak najlepszego wykorzystania realnego czasu naszej pracy. Mam tutaj na myśli ten czas, w którym w pełnym skupieniu wykonujemy pracę, którą możemy dobrze wykonywać tylko my. Nasze najważniejsze obowiązki, których namacalne efekty jesteśmy w stanie ocenić i zobaczyć jak przybliżają nas do konkretnie określonego celu.

Taką pracę nazywamy pracą głęboką (z ang. deep work). Umiejętność jej osiągania i maksymalnego wykorzystanie, staje się kluczem do efektywności i zmniejszenia poziomu stresu wywoływanego brakiem czasu na najważniejsze zadania.

Jak to zrobić? Przede wszystkim potrzeba dużej samoświadomości. Kiedy już zastosujemy jedną z metod pracy głębokiej, kluczowe będzie wprowadzenie się w stan maksymalnej koncentracji.

Najważniejsze zasady poprawienia koncentracji związane są z ograniczeniem wszechobecnych dystraktorów, dostarczeniu dla naszego mózgu odpowiedniej ilości energii, wyeliminowaniu multitaskingu i zminimalizowaniu ilości narzędzi z jakich korzystamy.

Praca głęboka nie zawsze sprawi, że będziemy mieli więcej czasu na kolejne obowiązki, ale na pewno jest w stanie sprawić, że każdy – nawet najbardziej ograniczony czas – będziemy mogli efektywnie wykorzystać. Tak rozumiana produktywność, będzie dobrze rozumiana przez każdego pracownika umysłowego, który zmaga się ze stylem dzisiejszej pracy, która rozpowszechniona np. W korporacjach, jest przeciwieństwem idealnych warunków dla naszego mózgu.

Mowa tu o pracy na open space-ach, hałasie, ogromnej ilości spotkań (na które zapraszane są osoby, które w tym czasie mogłyby skupiać się na ważniejszych zadaniach), dużej presji czasu i niezrozumieniu konkretnego celu wykonywanych zadań. Nasz mózg nie radzi sobie w takich warunkach, bo pomimo tego, że jest najważniejszym i najbardziej zaawansowanym narzędziem naszej pracy, jest też bardzo ograniczony.

Ograniczenia związane są m.in. z ilością energii, jaką nasz mózg zużywa na świadome myślenie i podejmowanie decyzji. Jeżeli na tym opiera się nasza praca, zasoby naszego „mózgowego paliwa” mogą się bardzo szybko wyczerpać. Naszym zadaniem jest wtedy priorytetyzacja i takie poukładanie swoich zadań, aby najważniejsze i najtrudniejsze były wykonywane na samym początku – w momencie, kiedy mamy jeszcze duże zasoby energii.

Na tym nie koniec. Charakter pracy często wymusza na nas wykonywanie wielu zadań jednocześnie. Ale dla naszego mózgu multitasking nie istnieje. Zamiast tego przeskakujemy z jednej wymagającej wysiłku umysłowego czynności, na drugą. Finalnie żadna z nich nie jest wykonywana wystarczająco dobrze.

Wiedza, którą przekazujemy na warsztatach Brain Academy, jest inspiracją do wprowadzenia zmian do swojego stylu pracy. Informacje na temat mechanizmów działania mózgu, pracy głębokiej, fizjologii i biochemii, błędów poznawczych czy sposobów na relaks umysłu, przekładają się bezpośrednio na poprawę efektywności pracowników. I znów – nie poprzez magiczne zwiększenie ilości czasu na pracę. To często niemożliwe. Naszym celem jest pokazanie jak lepiej wykorzystywać zasoby, które już mamy. Nawet jeżeli są to zaledwie dwie godziny pracy głębokiej dziennie.

Produktywność może być różnie rozumiana – dla każdego będzie czymś trochę innym. W końcu wszyscy wykonujemy trochę inne zadania. Jednak rozumiana w taki sposób jak opisany przeze mnie wyżej, staje się ona czymś bardziej uniwersalnym, nawet jeżeli finalnie każdy nazwie ją po swojemu.

1
1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek
(Bądź pierwszym, który oceni!)
Loading...
  1. Suplementacja… hmm… brzmi ciekawie. Jest to na pewno swojego rodzaju „booster” dla naszego mózgu, pozwala ona na wykonywanie naszej pracy lepiej i szybciej przez co stajemy się bardziej wydajni. Jednak moim zdaniem skoro już decydujemy się na suplementację musimy liczyć się z tym ze jest to cykl. Nie powinniśmy po tygodniu rezygnować kiedy nie dostrzegamy efektów. Wydaję mi się, że każdy z nas powinien dać sobie co najmniej miesiąc. Uważam, że jest to nie dużo a nasz mózg będzie wydajniejszy, a my będziemy mogli zrezygnować z wielu „przypominaczy” typu alarm w telefonie. Podcast daje do myślenia. Serdecznie polecam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.