Faktura 15 000 zł to nie Twoja wypłata: odejmij podatki, składki, księgowość i sprzęt. Autor odkłada u siebie ok. 20% wpływu, ale właściwa kwota zależy od formy rozliczeń. Urlop oznacza, że 11 miesięcy pracy finansuje 12 miesięcy życia; 30 minut niepłatnych zadań obniża stawkę 100 zł/h do 66,67 zł. Mierz czas przez 1-2 tygodnie, uwzględnij rezerwy i płatne godziny, by ustalić realną stawkę i uczciwie porównać B2B z etatem.
Kiedy patrzę na fakturę na 15 000 zł, łatwo mi przez chwilę poczuć się bogatszym, niż jestem. Potem przypominam sobie o podatkach, składkach, księgowości i laptopie, który wybiera najgorszy możliwy moment na pożegnanie ze światem.
Jeśli porównujesz taką fakturę z pensją na etacie, możesz wpaść w tę samą pułapkę. Przychód firmy, bez VAT, to nie kwota, którą mogę bezpiecznie przelać na prywatne konto.
Najłatwiej policzyć wydatki, które co miesiąc widać na koncie. Trudniej złapać te, które pojawiają się rzadziej albo zabierają mi czas zamiast pieniędzy: urlop, chorobę, pisanie ofert i poprawki.
Dlatego pokazuję, jak układam własny rachunek kosztów. Bez zgadywania stawki na podstawie tego, ile chciałbym zobaczyć na fakturze.
Najpierw oddzielam firmowe pieniądze od swoich
Zaczynam od podatków i składek, ale nie wpisuję do arkusza jednej kwoty ZUS znalezionej w internecie. Moje obciążenia zależą między innymi od formy opodatkowania, ulg i wysokości przychodów lub dochodu. Do tego dochodzi księgowość, oprogramowanie i inne stałe rachunki.
W moim przypadku sprawdziło się osobne konto na podatki. Gdy klient płaci fakturę, od razu odkładam część wpływu; u mnie jest to około 20%. Nie traktuję tego odsetka jako przepisu dla Ciebie, bo Twoje rozliczenia mogą wyglądać inaczej. Chodzi mi o prostą zasadę: pieniądze przeznaczone na zobowiązania nie powinny udawać wolnej gotówki.
Sam przekonałem się, że liczba bez informacji o formie opodatkowania potrafi bardziej namieszać niż pomóc. Jeśli chcesz uporządkować podatki i składki przed liczeniem stawki, zacząłbym od tego tekstu.
Kliknij, aby przeczytać artykuł: Jakie podatki płaci Freelancer?Urlop i choroba też mają swoją cenę
Kiedy robię sobie miesiąc wolnego, firma nie dostaje miesiąca wolnego od rachunków. Przy takim planie 11 miesięcy pracy musi pokryć 12 miesięcy mojego życia i stałych kosztów działalności. Dlatego liczę cel finansowy w skali roku, a nie zakładam, że każdy miesiąc przyniesie taki sam przychód.
Choroba jest mniej przewidywalna niż urlop. Nie chcę opierać bezpieczeństwa firmy na założeniu, że zawsze będę mógł pracować. Buduję więc poduszkę na prywatne i firmowe wydatki oraz sprawdzam, czy ubezpieczenie na wypadek niezdolności do pracy ma dla mnie sens. To osobny rachunek, nie kolejna kwota, którą bez zastanowienia dopisuję klientowi do faktury.
Gdy porównuję B2B z etatem, patrzę szerzej niż na kwotę przelewu. Polecam ten tekst, bo pomaga mi pamiętać o urlopie, składkach i ochronie pracowniczej, które łatwo zgubić w takim porównaniu.
Kliknij, aby przeczytać artykuł: W jakich okolicznościach warto rozważyć umowę B2B?Najdroższe godziny bywają niewidoczne na fakturze
Za rozmowę sprzedażową, przygotowanie oferty czy wystawienie faktury klient zwykle nie płaci mi osobno. Jeśli liczę stawkę wyłącznie z godzin spędzonych nad zleceniem, sam sobie zaniżam cenę.
Prosty przykład: fakturuję 100 zł za godzinę pracy nad projektem, ale na każdą taką godzinę poświęcam jeszcze 30 minut na zadania bez osobnej zapłaty. Wtedy 100 zł dzielę przez półtorej godziny faktycznej pracy. Wychodzi około 66,67 zł za godzinę, jeszcze przed kosztami firmy i podatkami.
Żeby nie zgadywać, przez tydzień lub dwa mierzę czas w Toggl albo zwykłym arkuszu. Zapisuję wszystko, co dotyczy pracy, nie tylko zadania dla klientów:
- czas, który mogę ująć na fakturze;
- oferty, rozmowy i szukanie zleceń;
- maile, faktury i inne sprawy administracyjne;
- poprawki oraz pracę nad własnym marketingiem.
Potem liczę, ile godzin naprawdę mogę sprzedać w miesiącu. Roczną kwotę potrzebną na moje życie, firmowe koszty, rezerwy i zobowiązania odnoszę do realnej liczby płatnych godzin. Pilnuję przy tym, żeby nie doliczyć podatku dwa razy: raz w wyznaczonym celu przychodowym, a drugi raz jako przypadkowego narzutu do stawki.
Faktura B2B nie jest odpowiednikiem pensji brutto
Gdy zestawiam ofertę B2B z etatem, nie porównuję samej faktury z pensją brutto. Sprawdzam też urlop, chorobowe, sprzęt, opiekę medyczną i inne świadczenia, które wcześniej mógł finansować pracodawca. Do rachunku dopisuję własne ryzyko: to ja szukam klientów i podejmuję decyzje o cenach.
Nawet dobrze policzona stawka nie załatwia jednak całej sprawy. Muszę jeszcze umieć wyjaśnić klientowi, jaki problem rozwiązuję i co dostanie za swoją cenę. Koszty pomagają mi ustalić dolną granicę; oferta pomaga mi tej granicy bronić.
Jeśli rozważasz odejście z etatu, polecam Ci również spojrzeć na całkowity koszt pracownika z perspektywy firmy. Mnie takie porównanie pomaga rozmawiać o stawce bez wpatrywania się wyłącznie w pensję netto.
Kliknij, aby przeczytać artykuł: Jawność płac w UE zmieni grę. I tak się składa, że jako freelancer mogę na tym ugrać więcej niż etatowiecCo policzyć, zanim podasz kolejną cenę?
Nie chcę wyceniać pracy na podstawie salda konta dzień po wpłacie od klienta. Zauważyłem, że dopiero po doliczeniu wolnego i niepłatnych godzin widzę, ile naprawdę musi zarobić moja firma. Ten rachunek nie gwarantuje mi klientów, ale chroni mnie przed przyjmowaniem zleceń, na których po cichu dokładam do interesu. Wolę odkryć to w arkuszu niż po kilku miesiącach pracy.
- Oddzielam przychód z faktur od pieniędzy dostępnych dla mnie.
- Uwzględniam podatki, składki, stałe rachunki i nieregularne zakupy.
- Odkładam środki na urlop oraz buduję rezerwę na gorszy okres.
- Liczę stawkę z faktycznie płatnych godzin, nie z całego czasu przy biurku.
Mój konkretny krok na teraz: uruchom pomiar czasu i przez najbliższy tydzień zapisuj każdą czynność związaną z pracą, także tę bez faktury. Jestem ciekaw, który ukryty koszt najbardziej zaskoczył Cię we własnej firmie?
Brak komentarzy - bądź pierwszy