Konsulting AI jako Chief AI Agents Officer w CAAO. Plus klienci marketingowi i partnerzy YouTube. Wszystko co robię dla konkretnych firm.
Czerwiec 2026 - czas życia klienta (LTV)
Czerwiec: około 160k brutto i jedna liczba, o której prawie nikt nie mówi - czas życia klienta. Dlaczego bywa ważniejszy niż twoja stawka godzinowa i liczba klientów.
Miesiąc w trzech liczbach.
Dwie rzeczy które musisz wiedzieć.
Brutto, nie netto
Wszystkie kwoty to przychody firmy brutto. Mam klientów z Polski i z zagranicy, różne stawki VAT, różne waluty. Podawanie netto byłoby mylące. Brutto = jedyna uczciwa liczba którą mogę ci dać.
To nie są moje zarobki
Firma częściowo finansuje styl życia: samochód, wyjazdy, narzędzia, sprzęt. Granica między przychodem firmy a moim dochodem osobistym jest płynna. Dlatego pokazuję firmowe brutto - to co naprawdę wpłynęło.
Wolisz wersję wideo?
Trzy strumienie.
Pokażę ci dokładnie, ile, skąd i dlaczego. Najpierw proporcje, potem szczegóły każdego strumienia.
Platforma edukacyjna. Strefa (płatna społeczność), kursy, ULTRA mentoring. Pracuje na mnie nawet kiedy śpię.
YouTube AdSense to wierzchołek góry lodowej - YouTube to dla mnie marketing, nie przychód. Plus afiliacja i drobne projekty.
Co się zmieniło vs maj 2026?
LTV, czyli czas życia klienta.
Najważniejsza metryka w biznesie usługowym to nie stawka godzinowa ani liczba klientów, tylko to, ile miesięcy klient z tobą zostaje. Liczę LTV w czasie, nie w złotówkach, bo dłuższy czas to mniej sprzedaży od zera, mniej stresu i spokojniejsza głowa. Każdy klient kiedyś odejdzie; pytanie brzmi, czy jesteś na ten dzień przygotowany.
Czerwiec zamknąłem na około stu sześćdziesięciu tysiącach złotych brutto. Mógłbym wokół tego odpalić fajerwerki i pobiegać z hasłem „patrz, jakie wielkie liczby”. Nie o to chodzi w sprawozdaniu. Pod tą liczbą siedzi inna, o której prawie nikt nie mówi, a jest znacznie ważniejsza.
Większość mojego przychodu stoi na kilku klientach. I co do jednego mam pewność. W pewnym momencie większość z nich powie: dziękuję, kończymy współpracę. To nie jest pytanie czy, tylko kiedy. Dlatego dziś o metryce, która bywa ważniejsza niż stawka godzinowa, niż liczba klientów i niż to, ile pracy zrobiłeś w miesiącu. To LTV, czyli czas życia klienta.
Wyobraź sobie dwóch freelancerów. Pierwszy bierze 5000 zł miesięcznie, a klient zostaje u niego trzy miesiące. Drugi bierze 3000 zł, ale jego klient zostaje dwa lata. Pierwszy zarobi na nim 15k. Drugi 72k. Prawie pięć razy więcej, a cała różnica siedzi w jednym słowie: czas.
Ja liczę LTV właśnie w czasie, nie w złotówkach. Bo dłuższy czas to nie tylko więcej pieniędzy. To mniej sprzedaży od zera, mniej onboardingów, mniej reklamacji i spokojniejsza głowa. Mam dziś klientów z czasem życia na poziomie 49 miesięcy. Mam takich na 30. Ale każdy kiedyś odejdzie i trzeba to przyjąć na klatę jako fakt.
Teraz skąd te pieniądze. 92 530 zł, czyli prawie sześćdziesiąt procent, to usługi: konsulting, doradztwo, marketing, partnerstwa i przede wszystkim CAAO, czyli consulting AI dla firm. To najważniejszy kawałek tortu i równocześnie moje największe ryzyko. Bo stoi na garstce klientów, gdzieś między dziesięcioma a dwunastoma, a każdy z nich mógłby zniknąć dosłownie jednym mailem.
Druga odnoga to produkty cyfrowe: społeczność, kursy, mentoring i program ULTRA. Około 53 000 zł z jakichś 136 płatności. Tu mam wielu mniejszych klientów zamiast kilku dużych, więc kiedy jeden odejdzie, prawie tego nie czuję. To moja naturalna poduszka na ryzyko z usług. Trzecie źródło to niespodzianka, afiliacja: 13 700 zł. Ktoś z mojego polecenia kupił dwa duże systemy do zarządzania firmą, zapłacił za rok z góry w euro, a ja dostałem prowizję. To jednorazowe, nie liczę na to co miesiąc. Do tego drobiazgi jak YouTube AdSense, jakieś 690 zł.
Ten miesiąc sporo mnie kosztował. Nie planowałem pracować w piątki, ale zwaliło się więcej roboty i było kilka pożarów do ugaszenia przed wyjazdem. Wyszło jakieś 170 godzin, trochę ponad pełny etat. Dlatego przy każdym kliencie zadaję sobie trzy pytania. Czy wiem, kiedy prawdopodobnie odejdzie? Czy jestem na ten dzień przygotowany? I co mogę zrobić, żeby ten czas wydłużyć? To jest cała gra. Nie łapać jak najwięcej klientów, tylko zostać z nimi jak najdłużej, realnie dowożąc wartość.
Na koniec jedna liczba spoza tabelki, z której jestem prywatnie dumny: schudłem dwadzieścia trzy kilo. Na przychód nie wpływa, ale czasem najważniejsze wyniki są poza Excelem.
Ktoś kto przechodzi przez to teraz.
Bo na cudzych liczbach nie da się uczyć. Ale na cudzych historiach - jak najbardziej.
"Dotarło do mnie, że moja stawka godzinowa to jest stawka urojona."
Co zadziałało. Co padło.
Najważniejszy moment każdego sprawozdania - szczera ocena co dało wynik i co nie wyszło.
Trzy rzeczy do zapamiętania.
-
01Czerwiec 2026 = 159 920 zł brutto. Trend: spadek -11.2% vs poprzedni miesiąc. Liczy się nie pojedynczy miesiąc, tylko trend bazy recurring.
-
02Najważniejsza lekcja: LTV, czyli czas życia klienta. Najważniejsza metryka w biznesie usługowym to nie stawka godzinowa ani liczba klientów, tylko to, ile miesięcy klient z tobą zostaje....
-
03Co możesz zrobić jutro: policz swój miesiąc po strumieniach. Ile recurring, ile jednorazowe, ile godzin. I pamiętaj historię Daniel - efekty przychodzą.
Czerwiec 2026 jednym rzutem oka.
Chcesz takie liczby u siebie?
Bez kursów teoretycznych. ULTRA = 21 tygodni mentoringu 1-na-1. Stawka, oferta, klienci - zmiana którą widać w fakturach.
Jeszcze nie na mentoring 1-na-1? Zacznij od Strefy - pierwszy miesiąc 49 zł, potem 199 zł.