SBH20 to genialny sprzęt. Znacie to uczucie, kiedy biegniecie po lesie, już mocno zmęczeni i każda, najmniejsza rzecz w kieszeni na rękawie lub gdziekolwiek indziej zaczyna przeszkadzać? Mnie osobiście do furii doprowadzają słuchawki do smarphona. Druga rzecz która niezwykle mnie wkurza to przełączanie muzyki. Zatrzymywanie się, wyciąganie z pokrowca na ramieniu lub na pasie, przełączenie, pakowanie. W tym artykule prezentuje swoje rozwiązanie 🙂

Od kilku tygodni rozglądałem się za alternatywą – może jakieś dobre bezprzewodowe słuchawki sportowe? Te dobre i polecane to wydatek ponad 500 zł. Poza tym zależało mi aby słuchawki spełniały równocześnie swoją rolę podczas prowadzenia samochodu i umożliwiały swobodną rozmowę (ostatnio sporo podróżuje samochodem, i wierzcie mi – montowanie telefonu na szybkie (nawigacja) i podłączanie zwykłych słuchawek na kablu kończy się tragicznie…).  Sytuacja patowa – ma być tanio i dobrze. Bezprzewodowo ale równocześnie z możliwością rozmawiania. Kilka ładnych tygodni zajęło mi szukania dobrego rozwiązania. Nie chciałem kupować zwykłego chińskiego szmelcu za 9,90 zł bo byłem przekonany, że padnie to-to w czasie krótszym niż oka mgnienie.

 

Wybieram SBH20 z lekką obawą…

W oko wpadł mi sprzęt od Sony – początkowo model SBH52 ale uznałem, że mimo wszystko jest odrobinę za duży. Finalnie zakupiłem Sony SBH20 i był to strzał w 10! Testuje ten sprzęt od tygodnia i mogę powiedzieć tylko jedno – RE-WE-LA-CJA! SBH20 to bezprzewodowy stereofoniczny zestaw słuchawkowy. Nie tylko jest bardzo mały (33,3 x 33,3 x 12,3 mm) ale też bardzo lekki (12,3 gram). Paruje się z telefonem za pomocą dotknięcia (NFC to czysta magia) lub za pomocą Bluetooth. W moim odczuciu wygląda całkiem ładnie i stylowo. Może do garnituru to lekka przesada, ale na co dzień prezentuje się naprawdę super. Z tymi dwoma urządzeniami wiąże się ciekawa „miejska legenda”. Ciężko mi ocenić jej prawdziwość ale trochę racji w tym jest. Opowiadając o tym jak bardzo jaram się moją słuchawką znajomy rzucił zdanie w stylu – a no tak to te akcesoria to Z Ultra, prawda? Z tego telewizora nie idzie dzwonić, więc wymyślili akcesoria żeby było wygodniej… 🙂 Trochę racji w tym może być – Z Utra jest naprawdę wielki (podro Grzegorz). Swój sprzęt zakupiłem w sklepie ŚwiatKierowcy.pl za niecałe 80 zł. Sprawdza się rewelacyjnie zarówno w trasie jak i podczas biegania. Sprzęt w obsłudze jest bajecznie prosty – wystarczy przesunąć przycisk aby go włączyć, zbliżyć do telefonu z włączonym NFC i tyle. W tym samym momencie mamy już dźwięk na słuchawkach. Samo urządzenia ma zaledwie kilka przycisków – środkowy to „obierz” lub start muzyki. Klikając w lewo lub w prawo przełączymy utwory. Na bocznej ściance znajduje się jack 3,5 mm wejście miniUSB do ładowania, oraz przyciski głośności.  Poniżej kilka zdjęć.

20151106_145833

20151106_145956

20151106_150336

20151106_150457

 

20151106_150748

Jakość dźwięku i rozmów. Bateria.

W sumie to jedna z najważniejszych cech SBH20Mamy tutaj ogromne pole do popisu – większość zależy od słuchawek – a możemy podpiąć zupełnie dowolne! Ważne jest jednak to, że nawet te dołączone do zestawu sprawują się naprawdę dobrze. HDvoice również świetnie się sprawdza podczas rozmów. Jedyną wadą tego urządzenia może być bateria – w moich testach wychodzi, że bateria starcza mniej więcej na ok. 3,4 godziny aktywnego korzystania. Ładowania od 0% do 100% to kwestia ok godziny. Jak dla mnie akceptowalne.

Zmieniają temat – dlaczego każde samochodowe radio nie jest wyposażone w odbiornik Bluetooth? Może mi to ktoś wyjaśnić?

cena sbh20

 

A tak przy okazji… może chcesz ze mną pobiegać? Mam marzenie – w 2016 pobiec półmaraton z czasem poniżej 2:00:00… A chciałbyś dowiedzieć się dlaczego zacząłem biegać?

 

 

bieganie z sbh20