Jak zostać grafikiem komputerowym? Zarobki i specyfika pracy

Kolejna grupa zleceń, które są często poszukiwane to zlecenia graficzne. Jak zostać grafikiem? Ile zarabia grafik komputerowy? Czy w dobie prostych narzędzi online można znaleźć jeszcze pracę w tym zawodzie? 

Zapraszam opowiem Ci dziś kilka słów więcej na ten temat.

Rynek trochę się zmienił. Dziś każda firma chce mieć logo. W styczniu 2022 r. działalność rozpoczęło 31 771 firm. Powodów jest oczywiście mnóstwo. Przejście na inny model rozliczeń (z umowy na pracę na b2b), zakończenie cyklów podatkowych i tak dalej.

Jakby nie było – nawet gdyby ta liczba była znacznie mniejsza – przynajmniej część z nich będzie potrzebować nowej strony internetowej, logo a być może część ulotki czy wizytówki. Poza tym istniejące firmy dokonują re-brandingów, zmieniają nazwy i tak dalej.

Poza tym – zdecydowana większość z tych firm będzie chciała pojawić się w social mediach – więc będą potrzebowali grafik pod posty!

Ale jak wspomniałem na początku tego maila – rynek bardzo się zmienił.

Kiedy zaczynałem pracę jako freelancer grafik komputerowy brzmiał niesamowicie dumnie. Nawet kończąc szkołę zrobiłem policealkę o tym profilu i sporo dowiedziałem się wtedy o grafice wektorowej czy tzw. DPT – czyli o składaniu książek, publikacji czy w końcu przygotowywaniu materiałów do druku na przykład pudełek, opakowań i tak dalej.

Wtedy każde zlecenie tego typu wymagało specjalistycznej wiedzy! Przeciętny użytkownik komputera miał do dyspozycji wyłącznie painta. Photoshop czy Illustrator to były narzędzia kosztujące FORTUNĘ. Nie było też możliwości łatwej nauki tego typu narzędzi. Kupowało się wtedy książki (!) i żmudnie próbowało nauczyć pewnych procesów.

Dziś granica pomiędzy profesjonalistą, artystą i rzemieślnikiem niesamowicie się zatarła.
Bardzo łatwo pomylić jednego z drugim.

W mojej pracy od czasu do czasu potrzebujemy grafika do chociażby stworzenia tzw. ad-setów czyli zestawów banerów o określonej wadze i wymiarach pod reklamy (głównie w Google). Szukając freelancera do współpracy… Natykamy się nie raz na niezłe kwiatki.

Tak więc zacznijmy od końca:

Grafik profesjonalista – może pracować w kilku zawodach. Najpopularniejszym profesjonalnym zawodem będzie prawdopodobnie osoba zajmująca się wspomnianą już produkcją DPT – czyli profesjonalnym składem. Taka osoba często pracuje w drukarni lub przy stałej współpracy z drukarnią.

Nie zawsze tak bywa – moje książki oraz planery składał Maciek Zuch – który otworzył wraz z znajomymi niewielkie wydawnictwo. Mam do niego pełne zaufanie – oddając mu przygotowany tekst książki wiedziałem, że będzie ona piękna! Planer jest niesamowicie dobrze przygotowany do druku – wszystko w środku jest przemyślane i zadbane.

Oczywiście książkę możesz kupić tutaj.

Maciek dodatkowo pośredniczył w kontakcie z drukarnią – ogarnął wszystkie kwestia związane z wyborem okładki, zaplanowaniem typu składu (czy szyty, czy klejony, czy ze wstążką) aż po przez wysyłkę z drukarni czy weryfikację wydruków próbnych.

Taka praca może być bardzo wymagająca. Patrząc na inny zakres jego pracy – podczas składu e-booków trzeba uwzględnić to jak będzie wyglądał e-book w różnych rozdzielczościach. Przygotowując pliki pod urządzenia mobilne np. kindle również musiał uwzględnić tysiące małych rzeczy (a co jak użytkownik zmieni sobie czcionki, co się stanie z kolorowymi grafikami, jak ustawić poszczególne elementy).

Równocześnie… Niektóre ze swoich e-booków składałem sam w Canvie – chyba aktualnie najpopularniejszy, praktycznie darmowym narzędziu do drobnych prac graficznych. Z tego co wiem, wielu nawet bardzo popularnych blogerów (że wspomnę tylko o Simonte i Marsi z DailyEffect czy Fashionelce czyli Elizie Wydrych) składają swoje produkty cyfrowe w formie plików .pdf za pomocą właśnie tego narzędzia!

I dla tysięcy klientów będzie to CAŁKOWICIE wystarczające!

Jest wiele firm, które potrzebują prostej publikacji elektronicznej np. prezentującej jej produkty. Czasami niektóre firmy wręcz masowo zlecają przygotowanie takich katalogów i jest to praca na miesiące!

Oczywiście jak szukać takich zleceń opowiem Ci w kolejnych mailach.

Jak widzisz – wiele zależy od Twojego doświadczenia oraz SPECJALIZACJI!
Jeśli chcesz dorobić – wystarczy Ci dobra znajomość canvy. Jeśli chcesz zarabiać naprawdę dużo – musisz się z czasem wyspecjalizować.

Podobnie będzie z innymi zleceniami na przykład tymi związanymi z logo.
Istnieją tysiące (!) darmowych kreatorów logo. We wspomnianej już Canvie również znajdziesz dziesiątki jeśli nie tysiące propozycji czy też szablonów do logo.

Zwróć jednak uwagę na ogromną przepaść pomiędzy logo, które łatwo zapamiętać a takim, które wygląda szablonowo:

Podobny wpis:
Kroki milowe strategii SEO – najważniejsze elementy strategii SEO

Wzór ten zaprojektował w 1977 roku artysta grafik, Milton Glaser. Stworzył go na potrzeby kampanii promującej turystykę w stanie Nowy Jork. Do dziś to jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli na świecie! Może nawet masz jakąś koszulkę albo naszywkę w z tym wzorem! 

A teraz spójrz na przykłady poniżej:

Oczywiście, że jest ono ładne – ale założę się, że w mniej niż 10 sekund zapomniałbyś jak one wyglądały!

A teraz spróbuj z pamięci narysować na kartce złote łuki litery M w McDonalds.

Wiesz, już o co mi chodzi?

Są firmy, które potrzebują czegoś z szablonu i czegoś prostego. I mierząc siły na zamiary – możesz im zaoferować taką usługę – nawet jeśli ogarniasz tylko canvę! Ale część klientów oczekuje czegoś więcej – przemyślenia, zrozumienia ich specyfiki działania. To właśnie dlatego tak ważny w pracy grafika jest brief (to punkt wyjścia do rozpoczęcia współpracy klienta, ale również swego rodzaju checklista, według której należy sprawdzać przyjęte założenia po przygotowaniu danego projektu czy planu akcji).

Przy projektowaniu logo powinno się (!) brać się pod uwagę chociażby psychologię kolorów (czyli jakie kolory łączą się z jakimi emocjami, jak chociażby granat z luksusem, a pomarańcz z energią) ale też to jak logo będzie się zachowywało w różnych rozdzielczościach (np. to samo logo inaczej wygląda na ulotce a inaczej na mobilnej wersji strony internetowej) czy kolorach (czasami zachodzi potrzeba wydrukowania czegoś w czarno-białym kolorze albo umieszczenia na np. ściance na konferencji w jednolitych kolorach) czy chociażby zaprojektować pole ochronne (czyli określenie jak blisko logo mogą się znajdować inne elementy jak chociażby funkcje w menu strony czy pozostałe części tekstu w gazetce). Że nie wspomnę już ogólnie o identyfikacji wizualnej marki jako takiej, czy księdze znaku, która może zawierać informację o stosowanych czcionkach, zasadach wykorzystywania logo i wiele wiele innych.

Oczywiście nie każda firma tego potrzebuje i jeszcze większa część tego nie rozumie 🙂

Bo wtedy lądujemy z takimi wpadkami jak:

 

 

OGROMNĄ ilość grafik produkujemy na potrzeby social media.

I tutaj znowu zasada jest dokładnie taka sama!
Są firmy, którym takie posty jak:
​​​​

Będą więcej niż wystarczające!

Jak widzisz są one ładne i schludne. Potencjalnie może być trudno utrzymać podobny wygląd (żeby feed był spójny przez większość czasu) przez długi czas. Ale być może… Twój klient zupełnie tego nie potrzebuje! Jak wspomniałem już kilka razy na moim blogu – są ludzie, którzy po prostu chcą mieć JAKĄŚ obecność w social mediach.

Nie potrzebują – moim zdaniem epickiej – obecności w social mediach jak Oreo:

 



Wszystko więc zależy od potrzeb danego klienta.

Ale skoro to takie proste – to dlaczego firmy zlecają takie usługi?​

 

Odpowiedź jest dosyć prosta – bo chcą skupić się na zarabianiu pieniędzy i nie chcą uczyć się nowych kompetencji, które nie będą im przydatne w długim terminie.

Sam jestem złotą rączką internetu – stronę zaprojektuję, logo zrobię, film obrobię a na koniec i kampanię w Google wyklikam. Ale zdecydowanie wolę zatrudniać ludzi, którzy się na tym znają. A ja mogę skupić się na tym, co wychodzi mi najlepiej 🙂

A dla Ciebie jako freelancera to potencjalnie OGROMNY rynek zleceń, który… w dodatku się nie wyczerpuje.

A nie wspomniałem jeszcze o ogromnej kategorii, jakiej są graficy artyści – wspomnę chociażby o pomyśle na biznes jakim jest tworzenie spersonalizowanych, ręcznie rysowanych bajek ​dla dzieci, sprzedaży własnych grafik i zdjęć na potrzeby tzw. stocków…

Jeśli coś z tego zainteresowało Cię bardziej – daj znać, postaram się w przyszłości poszerzyć ten temat.

0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.