Ogólne

Odpuść

Dziś kilka przemyśleń na temat produktywność, liczb, liczenia i nadmiarze obowiązków oraz braku czasu dla siebie.

Zauważyłem u siebie pewną dziwną prawidłowość. Czasami zdarza się, że nawarstwia zbyt wiele obowiązków. Z przyczyn niezależnych przełożone zadania, kilka konceptów do przemyślenia i proste zadania codzienne do wykonania. Wstajesz 5:30, chwilę przed 7 już przy komputerze. Otwierasz aplikację do zadań (sam korzystam z nozbe) a tam 150 zadań, których wykonanie zajmie Ci co najmniej 20 godzin a masz nie więcej niż 8…

Co robisz?

Mi zdarzało się… W absurdalnym wręcz strachu przed tymi zadaniami po prostu nie otwierać nozbe. Ale ten strach działa znacznie gorzej. Zamiast próbować zrobić choć część zadań, zaczynam robić dokładnie odwrotne rzeczy. Grać w głupie gierki, przeglądać facebooka, po prostu robić wszystko, aby tylko nie zabrać się za pracę! A zadania rosną! Napisałem kiedyś nawet na ten temat krótki artykuł – rozproszenie.

Absurdalne.

Zastanów się

  • Czy liczysz kroki?
  • Sprawdzasz, ile czasu zajmują Ci poszczególne zadania?
  • Sprawdzasz, ile czasu spędziłeś na facebooku?
  • Zdarzyło Ci się sprawdzać ile godzin w miesiącu poświęcasz na oglądanie serialu lub filmów?
  • A może liczysz kalorie? Sprawdzasz kompulsywne czy jabłko ma 75 czy 110 kalori?
  • Systematycznie weryfikujesz wagę?
  • Liczysz lajki i zastanawiasz się dlaczego tak mało komentarzy?
  • Badasz statystyki bloga lub strony firmowej?
  • A może sprawdzasz ile jeszcze zostało Ci pakietu internetowego w telefonie lub tablecie?
  • Martwisz się ile informacji Cię mija?
  • Czy masz nawyk zerkania na zegarek i wciąż się spóźniasz?
  • A może co jakiś czas robisz przegląd liczby znajomych?
  • Czy już wiesz z jakim czasem przebiegniesz 5 km?
  • O ile kilogramów poprawisz ostatni trening?
  • Czy prowadzisz budżet domowy zastanawiając się, ile wpłynie Ci środków i ile możesz wydać?
  • Planujesz wydatki firmowe?
  • Non stop wyskakują Ci tysiące powiadomień na telefonie?
  • Martwisz się rosnącą liczbą zadań w kalendarzu?
  • Nie znasz uczucia inbox zero? Zawsze masz maile, które czekają na odpowiedź?

Ja też tak mam.

Czasami mam poczucie, że liczby opanowały moje życie. Wszędzie wokół mnie się dwoją i troją. Wciąż trzeba coś pilnować, sprawdzać. Weryfikować poprawiać.

Wszędzie otaczają nas liczby i zadania. Czasami docieram do momentu kiedy mam po prostu wszystkiego dosyć. Zaplanowany kalendarz, szczegółowo wypełniony zadaniami. Wystarczy, że spotkanie przedłuży się o kilka minut i katastrofa gotowa. Oczywiście to wynika częściowo ze złego planowania (albo zbyt wiele obowiązków) ale po prostu  czasami każdemu z nas zdarzają się takie dni… Tygodnie… Miesiące.

Co wtedy zrobić?

Czasami po prostu… Odpuść.

Skup się na tym co Cię otacza. Pozwól sobie na niezaplanowany dzień. Przestań choć przez kilka dni myśleć o zadaniach. Przestań sprawdzać i czuć się w obowiązku odpisać na maile.

Odpuść.

Tak prawdziwie, choć na chwilkę.

Ostatnio zrobiłem sobie kilkukrotnie ciekawy eksperyment – i Ciebie gorąco do niego zachęcam. Wyjdź gdzieś, gdzie nie ma ludzi. Gdzieś, gdzie będziesz zupełnie sam. Nie bierz telefonu, zegarka. Możesz pójść do lasu, na dach budynku lub po prostu zamknąć się w swojej sypialni. Spróbuj przez jakiś dłuższy czas, może 30 albo 60 minut nic nie robić.

Zacznij słuchać. 

Ale nie tego co robią sąsiedzi czy tego jak szeleszczą liście. Po prostu spróbuj zostać sam na sam ze swoimi myślami. Pozwól Twojej głowie prawdziwie działać. Pozwól by Twoje myśli po prostu płynęły. Tak rzadko mamy czas dla siebie samych! Tymczasem taka „sesja” potrafili wiele zmienić. O czym zaczniesz myśleć? Czy to określa Twoje priorytety? Być może Twoje myśli automatycznie podążą w kierunku spraw finansowych? Może warto się temu przyjrzeć, bo poświęcasz zbyt wiele czasu na zarabianie? A może Twoje myśli pójdą w kierunku bliskich? Może musisz z kimś naprawić relację? A może w kierunku czegoś zupełnie innego? Co Twoje myśli mówią o Tobie?

A Ty? Umiesz odpuszczać? 

Sądzę, że może Ci się też spodobać:

  • Gosia Jankowska

    namówiłeś mnie 😉 przy okazji zakupię „Magię olewania” co wpadła mi w oko 😀

    • ha 🙂 daj znać jak przeczytasz 🙂

  • Ewelina Cichowska

    Nieustannie się tego uczę (choć już dobiegam 40-stki). Trochę odpuszczam, potem dopada mnie chęć robienia wielu rzeczy naraz. Ale z wiekiem odcinek „odpuszczania” wydłuża się. Może już nie mam tyle siły co kiedyś, „za młodu” 😉

    • Brakuje mi jeszcze 10 lat do Twojego wyniku wiosen ale wydaje mi się, że cierpimy na podobną przypadłość. Zbyt wiele rzeczy nas interesuje 🙂 Walczę z tym już od kilku lat. Za bardzo lubię robić nowe rzeczy 🙂

  • Daniel Krupiński

    no tak, to i by się może udało ale nie przy dwójce lucyferów, mających zawsze coś do powiedzenia i zapytania 🙂