Dołącz do zamkniętej platformy edukacyjnej dla freelancerów!
Nabór otwarty jeszcze przez →
Dni
Godziny
Minuty
Sekundy
logo.webp

SCAM w pracy freelancera

Od kilku miesięcy postanowiłem więcej uwagi poświęcić tematowi freelancingu – czyli temu, jak pracować jako freelancer oraz  jak zacząć. Uruchomiłem też kurs Tarcza 1000+, w ramach którego uczę, jak zarobić swój pierwszy 1000 zł online. Efekty mocno mnie zaskoczyły,  bo niektórzy z uczestników tego szkolenia wskoczyli w znacznie, znacznie większe kwoty! Baaardzo mnie to cieszy.

Ale w ramach kursu bardzo często dostaje niepokojące wiadomości o różnych próbach oszustwa lub naciągania. Dlatego postanowiłem zebrać przynajmniej część takich scamów i na tej podstawie zrobić ten artykuł. Mam nadzieję, że bez względu na to czy akurat zaczynasz, czy już od jakiegoś czasu pracujesz jako freelancer – będzie to dla Ciebie przydatna informacja! Jeśli pójdzie dobrze to… być może nawet zrobię o tym osobny film na mój kanał YouTube. W końcu pozbierałem wystarczająco dużo sprzętu, żeby zacząć nagrywać 🙂 Ale… o tym jeszcze innym razem.

Scamerzy, czyli zwyczajni oszuści udają pracodawców (lub nawet “pomocnych” freelancerów), żeby skłonić nas do oddania swoich informacji czy pieniędzy. To trochę jak z metodą na wnuczka, wypłatą od kumpla blika, czy w końcu „szybką przesyłką z OLX”. Każdy z nas w taki czy inny sposób zetknął się z tymi oszustami. A ponieważ ich działalność się nie kończy, to oznacza, że przynajmniej część ludzi się na to łapie. Oznacza to też, że ich metody są coraz bardziej wyrafinowane. Dlatego zachowaj ostrożność! Trzeźwy rozsądek zawsze powinien być pierwszy, zdecydowanie PRZED chęcią zarobku czy „niepowtarzalnej okazji”. 

Tak więc, jako niezależny wykonawca, jak możesz rozpoznać freelancerskie oszustwa i ochronić się przed nimi?

1. Utopijna wizja pracy zdalnej

Freelancerzy w moim odbiorze dzielą się na 3 kategorie. Nagrałem o tym ostatnio TikToka, którego możesz obejrzeć tutaj. Podstawowe zawody w świecie freelancerów to na przykład grafik, copywriter czy marketingowiec, ale można byłoby też zaliczyć taką grupę, jak fotograf czy montażysta wideo aż po dziennikarza czy programistę lub dewelopera stron www.

Wszystkich łączy to, że zazwyczaj nie mają jednego stałego kontraktu takiego jak umowa o pracę, ale częściej pracują z kilkoma klientami równocześnie.

Freelancerów podzieliłbym jeszcze na trzy kategorie – part-time freelancer, zwyczajny freelancer i Smart Freelancer.
Ci pierwsi często po prostu dorabiają sobie pracując przez internet, a ich zarobki nie przekraczają 1000-2000 zł miesięcznie. Pracują dodatkowo 1 max 2 dni w tygodniu. To dla nich w szczególności przygotowałem kurs Tarcza 1000+.

Ta środkowa grupa to osoby, które pracują mniej więcej tyle samo czasu, co ludzie na etacie, ale ich zarobki zazwyczaj są większe i średnio wynoszą około 7000 zł (według portalu useme). Dodatkową zaletą bycia wolnym strzelcem jest to, że w fazie potrzeby mogą wziąć dodatkowego klienta i szybko powiększyć przychód.

SmartFreelancerzy to grupa, która buduje swój dochód w kilku źródłach na przykład, poza obsługą klienta dbają też o afiliację, optymalizację podatkową czy w końcu – profesjonalizację w jakiejś dziedzinie. A to pozwala mocno skalować wynagrodzenia zazwyczaj ponad 15k miesięcznie. Dla nich przygotowałem mój program mentoringowy oraz kurs Stabilny Freelancer.

Większość zleceń dla pierwszej i drugiej grupy mogą wydawać się na początku dosyć proste. Scamowa oferta to taka, która wygląda bardzo łatwo i wydaje się „okazją”, czyli daje możliwość bardzo wysokich zarobków. W takich ofertach zazwyczaj nie ma żadnych szczegółów lub są dostępne tylko i wyłącznie po kontakcie telefonicznym lub poprzez komunikator internetowy (typu telegram/whatsapp) z przedstawicielem firmy.

Wskazówka: zrób research

 

Najłatwiejszym sposobem jest używanie tylko i wyłącznie potwierdzonych serwisów dla freelancerów. W ramach dostępu do mojej zamkniętej platformy edukacyjnej dla freelancerów dostajesz listę ponad 300 portali, gdzie możesz znaleźć pracę zdalną. Najlepiej kontaktować się bezpośrednio przez te portale. Ci scamerzy często tworzą automatyczne boty, które wysyłają dokładnie takie same wiadomości do wszystkich.

Na sprawdzonych portalach wciąż mogą zdarzać się oszuści, jednakże większość stron ma swoje metody i zabezpieczenia, które redukują liczbę takich osób.

Powinieneś również unikać klikania w jakikolwiek link lub reklamę. Jeśli reklama pracy zdalnej nie podaje, jakiego rodzaju praca ma być wykonywana, najprawdopodobniej jest to oszustwo.
Jeśli nie jesteś pewny jakiejś strony lub serwisu, zrób szybki research, wpisując, np. “czy strona X jest wiarygodna?”. Jeśli strona ma negatywne recenzje, a wiele różnych źródeł to potwierdza, lepiej omijać ją z daleka.

 

2. Łatwa praca za duże pieniądze

 

Jeśli przeszukując oferty, natrafiłeś na tak dobre ogłoszenia, że aż nie chce się wierzyć, że mogą być prawdziwe, to prawdopodobnie faktycznie nie są. W tym rodzaju freelancerskich oszustw, możliwe, że w ogóle nie otrzymasz oferowanej kwoty za wykonaną pracę. W wielu przypadkach “klient” może nawet nie szukać Twojej usługi – prawdopodobnie tylko próbuje wyciągnąć od Ciebie poufne informacje lub wciągnąć Cię w piramidę finansową. 

Wskazówka: Zrób jeszcze dokładnieszy research

Żeby uniknąć wpadnięcia w tę pułapkę, powinieneś na początku dobrze zrozumieć na czym polega praca w danym zawodzie. Czy wiesz, czym zajmuje się copywriter i czym różni się od ghost writera? Albo jaka jest różnica pomiędzy przygotowaniem ulotki w Canvie a profesjonalnym składem w indesign? 

 

Przejrzyj kilkanaście ofert pracy i dokładnie sprawdź, jaka wychodzi średnia stawka oraz jaki jest typowy zakres obowiązków. Tym sposobem zauważysz, jeśli coś będzie nie tak, a oferta będzie znacząco odstawać od reszty.

Wiarygodne zlecenia dla freelancerów możesz również znaleźć na stronach z ofertami pracy, które skupiają na konkretnej niszy. Na ogólnych platformach ofertowych, takich jak Upwork, Fiverr czy Freelancer.com znajdziesz pełen zakres zleceń dla freelancerów, nie tylko z jednej dziedziny. 

Poniżej znajdziesz przykład oferty od typowego scamera – łączy on scam numer 1 (kontakt poza platformą) i numer 2 – ogromną kwotę za stosunkowo łatwą pracę.

 

Jak widać – zlecenie niby jest „bardzo pilne”, dlatego oferują zawrotną kwotę 3500 USD za przetłumaczenie 100 stron w mniej niż 3 dni! Wyobrażasz to sobie? Przy aktualnym kursie to prawie 15 000 zł za mniej niż 3 dni pracy! No kto by nie chciał skorzystać!

Aleee… niestety – rzeczywistość jest taka, że to… w 90% zautomatyzowana wiadomość. W trakcie szkolenia freelancerów, otrzymałem blisko 20 wiadomości z niemal identyczną treścią!

 

3. Konieczność zapłaty przed rozpoczęciem pracy

Jak freelancer prawdopodobnie masz już cały potrzebny sprzęt, aby rozpocząć pracę. Jeśli, np. jesteś copywriterem, najprawdopodobniej masz już komputer i jakieś oprogramowanie, które jest Ci potrzebne, aby rozpocząć pracę od zaraz. A może korzystasz z darmowych zamienników – nie ma to znaczenia!

Mimo wszystko, niektóre oszustwa będą prosić Cię o zapłatę pewnego rodzaju zaliczki lub o zakup sprzętu, który będzie Ci potrzebny do rozpoczęcia zlecenia. Tego rodzaju oszustwa z reguły obiecują Ci dostęp do wielu ofert, w zamian za opłatę wejściową lub obiecują ogromne prowizje za dalszą dystrybucję produktów, które wykupiłeś. 

Pamiętaj: To jest zupełnie odmienna sprawa od opłat dla platform, takich jak Upwork w zamian za dodatkowe uprawnienia przy negocjacji ofert. Pieniądze płacone dla takich platform są opcjonalne, a nie obowiązkowe. Np. platformy takie jak Useme oferują darmową rejestrację i limitowaną liczbę darmowych ofert, jednakże można uiścić opłatę, która daje Ci więcej możliwości. Tip: Nigdy nie płać za rozpoczynanie pracy

Rozwiązanie, aby uniknąć tego oszustwa, jest bardzo proste: odrzucaj wszystkie oferty, gdzie proszą Cię o zapłacenie na wstępie prac! A nawet przyjmuj zasadę, że… to Ty bierzesz całość środków z góry! Jeśli znajdziesz klienta, który zmusza Cię do rejestracji w jakimś dodatkowym serwisie, a następnie płatności lub zakupu produktu/dostępu przed rozpoczęciem pracy – uważaj. Najprawdopodobniej ta “inwestycja” nigdy Ci się nie zwróci. 

 

4. Piramidy finansowe, pseudo inwestycje, MLM, bitcoiny i forexy

Być może to lekko nieuczciwe, aby zestawiać wszystkie te rzeczy w jednej linijce, ale ponieważ stosują oni praktycznie takie same „sposoby rekrutacji”, zrobiłem to.

Te sposoby są bardzo podobne do oszustwa wymienionego w punkcie wyżej, które mówiło o wstępnej opłacie za rozpoczęcie pracy. Tak działa MLM:

  1. Rejestrujesz się w serwisie lub firmie i tym samym stajesz się ambasadorem marki lub kimś podobnym.
  2. Zostajesz zmuszony do zakupu produktów firmy z wyprzedzeniem, z reguły ze “specjalnym kodem rabatowym”.
  3. Następnie jesteś poproszony o dalszą sprzedaż tych produktów, z których możesz, ale nie musisz, otrzymywać dodatkowe zyski za każdy sprzedany produkt. 
  4. Zostajesz również zmuszony do zaproszenia znajomych, rodziny, aby oni także stali się ambasadorami marki. Firma za takie osoby zaoferuje Ci dodatkowe bonusy, jeśli zwerbujesz nowe osoby do pracy, aby sprzedawały produkty. 

MLM są w Polsce w pełni legalne. Napisałem osobny artykuł, który szczegółowo liczy – dlaczego MLM się nie opłaca i dlaczego nigdy w tym nie osiągniesz sukcesu. Wielkie marki MLM, takie jak Forever Living, FM Group, Oriflame czy Duo Life, istnieją od bardzo dawna i wielokrotnie mierzyły się z problemami prawnymi (m.in. pranie pieniędzy, niejasnych reguł wypłacania, niejasnych źródeł finansowania i transferowania środków). Wiele z takich marek zyskało ogromną popularność i na dobre zagościły w naszym domach.

Co gorsza wiele z tych „biznesów” ma grono swoich zagorzałych zwolenników, jednakże patrząc na tak ogromny odsetek historii o tym, jak się w takich firmach pracuje, coraz głośniej mówi się o oszustwach. W moim odbiorze większość MLM to jakieś formy oszustwa i najczęściej korzystają z nich matki siedzące w domach z dziećmi, które w akcie desperacji poszukują źródeł dodatkowego dochodu lub szukają niezależności finansowej.  Takie firmy z reguły obiecują bardzo łatwą ścieżkę do osiągania ogromnych sukcesów, większości przypadków zostawiają pracowników kompletnie wypalonych lub takich, którzy stracili dużo więcej niż finalnie zyskali albo ledwo mają fundusze, aby zakupić produkty do dalszej dystrybucji. Ludzie skuszeni dochodem pasywnym, nieraz poświęcają swoje życie dla wątpliwego „sukcesu”. 

Tip: Zawsze odrzucaj oferty, które każą Ci kupić swoje produkty na start

Najlepszym sposobem na uniknięcie tego oszustwa jest po prostu z góry odrzucanie takich ofert, gdzie ktoś mówi Ci, że musisz na początku zakupić i sprzedawać dalej produkty . Dodatkowo, jeśli firma obiecuje Ci, że dzięki nim staniesz się bogaty, prawdopodobnie jest kompletnym oszustem. 

Jak już pewnie wiesz – jestem osobiście dosyć dużym przeciwnikiem nagonki na inwestowanie w kryptowaluty, bitcoiny, forexa, opcje binarne i tym podobne. Również na ten temat napisałem kilka artykułów – chociażby ten.

Sam inwestuje sporo pieniędzy w różne instrumenty finansowe chociażby na giełdzie, w obligacje skarbowe czy korporacyjne. Traktuję to jako inwestycję ze środków, które mogę stracić. Niestety Internet jest ZALANY tego typu propozycjami, a w efekcie ludzie coraz bardziej mają dosyć. W dodatku przynajmniej część osób wierzy, że to prosty i szybki sposób na wzbogacenie się. I jakiemuś promilowi osób, faktycznie to się udaje. Ale to spekulacja a nawet posłużyłbym się słowem – hazard.

To nie jest coś, czym chcę się zajmować.

Mimo to dosyć często natkniecie się na tego typu oferty „pracy” w szczególności na tiktoku. Nim jednak zainwestujesz jakiekolwiek pieniądze – 10 razy zastanów się:

1) czy warto?

2) co się stanie, jeśli stracisz w ten sposób wszystkie zainwestowane pieniądze?

3) dlaczego chcesz to zrobić?

Rozumiem chęć łatwego wzbogacenia się i posiadania szybko dużych pieniędzy.

Zamiast jednak próbować szybko zarobić na krypto/forexie czy innych 2000 – 5000 czy nawet 15 000 zł pomyśl, co by się stało, gdybyś mądrze rozdysponował czas i zaczął uczyć się konkretnych kompetencji.

5) Afiliacja bankowa pod płaszczykiem „testowania”

Programy afiliacyjne, często zwane też programami partnerskim opierają się na współpracy reklamodawcy oraz właścicielem strony internetowej, bloga lub innego medium mogącego generować ruch lub sprzedaż na stronie reklamodawcy.

Osoby korzystające z tego typu programów mogą otrzymać wynagrodzenie w wielu różnych modelach. Najpopularniejszym jest model CPS, czyli wynagrodzenie za konkretną sprzedaż. Innymi słowy jest to
zarabianie na polecaniu.

To zazwyczaj właśnie takimi linkami posługują się blogerzy kiedy promują jakąś firmę. Dzięki temu można sprawdzić, ile osób kupiło jakieś produkty w danym sklepie i naliczyć mu odpowiednią prowizję.

Oto oferta pracy, którą znalazłem kilka dni temu na OLX. A jest ich znacznie, znacznie więcej:

Już na samym początku powinieneś poczuć się zaalarmowany brakiem konkretów. Nic z tego ogłoszenia nie wynika. Jest mowa o „testowaniu kampanii online”. Tego typu oferty znajdziesz też pod hasłami „tester” albo „praca online” i tak dalej.

Ale… to prawdziwe oferty! W dodatku faktycznie możesz zarobić dodatkowe 100-150 zł.
Ale o jakim „testowaniu” tutaj mówimy?

TIP: Zastanów się, dlaczego, ktoś miałby Ci płacić za testowanie? Co z tego będzie miał?

Jednym z najpopularniejszych (a prawie na pewno najlepiej wynagradzanym) systemem poleceń są polecania produktów bankowych. Spróbuję Ci w dosłownie kilku zdaniach wyjaśnić, dlaczego banki są gotowe płacić nawet kilkaset złotych za nowego klienta.

A tych powodów jest wiele 🙂

Po pierwsze – banki mocno ze sobą konkurują. Potrzebują nowych klientów, aby „trzymać i obracać” ich pieniędzmi (to oczywiście ogromne uproszczenie). Mogą wydać miliony na reklamę w telewizji, radio, czy Internecie, ale takie formaty często są trudno policzalne (no bo jak sprawdzić, czy ktoś założył nowe konto w banku po obejrzeniu reklamy w telewizji?).

Po drugie – banki mają rozpisane procedury up-sellingu i cross-sellingu. Nawet jeśli zakładasz bezpłatne konto, banki spróbują Ci w krótkim czasie sprzedać inne produkty np. lokaty, kredyty, produkty inwestycyjne i tak dalej.

Po trzecie – banki są notowane na giełdzie. Dla osób, które kupują akcje banków, istotną informacją jest między inny ilość klientów oraz ich przyrost.

Po czwarte – reklama afiliacyjna jest wyjątkowo skuteczna i dużo tańsza niż na przykład wyspa w galerii handlowej – kto z Was nie został kiedyś zaczepiony przez sprzedawców niech pierwszy rzuci kamieniem 🙂

Po piąte – koszt pozyskania klienta z afiliacji jest po prostu… znacznie mniejszy niż inna forma reklamy, a w dodatku dzięki gotowym systemom jest bardzo tania.

Właśnie dlatego, jeśli ja polecę Ci jakiś produkt bankowy w tym mailu (a zrobię to kilka linijek niżej), a Ty zdecydujesz się z mojego polecenia skorzystać z tej promocji, na moje konto wpłynie jakieś dodatkowe wynagrodzenie.

Pamiętaj, że istnieje sporo takich zawodów jak TESTER – może zajmować się on realizacją testów manualnych lub pisaniem zautomatyzowanych testów – taką pracę zazwyczaj znajdziesz w branży IT.

Jak więc działa ten proceder?
Ludzie są trochę zdesperowani. Szukają pracy i gotowi są zrobić cokolwiek, byle dorobić do budżetu domowego. Szukają pracy i trafiają na ofertę, która proponuje 4000- 5000 zł miesięcznie i która w dodatku GWARANTUJE wyniki bez żadnego doświadczenia.

Po wysłaniu swojego CV zapewne skontaktuje się z Tobą jakiś młody człowiek i zaproponuje krótkie szkolenie, a następnie prześle instrukcję wyjaśniającą, że proszą Cię „jako niezbędny element rekrutacji” o wypełnienie formularza zawierającego od 5 do 25 pytań z „wrażeń dotyczących zakładania konta bankowego”.

Niby chodzi o „testowanie procesu zakładania bezpłatnego konta pod kątem użyteczności dla klienta końcowego”. A dodatkowo za założenie takiego bezpłatnego konta otrzymasz od banku 100-200 zł.

Oczywiście rzadko kiedy ktoś „przechodzi proces rekrutacji dalej”. Bo nie o to w nim chodzi.

Niektóre „sprytniejsze” grupy – pokazują potem, ile na Tobie zarobili i proponują Ci dołączenie do ich „zespołów”.

Co ciekawe, robią to głównie dlatego, że… istnieje osobny program afiliacyjny dla osób, które z ich polecenia zarejestrują się w programie afiliacyjnym!

Czy zarabiam w ten sposób?

Oczywiście! Wykorzystuję afiliację w swojej pracy praktycznie każdego dnia! Jeśli wdrażam dla klienta jakieś narzędzie, sprawdzam czy przypadkiem nie ma ono systemu afiliacyjnego. Dzięki temu zarabiam na przykład przez rok z takiego klienta od kilkuset do nawet kilku tysięcy dolarów rocznie! Tak właśnie pracuje smart-freelancer, czyli Stabilny Freelancer.

 

6. Niepotrzebne “testowe” projekty

Ten rodzaj oszustwa dotyka wielu freelancerów i wielu z nich doświadczyło go przynajmniej raz w życiu. Jak takie oszustwo w ogóle przebiega?

  • Składasz ofertę.
  • Klient Ci odpowiada, mówi, jak bardzo podoba mu się Twoja oferta oraz prosi o wykonanie projektu testowego. Jeśli wyjdzie on świetnie, klient zatrudni Cię do większych projektów. 
  • Wykonujesz projekt testowy i nigdy nie otrzymujesz już od tego klienta feedbacku lub mówi Ci, że Twoja praca była świetna, jednakże wybiera inną osobę. 

Nie wszystkie projekty testowe są oszustwami, dlatego też uniknięcie tej pułapki wcale nie jest takie proste. Jeśli klient jest zainteresowany Twoim profilem, a nie masz jeszcze zbyt dużo doświadczenia, aby zrealizować dany projekt, klient może Cię poprosić o wykonanie jednego czy dwóch zadań testowych. Z reguły jest to świetna szansa dla osób początkujących, aby pokazać swoje umiejętności.

Jednakże, ten “proces rekrutacji” może być również przeprowadzony przez osoby, które nigdy nie będą chciały zapłacić za Twoją usługę. Poprzez proszenie freelancerów o przesłanie próbek prac lub usług, klient może już uzyskać satysfakcjonujący go produkt/usługę, bez konieczności płacenia za to.  Klient  po wszystkim może Ci napisać, że nie pasujesz do tego projektu i wybiera jakiegoś innego freelancera. 

Prośby o projekty testowe zdecydowanie częściej wychodzą od niezależnych pracodawców czy małych firm, które nie mają dokładnie wyznaczonego procesu rekrutacyjnego w opisie oferty. 

Pamiętaj: Wiele rynków pracy i pracodawców sprawdza swoich kandydatów poprzez zadania testowe – ale zazwyczaj są one TAKIE SAME dla wszystkich. Jeśli cel testu jest jasny, a strona jest wiarygodna, najprawdopodobniej nie jest to żadne oszustwo.  Tip: Wysyłaj jak najmniej darmowych próbek

Bycie poproszonym o darmową próbkę swojej pracy, nie jest zawsze bezpodstawne, ponieważ dzięki temu klient jest w stanie ocenić Twoje umiejętności i możliwości. Jednakże, przy freelancerskich zleceniach te próbki powinny być relatywnie jak najmniejsze, odnoszące się do wymagań, jakie określił klient przy opisie projektu. Prośby o zrealizowanie więcej niż jednego zadania próbnego, nie są zbyt dobrym znakiem. 

Bądź mądrzejszy – być może rozsądnie będzie przygotować wcześniej swoje portfolio. Swojego czasu szukając copywritera jako portfolio dostałem… przykład oferty sprzedażowej, która sprzedawała… szklankę wody! W kreatywny i zabawny sposób miałem pewność, że ten copywriter potrafi w pisanie takich tekstów 🙂

7. Propozycja współdzielonego konta na platformie freelancerskiej

Korzystając z takich platform jak Useme czy Freelancer.com zazwyczaj najpierw gromadzimy środki na koncie tych platform, a dopiero potem wypłacamy sobie środki na prywatne konto.

Najczęstszym freelancerskim oszustwem jest namawianie przez klienta lub innego “pomocnego” freelancera, zapewniając, że pomoże Ci zarobić tysiące złotych, jeśli udostępnisz mu swoje konto na freelancerskiej platformie. Jedyne, co musisz zrobić, to dać dostęp, dzielić z tą osobą konto, a potem dzięki magicznym mocom będziecie razem budować silny freelancerski biznes, pieniądze będą same spadać z nieba i kiedy to już nastąpi, jedynie podzielisz się z tą osobą zyskami. 

Jeśli zgodzisz się na taką propozycję, Twój nowy biznesowy “partner” jedyne, w czym Ci pomoże, to ‘ogołoceniu’ Twojego konta bankowego i w kradzieży wrażliwych danych. Ponadto, taka osoba może wciągnąć Cię jako wspólnik w swoje oszustwa.

Tip: Nigdy nie dziel się dostępami do swojego konta. To niby oczywiste – a mimo to nadal 1000 osób dają się w ten sposób okraść

Jeśli otrzymasz taką propozycję, zignoruj ją. Jeśli obca osoba chce rozwijać biznes, powinna skupić się na własnej działalności.

 

8. Nietypowe formy płatności

Kolejną czerwoną flagą związaną z płatnościami jest sytuacja, gdy klient oferuje zapłatę w bardzo niestandardowej formie, np. karty podarunkowej, kryptowalut lub swoich produktów. Takie formy płatności sugerują, że klient nie traktuje projektu poważnie lub nie ma wystarczających funduszy, aby za ten projekt zapłacić. 

Jako freelancer, większość Twoich płatności będzie dokonywana elektronicznie. Oczywiście, znajdą się tacy klienci, którzy będą chcieli zapłacić poprzez paypall czy kartą kredytową. W naszym kraju to mało popularne rozwiązanie, ale pracując z klientem zagranicznym, te wszystkie metody są pewnego rodzaju standardem i nie powinny wzbudzać obaw co do wiarygodności. Niektórzy w ten sposób chcą ominąć prowizję platformy freelancerskiej lub uniknąć obowiązku przygotowania umowy cywilnoprawnej. 

Oczywiście, pomijam tutaj też temat transakcjach barterowych, ponieważ ta forma nie jest z reguły przez freelancerów preferowana. Raczej nie potrzebujesz nowej lokówki w zamian za napisanie jej recenzji 🙂  Choć spotkałem się i z takimi propozycjami. Naturalnie, jeśli taka oferta ma dla Ciebie wartość i jesteś nią realnie zainteresowany, nic nie stoi na przeszkodzie, aby taką umowę zawrzeć. Na tym blogu, kanale YouTube polecałem sporo sprzętu, który otrzymałem w ramach takiej formy współpracy.

Jednak w większości przypadków pozostań przy znanych Ci sposobach na rozliczenie, takich jak, np. poprzez platformę Useme lub zwykłą umowę cywilnoprawną. 

Tip: Akceptuj tylko konkretne formy płatności. Najlepiej najpierw miej środki u siebie na koncie.

Pamiętaj, nigdy nie powinieneś akceptować form płatności, które są kompletnie nietypowe lub nadzwyczajne. Jeśli otrzymujesz taką propozycję, najprawdopodobniej możesz zostać oszukany. 

Aby zachować w pełni bezpieczeństwo finansowe, akceptuj tylko wybrane formy płatności, które są w pełni legalne i bezproblemowe.

 

9. Brak obustronnie podpisanej umowy dotyczącej wykonania projektu

Nawet jeśli projekt jest mały, a jego czas trwania krótki, zawsze powinieneś mieć jakąś formę pisemnej zgody obu stron. Taki dokument potwierdza oczekiwane rezultaty, czas trwania oraz informacje o rozliczeniu. Nie jest to tylko, aby Cię chronić, ale pomaga również pilnować całej dokumentacji. 

Jeśli klient odmawia uznania takiej formy umowy, bądź ostrożny. Jest to kolejny znak ostrzegawczy, że nie ma on odpowiedniego budżetu lub nie traktuje projektu poważnie i nie jest to praca, nad którą warto spędzać połowę swojego czasu. 

Temat odpowiedniej umowy to… temat rzeka. Pewnie kiedyś coś na ten temat napiszę 🙂

Tip: Nie zaczynaj pracy, dopóki nie została potwierdzona pisemna zgoda.

Jeśli klient nie potwierdził umowy na papierze, poinformuj go uprzejmie, że nie zaczniesz pracy dopóki nie zostanie podpisane i obustronnie potwierdzone porozumienie. W Polsce gorąco polecam system podpisów elektronicznych. Są one niepodważalne i proste do weryfikacji. Sam padłem ofiarą oszustwa, w której klient w sądzie próbował dowieźć, że „on żadnej umowy nie podpisał, tylko jego pracownik bez jego zgody”. Tymczasem podpis elektroniczny – to darmowa usługa epupa – wymaga logowania przez bank i stanowi prawie 100% pewność KTO podpisał umowę.

Przypomnij mu również o przesłaniu takiego potwierdzenia w formie kopii. Klient, który nigdy wcześniej nie zawierał umowy z freelancerem, może nie wiedzieć, jaka jest polityka kontrahenta, dlatego też ważna jest jasna komunikacja, czego jako freelancer oczekujesz. Jeśli wciąż nie uzyskasz porozumienia, śmiało zaczynaj inny projekt. Jeśli jednak umowa zostanie podpisana przez obie strony – możesz brać się do pracy!

 

10. “Wpadki” serwisów dla freelancerów

Wiele freelancerskich oszustw ma miejsce również na platformach, takich jak Upwork, Fiverr czy Freelancer.com. Platformy z reguły posiadają odpowiednie zabezpieczenia, które chronią freelancerów przed działaniami oszustów, jednakże są luki, przez które i tak mogą się dostać. Na platformach jest wiele propozycji współdzielenia kont. Są również incydenty z niezweryfikowanymi i nieautoryzowanymi zleceniodawcami. 

Tip: Sprawdź zasady bezpieczeństwa oraz zapoznaj się z recenzjami na temat danej platformy.

Zanim zarejestrujesz się na freelancerskim serwisie, sprawdź dokładnie politykę płatności oraz bezpieczeństwa wykonywanych zleceń. Nie każda strona będzie miała przejrzystą i pomocną politykę – i najlepiej takich stron unikać. Możesz również spojrzeć na opinie innych na temat tej platformy (lub przejrzeć fora internetowe dotyczące freelancerskich oszustw), aby mieć pełny obraz tego, czy strona jest na pewno bezpieczna. Pamiętaj, że w mojej platformie edukacyjnej dla freelancerów otrzymasz listę ponad 300 portali z których sam korzystałem. Nadal jednak musisz je sprawdzić – bo ich właściciel czy reguły mogą się zmienić!

 

Okej!

To chyba najbardziej typowe formy oszustw, z którymi mierzą się freelancerzy. Oszuści z czasem odkrywają nowe formy okradania, dlatego niezwykle istotne jest, aby nieustannie mieć oczy dookoła głowy, kiedy nawiązujemy kontakt z nowym klientem. 

Mam nadzieję, że ten artykuł rzucił światło na różne sposoby oszustw, z których możesz nieświadomie “skorzystać” jako freelancer. Może się to wydawać bardzo zniechęcające, jednakże pamiętaj, że na jednego oszustwa przypada o wiele, wiele więcej uczciwych klientów, którzy szukają właśnie Ciebie!

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA I ODBIERZ DARMOWĄ LISTĘ 300 PORTALI DLA FREELANCERA!

4 Responses

  1. Świetne zestawienie ! Ogólnie spokojne podejmowanie decyzji to zloty środek. . . Jak bym wiedział to wcześniej.. Ehh 🙂 wszystko co nagle to po diable

  2. Trafiłam na tę stronę bo zastanawiam się czy ogłoszenie na które trafiłam to scam. Na tik toku była informacja że poszukują asystenta online, zarobki 80zl na h tylko trzeba do nich napisać na Whatsapp. Napisałam ale odpisuje mi raczej bott, który mówi że najpierw będę mieć szkolenie za które dostanę 50zl nawet jeśli nie będę chciała pracować dalej, muszę tylko wysłać wiadomość na telegramie do jakiejś babki i podać swój numer telefonu i kod który mi podali. O co może chodzić? Nie chcą mi podać nazwy firmy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej na blogu:

Zaloguj się do platfromy edukacyjnej :)

PODAJ IMIĘ I ADRES E-MAIL, ABY PRZEJŚĆ DALEJ

PODAJ IMIĘ I ADRES E-MAIL, ABY PRZEJŚĆ DALEJ