Radek Kotarski to niesamowity gość! A jego ostatnia książka zatytułowana „Włam się do mózgu” to po prostu perła na polskim rynku wydawniczym. Radek po raz kolejny udowodnił, że self-publishing to w wielu przypadkach przepis na sukces.

Staram się bardzo dużo czytać. Rocznie udaje mi się ogarnąć od 60 do 100 książek. Często są to książki biznesowe (o tych, które polecam usłyszysz tutaj), a czasami fantastyka lub coś zupełnie innego (o tym poczytaj tutaj w artykule 3 książki, które musisz przeczytać przed śmiercią).

Radek postanowił napisać książkę o efektywnych metodach uczenia się. Zebrał różnego rodzaju metody, wraz z historią ich powstawania i wyjaśnieniami. Właśnie w ten sposób można zrealizować tytuł książki czyli:

Włam się do mózgu

Kupiłem ją chyba już w dzień premiery. Tego dnia Radek opublikował na swoim kanale film, który możesz obejrzeć poniżej:

Opowiada na nim (w swoim polimatowym stylu) jakiego eksperymentu czy też wyzwania się podjął. W ciągu zaledwie pół roku nauczył się losowego języka (padło na szwedzki) w dodatku nie zmieniając swojego życia – tzn nie wyjechał do Szwecji, nie miał możliwości codziennie rozmawiać z native spikerami. Skorzystał z metod, które każdy z nas może zastosować w życiu. Zaraz potem zdał egzamin, który potwierdził jego umiejętności. Wielkie wow!

Radek Kotarski – książka

Na facebooku niedawno pojawiła się informacja, że książka „Włam się do mózgu” sprzedała się w ponad 40 tys. egzemplarzy. I to dane z października 2017! Przy okazji premiery Radek zaczął też  akcję charytatywną. Każda książka to 4 zł na rzecz fundacji Pajacyk, dzięki której dzieciaki dostają ciepłe posiłki. Na facebooku Radek wrzucił screen z potwierdzeniem przelewu na kwotę ponad 165 000 zł! Można?! Można!

Po kliknięciu w zdjęcie zostaniesz przeniesiony do oficjalnego posta

Bardzo zależało mi na tym, aby zaprosić Radka do mojego podcastu jako gościa. Chciałem z nim krótko pogadać na temat tego jak wyglądał cały proces. To człowiek od którego można wiele się nauczyć.

Niestety na ten moment Radek jest zbyt rozbiegany, aby udało nam się spotkać w jednym miejscu ale zgodził się na krótki wywiad w formie spisane – zapraszam Cię do lektury.

Przy tej okazji zapraszam Cię też do odcinka podcastu z Justyną, która uczy dzieci fizyki, biologii i chemii poprzez eksperymenty. Kliknij tutaj. 

Radek Kotarski – wywiad

Radek-szalony-naukowiec

Michał Barczak: Radek, gratuluje niesamowitych wyników sprzedaży! Czy spodziewałeś, że cały nakład wyprzeda się tak szybko? W jakim czasie i ile egzemplarzy poszło?

Radek Kotarski: Bardzo dziękuję za uznanie, jak mawia wróżbita Maciej. Bez zbędnej skromności powiem otwarcie, że nawet w najśmielszych przypuszczeniach nie spodziewałem się tak błyskawicznego wyczerpania nakładu. Pierwszy nakład liczący ok. 15 tysięcy sztuk książki, czyli liczbę, która znacznie przewyższa status krajowego bestsellera, sprzedała się w ciągu pięciu dni. Kompletne szaleństwo.

MB: Jaki wynik na ten moment? Ile książek już sprzedałeś?

RK: Rozsyłamy już od kilku dni książki z trzeciego nakładu. W tym momencie sprzedanych zostało około 40 tysięcy egzemplarzy, ale zupełnie szczerze, to mamy trudności z dokładnym wyliczeniem obecnego stanu. Wszystko dzieje się tak szybko.

włam się do mózgu radek kotarski

MB: Zdecydowałeś się stworzyć zupełnie nowe wydawnictwo – Altenberg. Skąd decyzja o wydawaniu w selfpublishingu?

Głównie wiązało się to z niezadowoleniem z dystrybucji mojej poprzedniej książki. Nie dość, że często zamiast na półkach to wylegiwała się w magazynie, to jeszcze wielkie sieci księgarni brały za to naprawdę absurdalne prowizje.

Dlatego myślałem, że może na nieco mniejszą skalę, ale zrobię to po swojemu. I tu mocno się przeliczyłem, bo sprzedaż wydanej przez siebie książki w ciągu miesiąca już jest dwukrotnie wyższa niż tej poprzedniej, a można ją kupić tylko na jednej stronie internetowej, tj. www.radek.altenberg.pl.

MB: Czy inni twórcy internetowy również mogę wydać swoją książkę z Twoją pomocą czy też Twoim wydawnictwem?

Jak najbardziej, właśnie dlatego powstało wydawnictwo Altenberg. Podstawowe kryterium jest jasne – to ma być książka, która w jakiejś części zmienia życie czytelnika. Czy to przez wiedzę, czy nowe umiejętności, czy bagaż emocji. Nie ma szans, abyśmy wydali książkę miałką, z której niewiele da się wyciągnąć.

(Przypisek – aktualnie w wydawnictwie zostały wydane książki Grama to nie drama – Arleny Witt oraz Tajniki Paznokci – Ewy znanej jako Red Lipstick Monster)

MB: Dlaczego akurat ten temat – czy faktycznie w Polsce mamy tak ogromną potrzebę nauczenia się uczenia? 🙂 

RK: A jak wiele pamiętasz ze swojej szkolnej edukacji? Spędziliśmy tyle czasu ucząc się przeróżnych rzeczy, a po większości zostały w głowie ledwie dostrzegalne ślady. Szkoła zapomniała niestety o jednej ze swoich podstawowych misji, czyli właśnie nauki tego, w jaki sposób się uczyć. Ciągle dominuje wielokrotne powtarzanie czytanego tekstu i zakuwanie tuż przed sprawdzianem. Ja często porównuje to do próby strącenia samolotu bombardującego miasto za pomocą kamieni. Jest szansa, że któryś przypadkiem trafi w silnik, ale do zestrzelenia są dużo lepsze metody. Identycznie jest przy nauce czegokolwiek.

 

MB: Faktycznie sam pamiętam niewiele… Zdecydowanie popieram Twoją misję 🙂 Ale równocześnie muszę spytać o temat, który nie daje mi spokoju – jakie największe wyzwania Cię spotkały podczas tego całego długiego projektu „Włam się do mózgu”?

RK: Największym wyzwaniem była nauka i zdanie największego egzaminu na międzynarodowego sędziego piwa. Ten egzamin jest wyjątkowo trudny – dotyczy bardzo specyficznych rzeczy jak siarczki i masa innych zagadnień biologiczno-chemicznych, jest po angielsku, a do tego dochodzi olbrzymia presja czasu. Często samo przeczytanie pytania zajmuje tyle (około 18 sekund), co przewidziany średni czas na odpowiedź. Zdało go około 30 osób w Polsce. Dzięki nowoczesnym metodom nauki znalazłem się w tym gronie.

Radek-górnik

MB: Czy jest coś co najbardziej chciałbyś zmienić w polskiej edukacji? Masz jakąś misję w tym zakresie?

RK: Nie mam misji zmiany systemu szkolnictwa w Polsce. Po prostu się na tym nie znam i nie potrafię stworzyć gotowych recept na uzdrowienie całej edukacji. Nie zamierzam rzucać też kamieniami w nauczycieli, którzy często wykonują fantastyczną robotę, choć mają związane ręce. Dlatego moją misją stało się przeczytanie co mówi świat nauki na temat skutecznych metod uczenia się, zrobienie przystępnego i praktycznego przewodnika oraz udowodnienie na sobie, że to faktycznie działa. Nieprzypadkowo mówi się: „chcesz zmienić świat, to zacznij od siebie”.

MB: Było sporo o tym jak się uczyć. Ale znając Twój kanał jestem przekonany, że cały czas się uczysz. Czego uczysz się akurat teraz? 🙂

RK: Wracam do nauki języka szwedzkiego, który naprawdę polubiłem w czasie tych kilku miesięcy uczenia się. W czasie wydawania książki i okresu promocji nie mogłem pozwolić sobie na dalszą naukę, ale chcę do tego wrócić, bo to po prostu dobra rozrywka.

MB: Czy są jeszcze jakieś książki z tego zakresu, które chętnie polecisz?

W tym temacie powstało naprawdę sporo literatury. Niestety, spora część książek omawia metody nieco „na czuja”. Właśnie dlatego ja postanowiłem nie bazować tylko na swoich doświadczeniach, a zobaczyć przede wszystkim co na ten temat mówią twarde źródła akademickie i światowej klasy fachowcy w dziedzinie psychologii kognitywnej. Oni też mają swoje wartościowe książki, ale w swojej przedstawiłem i rozwinąłem kilkanaście sprawdzonych metod. Tylu nie widziałem w żadnej innej publikacji, stąd pomysł na moją książkę. Co najważniejsze dla mnie – wielu czytelników pisze, że już włączyła te metody do swojego arsenału i faktycznie skuteczniej uczą się przeróżnych rzeczy, od języka obcego po naukę tańca. O to właśnie mi chodziło!

Włam się do mózgu – dlaczego polecam?

To nie jest zwykła książka. To kompendium wiedzy. Na samym końcu długa lista przypisów, które umożliwiają poszerzyć i zgłębić temat. Ale przede wszystkim… styl! Radek pisze tak samo jak mówi. Można go słuchać godzinami! I podobnie jest z książką, która ma lekki i zabawny styl ale równoczesne stosowanie metod zaproponowanych przez Radka (które również włączyłem do swojego arsenału) pozwala niesamowicie zmienić prędkość i efektywność nauki. I to nie ważne czy uczysz się, żeby zdać egzamin w szkole czy na studiach czy po prostu chcesz stać się ekspertem w danej dziedzinie.

Przede wszystkim dzięki tej książce ponownie polubiłem uczenie się zupełnie nowych. Ty też możesz!

Cześć! Bardzo mi miło, że czytasz mojego bloga. Chciałbym informować Cię o nowych artykułach, a moi subskrybenci otrzymują też coś ekstra. Chciałbyś się przekonać co to takiego?